Premier Węgier Viktor Orban, przemawiając w środę do swoich zwolenników na wiecu w Ostrzyhomiu, ocenił, że Ukraina jest „bardzo niebezpiecznym krajem, państwem terrorystycznym”, ale Węgrzy „temu terrorowi” nie ulegną.
„Ukraińcy nie są wybredni w swoich środkach, mamy do czynienia z bardzo niebezpiecznym krajem, państwem terrorystycznym, ale nie ulegniemy terrorowi” – oświadczył premier. Zaznaczył, że Węgrzy są „narodem miłującym pokój, ale nigdy nie powinno się zdarzyć, żeby ktoś szantażował, groził i w ten sposób chciał zyskać nad nami przewagę”.
„Nigdy na to nie pozwolimy” – zapewnił.
Nawiązał przy tym do ogłoszonej wcześniej decyzji o wstrzymaniu przez Węgry transportu gazu na Ukrainę. „Dostawy gazu z Węgier na Ukrainę będą stopniowo wstrzymywane, a nadwyżki magazynowane w kraju. Dopóki Ukraina nie będzie dostarczać ropy naftowej, nie będzie też otrzymywać gazu z Węgier” – oświadczył premier w nagraniu opublikowanym wcześniej w środę na Facebooku.
Rurociąg naftowy Przyjaźń, główny szlak transportujący rosyjską ropę naftową przez Ukrainę na Węgry i Słowację, jest nieczynny od końca stycznia, kiedy został uszkodzony w wyniku rosyjskich ataków. Władze w Kijowie zapewniają, że ropociąg remontują, jednak rząd Orbana utrzymuje, że ukraińskie władze celowo wstrzymują wznowienie tranzytu, nazywając te działania „szantażem”.
Dane firmy EXPRO, ukraińskiej grupy consultingowej, wskazują, że w 2025 roku Ukraina importowała z Węgier ponad 2,9 mld metrów sześciennych gazu ziemnego, czyli 45 proc. całkowitego importu tego surowca. Węgry są również ważnym dostawcą energii elektrycznej na Ukrainę, odpowiadając za 42 proc. importu w 2025 roku.
„Grożą nam zewsząd, ponieważ chcą zmiany rządu na Węgrzech. Podróżuję po kraju, aby pokazać, że na to nie pozwolimy, nie możemy pozwolić na groźby ani szantaż, ponieważ tylko Węgrzy mogą decydować o przyszłości Węgier” – powiedział Orban do zebranych w Ostrzyhomiu zwolenników.
Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna partia TISZA wyprzedza Fidesz premiera Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 23-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują z kolei na kilkuprocentową przewagę Fideszu.
Źródło: PAP