Jedyny na świecie pomnik poświęcony ofiarom na pl. Tian’anmen znajduje się we Wrocławiu

37 lat temu wrocławianie spontanicznie zaprotestowali przeciw brutalnej masakrze studentów na placu Tian’anmen w Pekinie. Dziś, przy jedynym na świecie pomniku poświęconym ofiarom chińskiego reżimu, mieszkańcy miasta ponownie oddali hołd tym, którzy w 1989 roku walczyli o wolność i prawa człowieka.

Kilka dni po krwawym stłumieniu pokojowej demonstracji chińskich studentów w Pekinie wrocławscy studenci, uczniowie i działacze opozycyjni rozbili miasteczko namiotowe, by zaprotestować przeciwko masakrze i okazać wsparcie jej ofiarom. To właśnie wtedy – w wielkiej tajemnicy w jednym z namiotów – zbudowano pierwszy w Polsce pomnik upamiętniający wydarzenia na placu Tian’anmen. Prosty i przejmujący w swej formie – fragment gąsienicy czołgowej i rozjechany rower leżący na bruku – został zniszczony przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa pierwszej nocy po zakończeniu protestu.

„W nocy z 3 na 4 czerwca 1989 roku w Pekinie na placu Niebiańskiego Spokoju miała miejsce nieprawdopodobna tragedia. Studenci wyszli na ten potężny plac, demonstrując swoje potrzeby wolności i walkę o zmianę ustroju politycznego. Samo słowo ‘masakra’ mówi nam o tym, że ludzie ci zostali pozbawieni życia. My jako Polacy, wy jako uczniowie naszej szkoły, kontynuując tradycję, oddajmy cześć tym, którzy wtedy walczyli o prawo do wolności. Róbmy to, aby pamięć trwała” – Izabela Koziej, dyrektor IX LO we Wrocławiu.

W 1999 roku powstał istniejący do dziś pomnik wydarzeń z 1989 roku, przy którym 3 czerwca spotkała się młodzież z IX LO we Wrocławiu wraz z nauczycielami i ze świadkami historii, aby wspólnie przypomnieć historię tamtych dni i oddać hołd wszystkim, którzy stracili życie w walce o wolność i demokrację. 

„Naszym sposobem protestu, będącym gestem obywatelskiej odwagi, było zbudowanie miasteczka namiotowego. Powstało tu kilkanaście namiotów, w których spędzaliśmy czas i spaliśmy. Jednocześnie zbieraliśmy w całym mieście podpisy pod petycją do rządu PRL o wyrażenie sprzeciwu wobec tej masakry. W każdej sytuacji, nawet będąc bardzo młodym, człowiek ma szansę zachować się przyzwoicie i nie być obojętnym” – dr Andrzej Jerie, dyrektor Centrum Historii Zajezdnia, uczestnik Obozu Żywego Protestu w 1989 roku.

Uroczystości towarzyszyły akcenty muzyczne. Uczestnicy wspólnie zaśpiewali przy akompaniamencie Sławomira Kubasa utwory, których wspólnym mianownikiem jest wolność, m.in. „Mówię ci że” zespołu Tilt , „Kocham wolność”  Chłopców z Placu Broni i „Krakowski Spleen” Maanamu. To była żywa lekcja historii.

Źródło: Ośrodek „Pamięć i Przyszłość"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »