Izraelski parlament przyjął ustawę wprowadzającą karę śmierci za ataki terrorystyczne ze skutkiem śmiertelnym. Egzekucja odbywałaby się w ciągu 90 dni od wydania wyroku przez sąd wojskowy, bez możliwości ułaskawienia. Przepisy są skonstruowane tak, że traceni mogliby być niemal wyłącznie Palestyńczycy.
Nowa ustawa przeszła trzecie i ostatnie czytanie w Knesecie stosunkiem głosów 62 do 48. Premier Izraela Benjamin Netanjahu głosował za.
Ustawa stanowi, że Palestyńczycy skazani przez izraelskie sądy wojskowe za przeprowadzenie ataków terrorystycznych powodujących ofiary śmiertelne będą skazywani na śmierć przez powieszenie. Wyroki będą wykonywane w ciągu 90 dni, z możliwością odroczenia wykonania kary do 180 dni, ale bez możliwości ułaskawienia. Ustawa dopuszcza też możliwość skazania na dożywocie, a nie na śmierć.
Sądom wojskowym podlegają Palestyńczycy mieszkający na Zachodnim Brzegu, a żydowscy osadnicy nie. W dodatku kara śmierci mogłaby być wykonywana tylko wtedy, gdy celem ataku było „zaprzeczenie istnieniu państwa Izrael”. W praktyce oznacza to, że ustawa jest wymierzona konkretnie w Palestyńczyków.
„Tworzymy historię”
Ustawa była forsowana przez skrajną prawicę, a jej siłą napędową był minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gwir. Po głosowaniu opublikował on na X wpis: „Tworzymy historię!!! Obiecaliśmy. Dotrzymaliśmy słowa”.
Za ustawą opowiadała się deputowana Limor Son-Har-Melech z partii Ben-Gwira, która przeżyła atak palestyńskich terrorystów, w którym zginął jej mąż. Jak mówiła, jeden z zabójców jej męża został później zwolniony i wziął udział w atakach na Izrael 7 października 2023 roku.
Z kolei Jair Golan, lider opozycyjnych Demokratów, skrytykował ustawę i stwierdził, że doprowadzi ona do międzynarodowych sankcji.
„Ustawa o karze śmierci dla terrorystów to zbędny akt prawny, mający na celu zdobycie większej liczby lajków dla Ben Gwira – powiedział. – Nie przyczynia się ona ani trochę do bezpieczeństwa Izraela”.
Powszechna krytyka
W przeddzień głosowania Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy wyraziły swoje „głębokie zaniepokojenie”, twierdząc, że projekt ustawy podważa „zasady demokratyczne”.
Autonomia Palestyńska, która administruje Zachodnim Brzegiem, potępiła przyjęcie ustawy, twierdząc, że „dąży ona do legitymizacji pozasądowych zabójstw pod osłoną legislacyjną”.
Projekt krytykuje też wiele międzynarodowych organizacji zajmujących się prawami człowieka, a także ONZ.
Stowarzyszenie na rzecz Praw Obywatelskich w Izraelu wniosło już petycję do Sądu Najwyższego Izraela przeciwko tej ustawie.
„Ustawa jest niekonstytucyjna, celowo dyskryminująca i – w odniesieniu do Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu – uchwalona bez podstawy prawnej”
– napisano w oświadczeniu. Sąd Najwyższy będzie teraz musiał rozważyć, czy rozpatrzyć skargę na ustawę.
W całej swojej historii Izrael stracił tylko dwie osoby. Jedną z nich był niemiecki zbrodniarz Adolf Eichmann, którego uprowadzono w Argentynie i przewieziono na proces do Izraela. Drugą – Meir Tobiański, oficer skazany w 1948 r. za zdradę i rok po śmierci oczyszczony z zarzutów. W latach 80. wykonywanie egzekucji zostało zawieszone, a od lat 90. nikogo nie skazano na śmierć.
Źródła: bbc.com, wpolityce.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.