Hiszpański rząd przedstawia możliwe przyczyny katastrofy kolejowej. Maszyniści ogłaszają strajk generalny

Minister transportu Hiszpanii Oscar Puente przedstawił w środę na konferencji prasowej hipotezy na temat przyczyn niedzielnej katastrofy kolejowej na południu kraju, wskazując na możliwą wadę infrastruktury. Z kolei związek zawodowy maszynistów zapowiedział trzydniowy strajk generalny w lutym.

„Jeśli coś jest oczywiste, to fakt, że to nie konserwacja, zużycie ani brak kontroli doprowadziły do wypadku (…). Nie mamy do czynienia z problemem braku inwestycji, tylko z problemem, którego nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy” – powiedział Puente.

Polityk poinformował, że w wózkach kołowych pociągu Iryo, który się wykoleił i uderzył w wagony pociągu Alvia, wykryto „niewielkie wgniecenia o grubości jednego milimetra i szerokości dwóch-trzech centymetrów”.

„Byłoby zbyt ryzykowne twierdzić, że ślady na wózkach oznaczają wadę infrastruktury. Jest to niewątpliwie możliwe, ale nie mogę tego stwierdzić, ponieważ nie robią tego nawet technicy prowadzący dochodzenie” – powiedział Puente.

Minister podkreślił, że wciąż nie wiadomo, czy przerwanie toru jest zgodne ze zidentyfikowanymi wgnieceniami i czy było przyczyną, czy też konsekwencją wykolejenia się pociągu przewoźnika Iryo.

W środę państwowy zarządca infrastruktury kolejowej Adif poinformował, że zniósł tymczasowe ograniczenia prędkości na tracie Madryt-Barcelona do 160 km/h. Pociągi znów mogą – z wyjątkami w kilka punktach – jechać z prędkością 300 km/h.

Minister zapewnił w środę, że nie będzie rezygnacji z prędkości 350 km/h na odcinkach, na których jest to możliwe. Zapowiedział też, że połączenie kolejowe Madryt-Andaluzja może zostać wznowione 2 lutego.

W reakcji na ostatnie wypadki na kolei – ten w Andaluzji i dwa wtorkowe w Katalonii – największy związek zawodowy maszynistów w Hiszpanii SEMAF ogłosił w środę trzydniowy strajk generalny w dniach 9-11 lutego. Związkowcy domagają się podjęcia przez władze działań, które zagwarantują bezpieczeństwo na kolei.

Jak skomentował minister Puente, nie jest to „najlepszy sposób wyrażenia swojego niezadowolenia”.

Katastrofa w Adamuz była drugą największą katastrofą kolejową w XXI wieku w Hiszpanii. Najnowsze informacje mówią o 43 ofiarach śmiertelnych. Premier Pedro Sanchez poinformował w środę, że państwowe obchody ku czci ofiar katastrofy odbędą się 31 stycznia w Huelvie w Andaluzji na południu kraju.

We wtorek, dwa dni po katastrofie w Adamuz, doszło do dwóch mniejszych wypadków w Katalonii. W jednym z nich w miejscowości Gelida w wyniku zawalenia się muru na tory wykoleił się pociąg podmiejskich linii Rodalies. Śmierć poniosła jedna osoba, 28-letni maszynista, a kilkadziesiąt osób zostało rannych.

W środę w Katalonii doszło do chaosu komunikacyjnego w wyniku wstrzymania kursów pociągów Rodalies. Usługi mają zostać stopniowo wznawiane od rana w czwartek.

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama