Iran poinformował państwa członkowskie Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO), że statki, których „nie uzna za wrogie”, mogą przepływać przez cieśninę Ormuz, o ile będą koordynować tranzyt z władzami w Teheranie – napisał dziennik „Financial Times” („FT”)
Według gazety w liście rozesłanym do członków IMO irańskie ministerstwo spraw zagranicznych stwierdziło, że Teheran „podjął niezbędne i proporcjonalne działania, by uniemożliwić agresorom i ich zwolennikom wykorzystanie cieśniny Ormuz do prowadzenia wrogich operacji”.
Teheran stwierdził też w dokumencie, że jednostki powiązane ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, a także „inni uczestnicy agresji nie kwalifikują się do (...) przepływu”. Mająca siedzibę w Londynie Międzynarodowa Organizacja Morska zrzesza 176 państw świata.
W opinii profesor Natalie Klein z amerykańskiego think-tanku Defence of Democracies (Fundacja Obrony Demokracji – PAP) Iran ma się uciekać do wymuszania haraczu za możliwość przepłynięcia przez Ormuz.
„Liczne doniesienia potwierdzają, że Iran oferuje przeprawę przez swoje wody terytorialne w cieśninie w zamian za kwotę sięgającą nawet 2 mln dolarów. To próba wymuszenia, a tankowce chętnie płacą” – stwierdziła analityk i dodała, że irański parlament podejmuje działania mające na celu wprowadzenie stałych podatków i opłat za transport wodami terytorialnymi przez Ormuz.
W wyniku odpowiedzi Iranu na wojnę, którą 28 lutego rozpoczęły przeciwko temu państwu Izrael i USA, poważnym utrudnieniom uległ transport przez cieśninę Ormuz. W normalnych warunkach przechodzi przez nią m.in. ok. 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej. W efekcie blokady cena surowca gwałtownie wzrosła na światowych rynkach.
Źródło: 