Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Willi Hoffsümmer

POZWÓL SIĘ PRZEMIENIĆ!

To jest tak, jak z rzeką na pustyni: boi się, aby jej nie wysuszyło słońce i aby nie stała się cuchnącym bagnem, bo wtedy zabraknie jej siły, aby płynąć dalej. Jeśli chce pokonać to zagrożenie, musi być gotowa na przemianę. Czy jednak zostanie po tym sobą? Rzeka podejmuje radykalną decyzję: powierza się pustyni. Wysysają ją chmury i niosą nad rozżarzonym piaskiem. Ale potem w postaci deszczu spada na innym krańcu pustyni, piękniejsza i czystsza niż przedtem. Wtedy może się cieszyć i stwierdzić: „Teraz naprawdę jestem sobą!”

Powierzyć się, aby zostać przemienionym — o tym opowiada następująca historia:

Być otwartym na przemianę

Była raz mała, radosna kałuża, która bała się jedynie słońca. Mimo różnic zaprzyjaźniliśmy się trochę. „Szczęść Boże”, powiedziała do mnie i nie mogłem przejść obojętnie, nie uchodząc za gbura. Byłem gotowy iść dalej w przypadku, gdyby chciała ze mnie zakpić, ale zapytałem, jak akurat na to wpadła, aby mnie zagadnąć. Zamiast odpowiedzi zebrała wszystkie siły i ukazała mi całą głębię nieba. Prowadziliśmy długie rozmowy o jej ojcu deszczu i o tym, że boi się słońca. Być może udało mi się ją uspokoić. Stała się bardziej zamyślona, kiedy opowiadałem jej o ogromie morza, o zabawach ryb i radości tryskającej ze zmarszczek jego starego oblicza. Powiedziałem także, że morze jest ojczyzną i schronieniem wszystkich kałuż świata. Ze wschodu tak pośpiesznie nadszedł wieczór, że potknął się prawie o kałużę i o mnie, nie zwracając uwagi na naszą randkę. Byliśmy tak pogrążeni w naszej rozmowie, że staliśmy się częścią natury, która nas serdecznie otuliła. Kiedy kilka dni później przechodziłem obok miejsca, gdzie była moja mokra przyjaciółka, przeczytałem w tańczącym powietrzu wiadomość: „Wzbudziłeś we mnie tęsknotę. Kiedy słońce objęło mnie z czułością, nie mogłam się oprzeć i wzbiłam się wysoko do ścieżek chmur, które pokażą mi drogę do morza. Przyjdź wkrótce! Nie zapomnij...Szczęść Boże”.

Kto powierzy się ogniowi (Duchowi Świętemu), zostanie przetopiony i przeformowany na narzędzie w ręku Boga. Bóg nas jednak nie zmusza. Jeżeli zachowamy za duży dystans, pozostaniemy twardzi i zimni.

Jak wyraźnie może być to odczuwalne w życiu człowieka, zilustruje następne opowiadanie.

Czy nie można rozpoznać w tym wydarzeniu działania Ducha Świętego? Znam rodziny, w których odnawiają się rany, kiedy rodzice myślą o jednym ze swoich dzieci lub też dziecko wspomina swoich rodziców. Mark Twain opisał to następująco:

Oni mogą się zmienić!

Do jednego mędrca przyszedł raz pewien chłopiec i rzekł: „Nie mogę porozumieć się z moimi rodzicami. Codziennie wybucha kłótnia. Oni są tak zacofani. Nie znają się na postępie. Co mam robić? Uciekam z domu!” Mędrzec odpowiedział: „Młody przyjacielu, rozumiem cię. Jak byłem w twoim wieku, moi rodzice byli tak samo niewykształceni. Nie mogłem z nimi wytrzymać. Musisz mieć jednak cierpliwość do starszych ludzi. Oni rozwijają się wolniej. Po dziesięciu latach moi rodzice nauczyli się tyle, że można było z nimi całkiem mądrze porozmawiać. Co mam ci powiedzieć? Dzisiaj, po dwudziestu latach — możesz w to wierzyć lub nie — kiedy nie wiem już, co robić, pytam moich starszych rodziców. Tak mogli się zmienić!”

Takie przemiany występują też na innej płaszczyźnie: czy to nie jest zaskakujące, że Augustyn po hulaszczym życiu został jednym z największych świętych Kościoła? Czy nie zdumiewamy się przemianą Franciszka, który
w Asyżu uchodził za playboya i hipisa?


Lista fragmentów ksiązki - Otwórz się - Opowiadania dla młodych chrześcijan - Willi Hoffsümmer - zamieszczonych w serwisie "Opoka"

opr. ab/ab



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: opowiadania bierzmowanie katecheza Augustyn pustynia przemiana Franciszek Willi Hoffsümmer
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W