Bp Barron o propozycji Synodu: chęć zmiany nauczania Kościoła o seksualności jest absurdalna!

Bp Robert Barron powiedział, że szczerze nie zgadza się z końcowym raportem Synodu o Synodalności, w którym stwierdzono, iż postęp w nauce wymaga ewolucji w nauczaniu moralnym Kościoła na temat ludzkiej seksualności.

W opublikowanej refleksji bp. Winona-Rochester w stanie Minnesota w USA powiedział, że niepokojące jest to, iż członkowie niemieckiej konferencji biskupów już używają języka raportu synodalnego, aby uzasadnić poważne przeformułowania nauczania Kościoła na temat seksualności.

Barron odniósł się w szczególności do sugestii, że „postęp w naszym naukowym zrozumieniu będzie wymagał ponownego przemyślenia naszego nauczania seksualnego, którego kategorie są najwyraźniej nieodpowiednie do opisania złożoności ludzkiej seksualności w dokumencie podsumowującym”.

Nazwał ten język „protekcjonalnym wobec bogato wyrażonej tradycji refleksji moralnej w katolicyzmie”, w tym teologii ciała opracowanej przez św. Jana Pawła II.

„Twierdzenie, że ten wielowarstwowy, filozoficznie poinformowany, teologicznie gęsty system nie jest w stanie poradzić sobie z subtelnościami ludzkiej seksualności, jest po prostu absurdalne” – powiedział Barron.


Czytaj więcej: Katolicy wobec LGBT: uśpieni i naiwni

Zobacz także: Watykan do episkopatu Niemiec: nie ma mowy o święceniu kobiet i zmiany nauczania Kościoła
 

„Ale głębszym problemem jest to, że ten sposób argumentacji opiera się na błędzie kategorii - a mianowicie, że postęp w naukach jako taki wymaga ewolucji w nauczaniu moralnym” – dodał.

Biskup zauważył również, że podczas dyskusji na październikowym zgromadzeniu synodalnym istniało „dostrzegalne napięcie między miłością a prawdą”, szczególnie w kwestii dotarcia do społeczności LGBT.

„Praktycznie wszyscy uczestnicy synodu uważali, że osoby, których życie seksualne odbiega od normy, powinny być traktowane z miłością i szacunkiem. Jeszcze raz brawo dla synodu za tak zdecydowane podkreślenie tej kwestii duszpasterskiej. Ale wielu uczestników synodu uważało również, że prawda moralnego nauczania Kościoła w odniesieniu do seksualności, nigdy nie powinna być odkładana na bok” – powiedział Barron.

Dodał, że bardziej trafne byłoby stwierdzenie, że może istnieć „napięcie między przyjęciem a prawdą”, ponieważ „kiedy terminy te są właściwie rozumiane, nie ma prawdziwego napięcia między miłością a prawdą, ponieważ miłość nie jest uczuciem, ale aktem, w którym ktoś chce dobra drugiej osoby”. „Dlatego nie można autentycznie kochać kogoś innego, jeśli nie ma prawdziwego postrzegania tego, co jest naprawdę dobre dla tej osoby” – przyznał hierarcha.


Źródło: catholicnewsagency.com

« 1 »

reklama

reklama

reklama