Wiceszef MSZ Wojciech Zajączkowski powiedział w węgierskim Debreczynie, że spodziewa się, iż w poniedziałek wieczorem do Polski powróci około 30 polskich obywateli poszkodowanych w niedzielnym wypadku autobusu. Dodał, że samolot wystartuje z lotniska w Debreczynie lub z Budapesztu.
Przedstawiciele polskiego rządu wraz z zespołem medycznym polecieli w niedzielę wieczorem na Węgry, gdzie doszło do tragicznego wypadku polskiego autobusu. 12 osób zginęło, ranni trafili do szpitali w czterech miejscowościach: Nyíregyháza, Egerze, Miszkolcu i Debreczynie.
Zajączkowski rano był w szpitalu w mieście Nyíregyháza, natomiast po południu – w Debreczynie, gdzie powiedział, że tutejszy szpital w poniedziałek będą mogły prawdopodobnie opuścić dwie, trzy osoby.
⚫ #Dzisiaj | WAŻNE! NAJŚWIEŻSZE USTALENIA W SPRAWIE OKOLICZNOŚCI TRAGICZNEGO WYPADKU NA WĘGRZECH!
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) August 16, 2026
AUTOKAR Z POLSKIMI PIELGRZYMAMI ZJECHAŁ Z DROGI I PRZEKOZIOŁKOWAŁ. POTWIERDZONO 12 OFIAR ŚMIERTELNYCH!
Dramat rozegrał się około 1:00 w nocy na autostradzie M3 między Budapesztem… pic.twitter.com/DfQ73sgcg5
„W sumie spodziewamy się, że około 30 osób (ze wszystkich szpitali) być może uda się ewakuować do kraju” – powiedział wiceszef MSZ dziennikarzom.
Dodał, że trwa ustalanie, skąd wystartuje samolot do Polski. „W grę wchodzą dwa lotniska - Budapeszt lub Debreczyn, chcielibyśmy, żeby to się odbyło z Debreczyna, ponieważ jest to lotnisko położone najbliżej wszystkich trzech sąsiednich miast, gdzie ulokowali są chorzy” – zaznaczył Zajączkowski.
Wyjaśnił, że właśnie do Debreczyna najłatwiej byłoby przywieźć wszystkich Polaków, którzy mają wrócić do kraju. Podkreślił jednocześnie, że gdyby lot z Debreczyna z jakiś powodów okazał się niemożliwy, to przygotowany będzie wylot z Budapesztu.
Podtrzymał, że lot powrotny do Polski planowany jest w poniedziałek, w godzinach wieczornych.
Źródło: PAP
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.