Przymusowa „edukacja zdrowotna”. Tylko do 11 czerwca można zabrać głos w konsultacjach

„Obydwie części tego przedmiotu są w sposób radykalny antyrodzinne i w sposób radykalny genderowe” – mówił dr Zbigniew Barciński, prezes Stowarzyszenia Pedagogów NATAN i koordynator Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły. Protesty można zgłaszać pod adresem konsultacje.dko@men.gov.pl.

Tylko do 11 czerwca trwają – nienagłaśniane w żaden sposób przez ministerstwo edukacji – konsultacje społeczne w sprawie tzw. edukacji zdrowotnej. Przedmiot wprowadzony w zeszłym roku do szkół i odrzucony przez zdecydowaną większość rodziców (wypisanych zostało 70 proc. uczniów) będzie od 1 września 2026 r. obowiązkowy. Nieobowiązkowa będzie jedynie część zaliczona do tematu „zdrowie seksualne”. Jak jednak tłumaczył w Radiu Maryja dr Zbigniew Barciński, problem dotyczy nie tylko części poświęconej tzw. zdrowiu seksualnemu, ale całej konstrukcji przedmiotu.

„W moim przekonaniu cały ten przedmiot – i część obowiązkowa i ta część,która ma być dobrowolna – powinien być zlikwidowany. Obydwie części tego przedmiotu są w sposób radykalny antyrodzinne i w sposób radykalny genderowe” – stwierdził pedagog. Dodał, że tematyka promuje tranzycję płciową, a małżeństwo i rodzina są „albo zmarginalizowane, albo w ogóle usunięte poza nawias, albo stawiane na równi z wszelkimi innymi związkami, a uczeń ma być przekonywany do tego, żeby szanował na przykład czyjąś decyzję o rozwodzie”.

Jedyne źródło depresji

Prezes Stowarzyszenia Pedagogów NATAN zwrócił również uwagę na to, że w tzw. edukacji zdrowotnej małżeństwo i rodzina nie są przedstawiane jako wartościowe formy życia społecznego. Wręcz przeciwnie – wiąże się je z różnego rodzaju zaburzeniami. I tak, słowo „zaburzenia” pojawia się w podstawie programowej 7 razy.

„Są zaburzenia lękowe, zaburzenia afektywne, różnego rodzaju zaburzenia, w tym też zaburzenia depresyjne. I w ramach tych zaburzeń depresyjnych są wymienione tylko dwie sytuacje. W ogóle w ramach tych wszystkich zaburzeń są wymienione tylko dwie sytuacje: depresja w czasie ciąży i depresja poporodowa. Czyli mamy tutaj bardzo negatywny kontekst, bo są różnego rodzaju zaburzenia, a jako jeden jedyny przykład jest wskazana depresja związana z tym, że po prostu może się pojawić dziecko. Nie ma na przykład mowy o tym, że źródłem depresji może być rozwód”

– wyjaśniał gość Radia Maryja.

Wiadomość nie dla wszystkich

Barciński ostrzegał też przed zapisami dotyczącymi tzw. różnorodności płciowej. W tym kontekście wskazał na szkolenia organizowane dla nauczycieli oraz materiały rekomendowane przez resort edukacji.

„Pojawia się taki zapis, w którym jest mowa o tożsamości płciowej bez wyjaśnienia, bez doprecyzowania w samej podstawie. Jeśli sięgniemy na przykład do publikacji «Edukacja zdrowotna – podręcznik dla nauczycieli», wydanej przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu i polecanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej – to jest taki podręcznik adresowany na studia podyplomowe dla nauczycieli tego przedmiotu – to w tym podręczniku jest mowa właśnie o tożsamości płciowej, rozumianej jako subiektywne poczucie przynależności do jakiejś płci. Jest wskazane coś takiego, że to jest normalne, jeśli na przykład mężczyzna identyfikuje się jako kobieta. (…) Nie ma w ogóle wskazania, że tożsamość płciowa może być prawidłowa i zaburzona” – wskazał dr Barciński.

„Edukacja zdrowotna” będzie obowiązkowa. Pedagog tłumaczy, co to oznacza
Portal Opoka

Jeszcze można działać

14 czerwca w Warszawie odbędzie się manifestacja przeciwko niszczeniu polskiej oświaty, w tym przeciwko tzw. edukacji zdrowotnej. Protesty najlepiej wysyłać do ostatniego dnia konsultacji, czyli do 11 czerwca. Apel o niewprowadzanie przymusowej EZ wystosowała fundacja Grupa Proelio. Można go podpisać

Źródła: radiomaryja.pl, Opoka, proelio.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »