Sąd Apelacyjny w Katowicach zdecydował w środę o prawomocnym zaostrzeniu kary dla sprawcy brutalnego zabójstwa ks. Grzegorza Dymka, proboszcza jednej z parafii w Kłobucku. Pierwotnie zasądzone 20 lat pozbawienia wolności wymiar sprawiedliwości podwyższył do lat 30.
Do zabójstwa ks. Grzegorza Dymka, proboszcza parafii NMP Fatimskiej w Kłobucku, doszło 13 lutego ub. roku. 58-letni kapłan poniósł śmierć na terenie plebanii. 52-letni sprawca został zatrzymany przez policję w trakcie ucieczki z miejsca zbrodni.
Prokuratura ustaliła, że bezpośrednią przyczyną zgonu duchownego było uduszenie. Sprawca po wtargnięciu na teren plebanii obezwładnił księdza i skrępował mu ręce plastikowymi opaskami zaciskowymi. Następnie owinął głowę ofiary taśmą foliową, szczelnie zatykając usta oraz nos, w ten sposób pozbawiając kapłana możliwości oddychania.
Proces w tej sprawie toczył się przed sądem w Częstochowie od grudnia ub. roku. Tomasz J., były policjant, przyznał się do zaplanowania kradzieży, ale zaprzeczał jednocześnie oskarżeniom o celowe morderstwo kapłana.
W marcu br. Sąd Okręgowy w Częstochowie uznał, że napastnik działał z tzw. zamiarem ewentualnym zabójstwa. Z taką interpretacją od początku nie zgadzała się prokuratura, dowodząc, że Tomasz J. kierował się bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia duchownego. Dlatego prokurator domagał się dla oskarżonego kary dożywotniego więzienia. Obrona także złożyła apelację, broniąc tezy, jakoby celem sprawcy był wyłącznie rozbój, a śmierć proboszcza była nieszczęśliwym wypadkiem.
Ostatecznie Sąd Apelacyjny uznał, że ustalenia pierwszej instancji były słuszne, natomiast okoliczności zbrodni w ocenie sądu wymagały nałożenie surowszej kary niż pierwotnie zasądzona.
Zamordowany ks. Grzegorz Dymek pracował w parafii NMP Fatimskiej w Kłobucku od chwili jej powstania w 1998 r. - otrzymał zlecenie jej utworzenia i budowy nowego kościoła. Od tego czasu nieprzerwanie pełnił w niej funkcję proboszcza.
Źródło: KAI
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.