Papież na Gran Canarii: „jeśli potraktowali cię jak rzecz, Kościół chce ci dziś powiedzieć: jesteś córką i siostrą”

„Niech Bóg, który «pod wieczór życia będzie nas sądził z miłości», pozwoli nam rozpoznawać Go dziś w ubogich i przybyszach oraz uwolni nas od patrzenia na cudzy ból tak, jakby nas nie dotyczy” – mówił Leon XIV, nawiązując do słów św. Jana od Krzyża.

Papież Leon XIV przybył na wyspę Gran Canaria. To – obok greckiej Lesbos i włoskiej Lampedusy – jeden z głównych celów podróży imigrantów usiłujących się dostać z Afryki do Europy.

Leon XIV przypomniał 25. rozdział Ewangelii św. Mateusza, w którym Jezus opowiada przypowieść o odrzuconych: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”.

„Tutaj Ewangelia wyrywa nas z wygodnego miejsca widza i stawia nas wobec przybywającego brata. Pyta nas, czy potrafiliśmy rozpoznać Chrystusa w tych, którzy schodzą na ląd naznaczeni lękiem, głodem i przemocą, po przejściu przez pustynię, noc i morze”

– mówił papież.

Morze symbolem chaosu i zagrożenia

Leon XIV wskazał na swój Pierścień Rybaka. „Już sama jego nazwa prowadzi nas nad Jezioro Galilejskie, gdzie Chrystus powołał Piotra i powiedział do niego: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił»” – powiedział. Jak przypomniał, tysiące ludzi przybywają na Gran Canarię w łódkach – dłubankach, przy czym jedni zostają uratowani z morza, a ciała innych wyławiane są z wody. Ojciec Święty podkreślił: „Następca Piotra nie może odwrócić się od tych nabrzeży. Kościół nie może odwrócić się od tych wód ani od żadnego miejsca, gdzie głód, pragnienie, przemoc, lęk czy wygnanie nadal ranią ludzką godność. Uczniowie Jezusa nie mogą uznać za obce wołania tych, którzy krzyczą pośród nocy”.

Papież stwierdził, że Kościół nie może nie ratować i nie prowadzić do życia. Dziś to wezwanie, tłumaczył, staje się bardzo konkretne: dotyczy ludzi tonących w morzu obojętności, wyzysku i przemocy. Przypomniał, że morze w Biblii symbolizuje chaos i zagrożenie. Także dziś staje się miejscem dramatu, gdzie działają handlarze ludźmi i gdzie wielu ginie w drodze po życie.

„Kościół nie może pozostać niemy wobec tych, którzy zostają pozostawieni na pastwę jego fal” – stwierdził Ojciec Święty.

Nie jesteś rzeczą

Papież wskazał na inne tragedie migrantów – handel ludźmi, zniewalanie kobiet i dzieci, obojętność świata. Dodał jednak, że rozbrzmiewa głos Chrystusa: „Milcz, ucisz się!” przeciw siłom, które pochłaniają naszych braci.

„Tam, gdzie Chrystus nakazuje morzu milczeć, Kościół nie może pozostać niemy wobec tych, którzy zostają pozostawieni na pastwę jego fal” – wołał Leon XIV.

Przemawiając do migrantów i wolontariuszy, Leon XIV dziękował za każdy gest pomocy – za kilka przekazanych ciastek czy łyk mleka. Są one jak pięć chlebów i dwie ryby rozmnożone przez Jezusa – podkreślił.

Przytaczając świadectwo Nigeryjki o imieniu Blessing (ang. błogosławieństwo), która przeżyła w drodze do Europy prawdziwe piekło – została zgwałcona, odebrano jej dziecko, zmuszono do prostytucji, więziono i wyceniono na 25 tys. euro – Ojciec Święty skierował do kobiety wzruszające przesłanie: „Jeśli inni wyznaczyli cenę za twoje ciało, Bóg nigdy nie przestał patrzeć na ciebie jak na kogoś bezcennego. Jeśli chcieli uwięzić cię w przeszłości naznaczonej bólem, Bóg nadal ogłasza nad tobą obietnicę przyszłości. Jeśli potraktowali cię jak rzecz, Kościół chce ci dziś powiedzieć: jesteś córką i siostrą, jesteś błogosławieństwem”.

Pejzaż wybrzeża

Leon XIV podkreślił, że migranci nie są problemem ani statystyką – są osobami z historią i marzeniami. Trzeba chronić ich życie i nie dawać się zwieść fałszywym obietnicom, które prowadzą do tragedii. Zaznaczył, iż ten dramat jest wezwaniem do odpowiedzialności dla całego świata: krajów pochodzenia, tranzytu i przyjęcia, a także dla Europy i wspólnoty międzynarodowej. Potrzebne są bezpieczne drogi migracji, ochrona życia i skuteczna walka z przestępczością.

„Oby historia nie musiała nas oskarżyć o to, że ból cierpiących uczyniliśmy zwyczajnym pejzażem naszych wybrzeży. Bo dziś, tutaj, nad brzegiem morza, każde życie, które przybywa, pyta nas, co pozostało z naszego człowieczeństwa. Prędzej czy później okaże się, czy potrafiliśmy go strzec, czy też pozwoliliśmy, by przemówiła za nas obojętność”

– powiedział papież na zakończenie swego przemówienia.

 

Źródła: KAI, vaicannews.va/pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »