Pigułka aborcyjna kończy jedno życie i szkodzi drugiemu

Chociaż amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) twierdzi, że pigułka aborcyjna jest „bezpieczna i skuteczna”, eksperci mówią o zwiększonym ryzyku powikłań. „To nie jest proste rozwiązanie” – podkreśla dr Christina Francis.

Pigułka aborcyjna kończy jedno życie i szkodzi drugiemu – podkreślał Bob Good, podczas panelu na temat aborcji chemicznej zorganizowanego przez The Heritage Foundation, odnosząc się do śmierci dziecka i wpływu na zdrowie psychiczne matki. Amerykański polityk podkreślił przy tym, że zadaniem numer jeden dla rządu jest ochrony swoich obywateli, w tym nienarodzonych.

W panelu uczestniczyła także dr Christina Francis, dyrektor generalna Amerykańskiego Stowarzyszenia Położników i Ginekologów Pro-Life (AAPLOG).

Jak mówiła, poziom dezinformacji, niedokładnych informacji, które pochodzą od lekarzy opowiadających się za aborcją, jest zdumiewający. „Kwestia aborcji chemicznej jest jedną z najgorszych. To nie jest proste rozwiązanie” – stwierdziła.

Potwierdzając niebezpieczeństwa związane z aborcją chemiczną, tłumaczyła, że kobiety po aborcji są od sześciu do siedmiu razy bardziej narażone na samobójstwo.

Jak działa tabletka aborcyjna? Mifepriston, zwany także RU-486, blokuje progesteron, hormon ciążowy, odcinając dopływ tlenu i składników odżywczych do dziecka w łonie matki. Czterdzieści osiem godzin później zażywa się mizoprostol w celu wywołania porodu.

Chociaż amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) twierdzi, że pigułka aborcyjna jest „bezpieczna i skuteczna”, aborcja chemiczna jest czterokrotnie bardziej narażona na ryzyko powikłań niż aborcja chirurgiczna, stwierdziła Ch. Francis. Powikłania te obejmują infekcje, krwotok, zatrzymanie tkanki wymagające pilnej operacji.

Jak tłumaczyła lekarka, po aborcji kobiety w kolejnych ciążach częściej doświadczają przedwczesnego porodu, a aż 35 proc. aborcji przy użyciu pigułek zatwierdzonych przez FDA kończy się wizytą na izbie przyjęć.

„Mamy dużo pracy do wykonania, edukując i korygując dezinformację wypływającą z drugiej strony” – powiedziała.

Głos zabrał także Erik Baptist, starszy doradca w Alliance Defending Freedom, organizacji prawnej chroniącej wolność religijną. Baptist, który reprezentuje kobiety poszkodowane w wyniku zażycia pigułki aborcyjnej, stwierdziła, że FDA nie przeprowadziła należytych testów bezpieczeństwa 11 zmian wprowadzonych od 2016 roku. Każda zmiana była wcześniej oceniana indywidualnie, ale wprowadzenie ich jednocześnie nie zostało przetestowane w ani jednym badaniu, powiedział Baptist.

Wśród zmian, o których mówił, było zniesienie wymaganych wcześniej trzech wizyt lekarskich, podczas których matka byłaby badana pod kątem ryzyka i monitorowana pod kątem powikłań, oraz wydłużenie możliwości zastosowania aborcji chemicznej z siedmiu do 10 tygodni ciąży.

Źródło: lifenews.com

« 1 »

reklama

reklama

reklama