Nowy raport instytutu badawczego Pew alarmuje: w 2023 roku (to ostatni rok, dla którego dostępne są pełne dane), odnotowano dramatyczny wzrost prześladowań ze względów religijnych. To, co szczególnie niepokoi, to systemowy charakter tych prześladowań ze strony władz państwowych.
Prześladowanie religii ze strony rządów nasila się stale od 2007 roku, jednak rok 2023 okazał się bezprecedensowy, jeśli chodzi o skalę wzrostu tego zjawiska.
Wyniki zostały opublikowane 15 czerwca przez Pew Research Center w rocznym raporcie. Badaczki instytutu, Samirah Majumdar i Vivian Jacobs, przebadały dane z 198 krajów i terytoriów – reprezentujących niemal całą światową populację. Analiza miała charakter szeroki, wykorzystując wszelkie dostępne źródła, zarówno krajowe, jak i globalne, w tym dane Departamentu Stanu USA, Organizacji Narodów Zjednoczonych, Unii Europejskiej, FBI, Human Rights Watch oraz Amnesty International.
Dane były następnie oceniane według dwóch wskaźników. Pierwszy z nich dotyczył prześladowań ze strony władz; drugi obejmował działania, których dopuszczały się grupy, organizacje i poszczególne osoby.
Raport sporządzany przez Instytut Pew różni się od tego, który opracowuje europejskie obserwatorium OIDAC, ponieważ ma charakter globalny i dotyczy wszystkich religii, nie tylko chrześcijaństwa.
Dramatyczny wzrost prześladowań na całym świecie
Według Pew, na przebadanych 198 krajów, aż w 55 występował „podwyższony (wysoki lub bardzo wysoki) poziom wrogości związanej z religią”, w porównaniu do 45 rok wcześniej.
Jedynymi krajami, w których odnotowano spadek religijnej wrogości, były Etiopia i Filipiny, które instytut badawczy przeniósł z kategorii „wysokiej” do „umiarkowanej”, jeśli chodzi o indeks prześladowań.
Do kategorii „wysokiej” trafiły natomiast zarówno kraje uznawane za rozwinięte cywilizacyjnie: Belgia, Norwegia, Rosja, Hiszpania i Szwecja, jak i rozwijające się: Demokratyczna Republika Konga, Gwatemala, Sierra Leone, Sudan, Tanzania, Tajlandia i Turcja.
Nienawiść skierowana przeciw religii dotyczy nie tylko chrześcijan – doświadczają jej także muzułmanie, żydzi i Świadkowie Jehowy. W przypadku części krajów, takich jak Hiszpania i Norwegia, ataki mają charakter oddolny i odpowiedzialne są za nie różne zradykalizowane grupy i osoby. Władze nie potrafią lub nie chcą poradzić sobie z tym problemem. W wielu innych krajach, takich jak Rosja czy Indie, problem jest jeszcze poważniejszy – władze wykorzystują religijne antagonizmy do celów politycznych, podsycając wzajemną wrogość różnych grup wyznaniowych.
Instytut Pew odnotowuje, że w 2023 roku „nękanie grup religijnych przez władze (werbalnie lub fizyczne) było jednym z najczęstszych rodzajów ograniczania swobody religii”, co jest szczególnie niepokojące. Nie jest to zjawisko marginalne, ale powszechne. Tego rodzaju nękanie „miało miejsce w 185 krajach”, czyli 98 proc. wszystkich przebadanych krajów w 2023 roku.
Ponadto, jak powiedział Pew, różnego rodzaju ingerencje w kult religijny „były bardzo powszechnym zjawiskiem”, widocznym w 175 (88%) z 198 badanych krajów i terytoriów. To najwyższy poziom w historii.
Kraje doświadczające surowych prześladowań
W grupie największych krajów świata najbardziej drastyczne rządowe działania skierowane przeciw religii odnotowano w Chinach, Iranie, Indonezji, Egipcie i Rosji.
Jest też jeden kraj na mapie świata, który nie został uwzględniony w badaniu, choć z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że antyreligijna polityka władz jest tam najbardziej represyjna. Chodzi o Koreę Północną. Instytut Pew wyjaśnia, że nie było możliwe zebranie i opracowanie wiarygodnych danych, ponieważ „społeczeństwo północnokoreańskie jest w praktyce zamknięte dla osób z zewnątrz”, skutkiem czego „niezależni obserwatorzy nie mają normalnego dostępu do kraju”.
Niepokojący trend
Instytut badawczy zwraca uwagę na niezwykle niepokojący trend wzrostu systemowych prześladowań religii ze strony władz. Kontrastuje on ze zmiennymi wskaźnikami wrogości o charakterze społecznym.
W grupie 25 najludniejszych krajów były takie, jak Nigeria, Indie, Bangladesz, Pakistan i Egipt, w których odnotowano wysoki poziom tego typu oddolnej wrogości, były jednak i takie, jak Chiny, USA, RPA, Japonia i Wietnam, gdzie akty religijnej wrogości miały charakter jedynie incydentalny.
Analizując wieloletnie trendy, instytut badawczy zauważa, że podczas gdy mediana indeksu wrogości społecznej waha się i nie wskazuje stałej tendencji wzrostowej, wskaźnik restrykcji rządowych „systematycznie wzrasta”.
Próbując interpretować te dane, instytut Pew wskazuje, że wrogość społeczna związana jest zazwyczaj z bieżącymi wydarzeniami i nie ma charakteru długoterminowego, podczas gdy restrykcje i prześladowania ze strony rządów systematycznie narastają. Oznacza to, że prawo do wolności wyznania jest coraz bardziej zagrożone na całym świecie, a międzynarodowe organizacje, które powinny dbać o przestrzeganie praw człowieka, nie spełniają swojej roli.
Źródło: Pew Research Center, OSV News