Prawdopodobną przyczyną pożaru krzyża w warszawskiej parafii Św. Maksymiliana Kolbego było zaprószenie ognia od zniczy – poinformował asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji. Podkreślił, że na ten moment policja wyklucza udział osób trzecich.
„Z ustaleń, które obecnie mamy, wynika, że do pożaru mogło dojść wskutek palących się pod krzyżem zniczy” – powiedział Sobótka.
Krzyż jest symbolem naszej wiary. Krzyż przed kościołem Św. Maksymiliana Kolbe na warszawskim Mokotowie był również symbolem przełomu jaki dokonał się w Polsce. To przy nim, na ówczesnym Placu Zwycięstwa w czerwcu 1979 roku Ojciec Święty Jan Paweł II wolał: „Niech zstąpi Duch… pic.twitter.com/QS5KzJmENI
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) April 3, 2026
Podkreślił, że w obrębie krzyża znajdowała się bardzo dużo zniczy, ponieważ w czwartek obchodzona była rocznica śmierci papieża Jana Pawła II. „I to jest prawdopodobieństwo największe, że do tego doszło poprzez zaprószenie ognia. Natomiast będziemy oczywiście ustalać, czy nie brały w tym udziału osoby trzecie, natomiast na ten moment to wykluczamy” – dodał.
W piątek na warszawskim Mokotowie przy ulicy Rzymowskiego spłonął krzyż, przed którym papież Jan Paweł II odprawił 2 czerwca 1979 r. na placu Zwycięstwa (obecnie plac marsz. Józefa Piłsudskiego) pierwszą mszę świętą w Polsce po objęciu Stolicy Piotrowej. Krzyż stanął przed parafią po poświęceniu kościoła w 1999 roku. Jest to metalowa konstrukcja obłożona drewnem i obita blachą.
Proboszcz parafii Św. Maksymiliana Kolbego ks. kan. Andrzej Krzesiński zapewnił, że „krzyż zostanie odbudowany”. Archidiecezja Warszawska podkreśliła z kolei, że „pożar nie wpłynie na porządek nabożeństw Triduum Paschalnego w parafii Św. Maksymiliana Kolbego”.
Źródło: 