Podczas debaty Opoki „Kościół w czasach AI” prof. Andrzej Zybertowicz przywołał esej Matthew Harvey’ego Sandersa, w którym autor ostrzega, że rozwój sztucznej inteligencji doprowadzi do „Wielkiego Oddzielenia” pracy od ludzkiej tożsamości. Kościół może tu odegrać kluczową rolę „Arki sensu”, chroniącej człowieka przed kryzysem pustki egzystencjalnej – wskazuje Sanders.
W nawiązaniu do zapowiadanej encykliki papieża Leona XIV, która jak przypuszczają komentatorzy, może być poświęcona sztucznej inteligencji, Fundacja Opoka zaprosiła do dyskusji na ten temat prof. Andrzeja Zybertowicza i red. Piotra Pietrusa. Podjęli oni próbę zdiagnozowania kondycji człowieka w świecie zdominowanym przez algorytmy oraz ostrzegali wskazując, że sztuczna inteligencja to już nie tylko narzędzie, a siła, która może wymknąć się spod kontroli.
Debata towarzyszyła XXXI Targom Wydawców Katolickich na Zamku Królewskim w Warszawie.
Prof. Zyberotwicz w dyskusji odwołał się do eseju Matthew Harvey’ego Sandersa, założyciela Longbeard – firmy technologicznej rozwijającej narzędzia AI dla Kościoła, w którym autor wskazuje na przełom cywilizacyjny, który nazywa „Wielkim Oddzieleniem”. „Po raz pierwszy w historii generowanie ogromnej wartości ekonomicznej nie będzie wymagało ogromnych ilości pracy ludzkiej” – zauważa Sanders. Wraz z końcem „Ery PKB” załamuje się dotychczasowy model tożsamości człowieka, oparty na pracy i produktywności.
W tej sytuacji pojawia się dramatyczne pytanie: kim jest człowiek, gdy przestaje być potrzebny ekonomicznie?
Sanders ostrzega, że odpowiedź świata technologicznego jest niewystarczająca. Proponowana przez Dolinę Krzemową wizja przyszłości – oparta na dochodzie podstawowym i cyfrowej rozrywce – prowadzi do duchowej pustki. „Prawdziwy kryzys XXI wieku nie będzie wynikał z niedoboru, lecz z rozpaczy” – podkreśla.
Jeszcze mocniej brzmi jego diagnoza: „Powszechny Dochód Podstawowy nie może naprawić dziury w duszy”.
Kościół jako jedyna odpowiedź na kryzys sensu
Na tym tle autor stawia odważną tezę: to właśnie Kościół może stać się kluczową instytucją przyszłości. „Misja Kościoła staje się nie tylko istotna, ale także życiodajnym duchowym kotwicą dla cywilizacji dryfującej” – pisze Sanders.
Jego zdaniem Kościół posiada coś, czego nie ma świat technologii: spójną wizję człowieka niezależną od produktywności:„Kościół posiada jedyny podręcznik dla człowieka, który istnieje niezależnie od wydajności ekonomicznej”.
W centrum tej wizji znajduje się koncepcja Imago Dei – człowieka stworzonego na obraz Boga. „Człowiek nie jest maszyną do optymalizacji, ale podmiotem o nieskończonej godności” – podkreśla autor. To właśnie ta antropologia – a nie technologia – ma być fundamentem przyszłości.
Alternatywa: „pusta utopia” czy „cywilizacja miłości”
Sanders przeciwstawia sobie dwie drogi. Z jednej strony stoi wizja świata, w którym ludzie żyją w komforcie, ale bez celu. „Oferują przyszłość, w której istoty ludzkie są redukowane do ust, które trzeba nakarmić, i receptorów dopaminowych, które trzeba stymulować” – pisze o propozycji Doliny Krzemowej.
Z drugiej strony pojawia się propozycja Kościoła: „cywilizacja miłości”. To świat, w którym technologia uwalnia człowieka od ciężkiej pracy, ale nie odbiera mu sensu – przeciwnie, pozwala go odkryć na nowo.
Kluczowe staje się tu rozróżnienie między pracą jako przymusem a pracą jako powołaniem. „Technologia powinna służyć człowiekowi, pozwalając mu stać się współtwórcą, a nie trybikiem w maszynie” – przypomina Sanders, odwołując się do nauczania Kościoła.
Kościół jako „Uniwersytet Duszy”
Jednym z najważniejszych postulatów autora jest nowa rola Kościoła jako formatora człowieka w świecie nadmiaru czasu. „Musimy stać się »Uniwersytetem Duszy« dla mas” – pisze.
W praktyce oznacza to przygotowanie ludzi do życia bez tradycyjnych struktur pracy: nauczenie ich, jak korzystać z wolności, jak budować relacje i jak odnajdywać sens poza ekonomią. Szczególne miejsce zajmuje tu liturgia, którą Sanders nazywa „anty-algorytmem”. „To czas »zmarnowany« z perspektywy gospodarki, ale jedyny, który ma znaczenie w perspektywie wieczności”.
Kościół ma więc nie tylko głosić sens, ale także uczyć konkretnych praktyk życia – modlitwy, wspólnoty, kontemplacji.
Ostrzeżenie: cyfrowy feudalizm
Autor przestrzega jednocześnie przed uzależnieniem od wielkich korporacji technologicznych. Jeśli Kościół nie stworzy własnych narzędzi, ryzykuje utratę wolności. „Jeśli jesteśmy jedynie użytkownikami technologii, a nie jej właścicielami, możemy zostać usunięci z platformy w każdej chwili” – ostrzega.
Dlatego postuluje budowę „suwerennej AI”, zakorzenionej w nauczaniu Kościoła i chroniącej jego autonomię.
Największa szansa od czasów starożytnych
Paradoksalnie jednak kryzys może stać się momentem przełomowym. „Upadek »Ery PKB« to największa szansa na ewangelizację od upadku Cesarstwa Rzymskiego” – pisze Sanders.
Automatyzacja oddaje człowiekowi coś bezcennego: czas. To od Kościoła zależy, czy zostanie on zmarnowany w cyfrowej rozrywce, czy przemieniony w przestrzeń rozwoju duchowego.
Esej kończy się mocnym wezwaniem do działania. Kościół nie może pozostać biernym obserwatorem zmian technologicznych.
„Nie pozwólcie, aby algorytm pisał waszą historię” – brzmi przywołane w tekście wezwanie.
Ostateczna wizja Sandersa jest jasna: „Maszyny odziedziczą trud; upewnijmy się, że święci odziedziczą ziemię”. W świecie sztucznej inteligencji to nie technologia będzie decydować o przyszłości człowieka, lecz odpowiedź na pytanie o sens. A tę – jak przekonuje autor – Kościół wciąż posiada.
Głębia rozpaczy
Do tej koncepcji doniósł się prof. Andrzej Zyberotwicz podczas debaty Kościół w czasach AI, która 17 kwietnia odbyła się w ramach XXXI Targów Wydawców Katolickich. „Ta propozycja dostarczenia sensu, którą niesie Kościół katolicki, jest prawdopodobnie bezkonkurencyjna” – powiedział. Jak dodał, „paradoksalnie właśnie na tę ofertę trzeba dziś położyć nacisk”. Prof. Zybertowicz zauważył również, że rozwój sztucznej inteligencji odsłania głębszy kryzys cywilizacyjny. „To, co odsłoniła AI, to głębia rozpaczy, przed którą stoi ludzka cywilizacja” – mówił. Jednocześnie uznał to za szansę: „To jest moment, abyśmy ponownie przedyskutowali istotę człowieczeństwa”.
Źródło: longbeard.com
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.