Nagła inwazja imigrantów. Ceuta oblężona przez przybyszów z Maroka

Dantejskie sceny na plażach Ceuty. Tysiące migrantów z Maroka przekroczyło w sposób niekontrolowany granicę Hiszpanii. Marokańska policja pozostaje bierna. Rząd w Madrycie odmawia wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Prawica chce postawienia premiera przed sądem. Lewica domaga się skuteczniejszego przyjmowania imigrantów.

To „zorganizowana i przygotowana inwazja” – ostrzega Andrea Llopart z młodzieżówki Partii Ludowej. Prawicowa Vox domaga się postawienia „posadzenia na ławie oskarżonych” lewicowego premiera Pedro Sáncheza. Hiszpańską granicę w Afryce przekroczył tłum ludzi, przeważnie młodych mężczyzn.

Nagrania z Ceuty, hiszpańskiej eksklawy w Afryce graniczącej z Marokiem pokazują tłum imigrantów przedostających się z arabskiego kraju na stronę Hiszpanii. W ciągu jednego dnia granicę pokonało ok. 2 tys. osób. Imigranci omijają bariery graniczne, płynąc morzem, po czym przez plażę wchodzą do miasta. Niektórzy krzyczą: „niech żyje Hiszpania!” i „niech żyje Sánchez!”.

Największy kryzys od 5 lat

Ok. 800 osób obozuje w pobliżu Tymczasowego Ośrodka Detencji Imigrantów (CETI). Wewnątrz przebywa już ponad 700 osób, mimo że punkt dysponuje zaledwie 512 miejscami. W czwartek rano w ośrodkach dla nieletnich przebywało 700 dzieci i nastolatków, po tym jak ponad 100 przybyło do miasta poprzedniego wieczora. W środę nieletnich znajdujących się w ośrodkach było 570, a we wtorek 420. Nie jest jasne, czy wśród podopiecznych nie ma dorosłych podających fałszywe dane. To największy kryzys w Ceucie od 2021 r., kiedy to granicę w niekontrolowany sposób przekroczyło 10 tys. osób.

Stanu wyjątkowego nie będzie

Z powodu kryzysu tymczasowo zamknięto centrum handlowe Parques de Ceuta, supermarkety Dia i Carrefour, a także inne punkty handlowe, w tym oficjalny sklep klubu piłkarskiego AD Ceuta.

Na nagłą inwazje migrantów nie reagują marokańskie służby. Związki zawodowe hiszpańskich policjantów potępiły „absolutny brak działań” Maroka. Z kolei król tego kraju Mohammed VI podczas przemówienia z okazji 27 lat swojego panowania chwalił „bezpieczeństwo i stabilność, którymi cieszy się Maroko, a także sprawność i skuteczność działania instytucji państwowych”.

Szef lokalnych władz Ceuty Jesus Vivas nazwał obecną sytuację „kryzysem humanitarnym i społecznym”, wzywając rząd centralny do ogłoszenia „stanu wyjątkowego” i ustanowienia „jednego dowództwa” na szczeblu państwowym w celu opanowania sytuacji. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odpowiada jednak, że stan wyjątkowy nie może być wprowadzony z powodu kryzysu migracyjnego. Z kolei resort spraw zagranicznych zapewnia, że „stosunki z Marokiem są doskonałe”.

Współtworząca rząd lewicowa koalicja Sumar sprzeciwia się pomysłom deportacji imigrantów. Członkowie tej partii stwierdzili, że „deportacje nieletnich lub osób, które mogłyby ubiegać się o azyl, nie mogą mieć miejsca”. Jak mówią lewicowi politycy, hiszpańskie sądy już orzekły, że takie praktyki są nielegalne. Zamiast tego Sumar wzywa do wzmocnienia recepcji imigrantów w Ceucie.

Źródła: abc.es, x.com

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »