Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Biblijne kłosy z gratulacyjnych snopów

ks. Tomasz Jelonek

ORYGINALNOŚĆ BIBLIJNEGO POJĘCIA STWORZENIA1

Jednym z podstawowych pytań, jakie od niepamiętnych czasów stawały przed ludźmi, było pytanie o  początek, w  szczególności początek całej dostrzegalnej rzeczywistości. Dlatego ludzkość od dawna zmagała się z problemem powstania i rozwoju otaczającego ją wszechświata i wyrażała swoje przypuszczenia na temat początków kosmosu w postaci mitów, które ze względu na opisane w nich rodzenie się świata z greckiego języka nazywamy kosmogonicznymi. W nich poszczególne ludy spowiadały się z właściwego sobie rozumienia rzeczywistości. W  tych opowiadaniach znaleźć można fundamenty rozumienia Boga i świata, człowieka i hierarchii wartości2. Stąd poznanie kosmologicznych zapatrywań licznych ludów, zwłaszcza starożytnych, stanowi niezwykle ciekawą przygodę intelektualną. Będziemy starali się choć trochę zagłębić w to zagadnienie, nie mając pretensji do jego pełnego przedstawienia, co wymagałoby bardzo obszernego studium. Naszym głównym zadaniem będzie skonfrontowanie prób odpowiedzi na pytanie o początek świata, podejmowanych w różnych kulturach z nauką Biblii, aby ocenić jej oryginalność i nowość, która istnieje obok wielu zapożyczeń, jakie Biblia przejęła z kultur ościennych.

Ludzie na przestrzeni długiego czasu w ramach tworzonych przez siebie kultur próbowali odpowiedzieć na pytanie, skąd się wzięli, co było wcześniej i jaki był początek wszystkiego. Wielość mitów ukazuje wielość koncepcji odpowiadających na te pytania. Przegląd wszystkich tych koncepcji, jakie pozostawili nam nasi przodkowie żyjący w różnych stronach globu ziemskiego, nie jest możliwy do przedstawienia. Nie wszystkie z tych koncepcji są interesujące dla naszego celu, którym jest zaznaczenie miejsca Biblii w świecie mitów. Najbardziej interesujące są mity tych kultur, które były bliskie chronologicznie i geograficznie dziejom Izraela, który wypowiedział się w księdze Biblii. Tu także obserwujemy wielość koncepcji i szczegółowych rozwiązań, o niektórych z nich postaramy się opowiedzieć dokładniej.

Rozpoczniemy od mitologii egipskiej, jako że z tą mitologią Izrael spotkał się najwcześniej, gdy zalążek tego narodu przebywał w Egipcie, który stał się dla niego domem niewoli, a wyjście z niej stało się dla narodu fundamentalnym spotkaniem Boga w  historii. To spotkanie zadecydowało o właściwym dla Izraela, a odrębnym od tego, co było u innych narodów, przedstawianiu Boga i  Jego działania zbawczego w historii i poprzez historię. To także legło u podstaw linearnej koncepcji czasu, który wobec tego miał początek i będzie miał koniec.

Zanim jednak Izraelici uświadomili sobie i zdecydowanie przyjęli wspomniane odrębności w swoim myśleniu, w Egipcie mogli spotkać się tamtejszym sposobem ujmowania rzeczywistości przede wszystkim w odniesieniu do kosmogonicznych odpowiedzi na pytanie o powstanie świata.

Oczywiście mitologia kosmogoniczna w  Egipcie, jak i  we wszystkich innych kulturach świata, związana była z  całokształtem systemu mitologicznego. W  tym całokształcie w  odniesieniu do Egiptu wielką rolę odgrywało pojęcie Maat3 oraz mit Ozyrysa4, nie mówiąc już o  innych ważnych elementach całego systemu. Te niezwykle interesujące zagadnienia wykraczają jednak poza zakres przyjętej w  tym opracowaniu tematyki i  dlatego ograniczymy się do prześledzenia jedynie mitologii kosmologicznej. W kulturze egipskiej była ona bardzo bogata5.

Egipt w starożytności był krajem szczególnym, należącym do Bliskiego Wschodu, ale także od innych krajów odbiegającym. O tej sytuacji, która wpływała także na specyfikę egipskiej mitologii, możemy przeczytać w przedmowie do podręcznika egiptologii:

[Egipt] położony w  północno-wschodniej części Afryki, ale tuż przy granicy Azji, należy przeważnie do świata obcego Wschodowi Starożytnemu, a równocześnie jest z nim dziejowo związany. Otoczony od wschodu i zachodu pustyniami był głównie (ale nie wyłącznie) dostępny z północy i  południa, otwierał się w  kierunku wschodniego basenu Morza Śródziemnego i wnętrza Afryki. Bogatszy w dobra naturalne, łatwiej rozwijał swoje życie gospodarcze. Także jego stosunki społeczne i polityczne odbiegały znacznie od tego, co działo się w Babilonii. Po burzliwej prahistorii rozwijały się one w Egipcie spokojniej, bardziej organicznie. Wpływy obce Egipcjanie przetwarzali i dostosowywali do własnej jaźni albo po pewnym czasie odrzucali. Stąd ich dorobek społeczny odbiegał znacznie od tego, co istniało u  sąsiadów. Niektóre zjawiska odrażały (jak np. słynny kult zwierząt), inne wzbudzały podziw i mniemanie o wyjątkowej starożytności tego, co widziano w dolinie rzeki Nilu. Dzięki swoim odmiennościom kultura egipska wywierała wpływ bardziej ograniczony niż babilońska6.

Dociekania na temat powstania świata i twórcy, który tego dokonał, były stałym tematem obecnym w kulturze Egiptu. Odpowiedzi zostały zawarte w trzech różniących się od siebie kosmogoniach, powstałych na gruncie odrębnych tradycji istniejących w  ośrodkach związanych z trzema starożytnymi miastami: Heliopolis, Memfis i Hermopolis.

Źródłami poznana pierwszej z tych tradycji są Teksty PiramidTeksty Sarkofagów. Pierwsze z nich są to pionowe kolumny hieroglifów, jakie znaleziono w Sakkarze w pięciu grobach (piramidach) faraonów piątej i szóstej dynastii. Najstarsze teksty pochodzą z piramidy Unisa, ostatniego władcy piątej dynastii, który panował w  latach 2367—23477. Późniejsze znaleziono w piramidach władców z dynastii szóstej: Tetiego (2347—2337), Pepiego I (2335—2285), Merenrego I (2285—2279), Pepiego II (2279—2219). Odkrycie tych tekstów nastąpiło w roku 1881 i bardzo szybko zostały opublikowane. Zawierały one zaklęcia, dzięki którym zmarły król mógł w zaświatach zająć miejsce wyznaczone mu przez bogów w pobliżu boga słońca8.

Teksty Piramid są pierwszym w  dziejach cywilizacji ludzkiej świadectwem literatury religijnej o tak wielkim bogactwie wątków mitologicznych.

U schyłku Starego Państwa teksty zaklęć, jakie zarezerwowane były poprzednio jedynie dla władców, wzbogacone odpowiednimi dodatkami, mogły być stosowane również przez innych zmarłych, nastąpiło bowiem zdemokratyzowanie koncepcji solarnego życia po śmierci. Pod koniec Pierwszego Okresu Przejściowego i  w czasach Średniego Państwa (od jedenastej do siedemnastej dynastii) teksty zaklęć wypisywano kursywą hieroglificzną na wewnętrznych ścianach drewnianych sarkofagów wysokich urzędników. Teksty te zostały nazwane Tekstami Sarkofagów9. W stosunku do pierwowzorów, jakimi były Teksty Piramid, Teksty Sarkofagów zostały ubogacone licznymi legendami, które mają formę dialogu i opowiadają o pochodzeniu i tryumfie bogów oraz komentują wydarzenia mitologiczne.

Na podstawie tych i innych źródeł można odtworzyć heliopolitańską tradycję kosmogoniczną.

Nazwą Heliopolis, to znaczy Miasto Słońca, Herodot w  piątym wieku przed Chrystusem określił miejscowość, którą Egipcjanie nazywali Junu, a także On, czyli Miastem Słupów. Jej ruiny znajdują się pod północno-wschodnim przedmieściem Kairu. Przez blisko trzy tysiące lat był to jeden z  najważniejszych ośrodków religijnych starożytnego Egiptu, w którym kapłani komponowali kosmogonię, aby wyjaśnić istotne elementy Wszechświata. Praca nad stworzeniem tej kosmogonii rozpoczęła się około roku 3000 przed Chrystusem, a jej okres szczytowy przypadł na czasy piątej i szóstej dynastii.

Przed uformowaniem się kosmosu istniał w ciemności niekończący się ocean nieruchomych wód zwany Nu lub Nun. W wielu sanktuariach egipskich ten pierwotny ocean był uobecniony w  postaci świętego jeziora, symbolizującego „niebyt” poprzedzający kosmogonię. Sam bowiem pierwotny bezmiar wód nigdy nie przestał istnieć i nadal otaczał firmament niebieski, strzegąc słońca, księżyca, gwiazd, ziemi i Krainy Podziemnej. W świadomości Egipcjan istniała obawa, że może on przebić się przez niebo i zatopić ziemię. Wtedy przetrwają jedynie Atum i Ozyrys pod postacią węży.

Wróćmy jednak do początku. Jak po wylewie Nilu ukazywał się najpierw wyższy nad swoje otoczenie pagórek, tak też było przy wyłanianiu się kosmosu z  Nu, wyłonił się najpierw pagórek jako stałe wzniesienie w kształcie piramidy, na którym stanął Atum, bóg słońca, gdy sam się wyłonił (utworzył) z pierwotnego chaosu, sam powstał na początku. Mówi się także o lotosie, który powstał wraz z pagórkiem i z którego powstał Atum.

Imię Atuma oznacza Tego, Który jest Ukończony (Całkowity, Doskonały), a także Tego, Który jeszcze Nie Zaistniał, natomiast znane są także różne jego przydomki: Wielki, Który Sam Siebie Stworzył; Ten, Który Ustanowił Swoje Imię; Ojciec Bogów, Ludzi i Natury, Pan Obu Krajów; Pan Wszystkiego aż po Krańce Niebios; Pan Heliopolis; Pan Dziewiątki Bogów.

Żyjącą manifestacją Atuma był władca Obydwu Krajów, każdorazowy faraon. Atum przedstawiany był w postaci ludzkiej jako żywy człowiek lub jako mumia, wyobrażany także pod postacią zwierząt: lwa, byka, barana, małpy, skarabeusza, węża lub mangusty10. Ukazywano go także jako człowieka o głowie zwierzęcej. Jako człowiek przedstawiany był w postaci siedzącej, na głowie nosił różne ozdoby, najczęściej była to podwójna korona królewska lub jej komponenty, w dłoniach trzymał atrybuty dotyczące bóstwa, było to berło uas11 (w prawej dłoni) oraz znak anch12 (w lewej), podkreślający twórczą siłę dawcy życia i twórcy świata.

Według Tekstów Sarkofagów Atuma przedstawiano z niebieską skórą i czarnymi włosami, natomiast w grobowcach z okresu Nowego Państwa skórę boga malowano na czerwono.

Atuma przedstawiano także jako ptaka Benu13, który był duszą Ba14 boga Re, o czym wspominają Teksty Piramid. Ptak ten był prototypem Feniksa15. Atum ukazywany był także pod postacią byka Mnewisa16 z dyskiem słonecznym na głowie i ureuszem17 pomiędzy rogami. Występował także w postaci byka, gdy przedstawiany był jako ojciec Apisa. W imieniu Atuma kryło się pojęcie całości. Był najwyższą istotą i podstawową zasadą wszystkich sił i elementów natury. Zawierał siłę witalną wszystkich bóstw, które miały się dopiero pojawić, krył bowiem w sobie prototypy wszelkich kosmicznych sił i istot boskich.

Atum, który powstał na początku jest twórcą świata. Najpierw powstały dwa bóstwa Szu i Tefnut. Według Zaklęcia 527 z Tekstów Piramid Atum zrodził je przez dokonanie masturbacji, a  według Zaklęcia 600 wykrztusił (zwymiotował) Szu i wypluł Tefnut. Łącząc te dwie informacje, można powstanie tych bogów przedstawić w następującej kolejności.

Najpierw Atum dokonał masturbacji, a nasienie, które z niego wyszło, połknął. Z niego powstały bóstwa, wyrzucone z ust Atuma, przy czym w różnych źródłach konkretne sposoby tego wyrzucenia są niejednolicie określane, co niewiele zmienia w znaczeniu tych określeń.

Szu to bóg powietrza, a Tefnut bogini rosy i wilgoci. Oni spłodzili boga ziemi Geba i boginię nieba — Nut, którą przedstawiano jako wygięta nad Gebem. Geb i Nut zrodzili Ozyrysa, Seta, Izydę i Neftydę. Wszystkie wspomniane bóstwa tworzyły w Heliopolis grupę dziewięciu bogów i bogiń (Enneada).

Przy różnych miejscach kultu istniały również podobne kolegia bogów. W Heliopolis było ich dziewięciu, w Abydos siedmiu, a w Karnaku piętnastu.

Inną koncepcję kosmogoniczną stworzyli kapłani z Memfis, stolicy założonej przez Menesa. Koncepcja memficka wiązała się z bogiem Ptahem, który był najbardziej czczonym bóstwem tej miejscowości. On został twórcą wszechrzeczy, a bóstwa zapożyczone z innych ośrodków zostały mu podporządkowane.

Odmiennie od innych kosmogonii Ptah tworzy wszechświat nie przez akt fizyczny, ale za pomocą myśli i słów. Koncepcja ta pozostała na tak zwanej Steli Szabaki. Nubijski król Szabaka (712—698) najechał Memfis i w czasie inspekcji Świątyni Ptaha stwierdził, że robaki pożarły dużą część papirusów zawierających udramatyzowaną wersję objęcia tronu Egiptu przez Horusa i memficki mit o bogu twórcy wszechświata. Kazał zatem to, co się uratowało, wyryć na płycie z czarnego granitu. Płyta była w pewnym okresie czasu używana jako kamień młyński, zanim trafiła do Muzeum Brytyjskiego. Przyjmuje się, że tekst, którego egzemplarz pochodzi z  około roku 710 przed Chrystusem, powstał w wieku trzynastym lub później.

Hermopolis miało jeszcze w okresie przeddynastycznym zbuntować się przeciw dominacji Heliopolis i stało się siedzibą boga Tota. W koncepcji kosmogonicznej jednak nie przypisano mu żadnej roli, a świat miał powstać z chaosu — Nun, z którego wyłoniły się cztery pary bóstw: Nun i Nunet; Heh i Hautet; Kuk i Kauket oraz Amon i Amaunet. Od tych ośmiu pierwotnych bogów — Ogdoady pochodziła egipska nazwa miasta — Chmunu, to znaczy Miasto Ośmiu. W  koncepcji kosmogonicznej główną rolę odgrywa jajo. Jedna wersja mówi o stworzeniu tego jaja przez Ogdoadę na Wyspie Płomieni, a inna o zniesieniu go przez mitycznego ptaka. Z jaja wyłonił się ptak światłości — bóg słońca, który sprawuje władzę nad światem i jest twórcą wszystkiego na ziemi.

Kosmogonie egipskie rozważają zatem najpierw problemy powstawania bogów (teogonię), a dopiero w następstwie ukazują powstanie świata i ludzi. Jeżeli chodzi o tych ostatnich, istnieją różne wersje. Według jednej ludzie zrodzeni zostali ze łzy Re, którą wylało jego oko. Oko to uciekło bóstwu, a kiedy powróciło, stwierdziło, że Re ma już inne oko, wtedy więc zapłakało, a z łez powstała ludzkość. Inna wersja podaje, że ludzi stworzył bóg Chnum przez ulepienie ich z  gliny na kole garncarskim.

Kosmogonia mezopotamska w swych najważniejszych zarysach została przedstawiona we wspaniałym eposie mezopotamskim Enuma Eliš (Kiedy w górze)18.

Według babilońskiego mitu kosmicznego odwiecznie istniały dwa elementy: Apsu — element rodzaju męskiego — wyobrażenie oceanu wód słonych oraz Tiamat — element rodzaju żeńskiego — wyobrażenie oceanu wód słodkich. Od nich pochodziły inne bóstwa, a świat ustanowiony został w wyniku walki Marduka z Tiamat. Poprzednio podstępnie został zabity małżonek Tiamat — Apsu, którego zabija bóg Ea. Wobec tego Tiamat postanawia się zemścić, a na czele jej zwolenników stanął bóg Kingu. Gdy inni bogowie lękają się w tej sytuacji, występuje Marduk, który urodził się jako ostatni z bogów. On zażądał najwyższej władzy, aby podjąć walkę, co otrzymuje od boga nieba, Anu. Walka okazuje się zwycięska. Tiamat jest zabita i przecięta na pół jak suszona ryba. Jedna połowa staje się łukiem nieboskłonu, druga ziemią. Z różnych organów Tiamat powstały elementy nieba i ziemi.

Natomiast z  krwi uśmierconego przez bogów Kingu lub z  gliny splamionej tą krwią bóg Ea utworzył człowieka, który ogólnie w mitologii mezopotamskiej utworzony jest, aby zastąpić bogów zmuszanych do ciężkiej pracy i pracę te wziąć na siebie.

Marduk nie jest transcendentny wobec kosmosu, którego nie stworzył, tylko przez zwycięstwo poddał go swojej mocy, nie istniał od zawsze i nie od razu był najwyższym bogiem. Stawszy się panem świata, sam podlegał bezosobowemu przeznaczeniu.

Świat, który powstał według tego opowiadania, ma wymiar demoniczny i przeklęty, a bezsens i zniszczenie są nieusuwalnym i integralnym jego wymiarem. Człowiek od początku obciążony jest winą i nie ponosi odpowiedzialności za zło. Człowiek stworzony został jako coś w rodzaju śmietnika, gdzie wrzucono zło dokonane w niebie. To kształtowało fatalizm.

Element walki na początku świata występował także w kosmogonii ugaryckiej, gdzie Baal zwyciężył Jamme, ustanowił porządek i stałość pór roku.

Przytoczyliśmy zaledwie kilka koncepcji kosmogonicznych starożytnego Bliskiego Wschodu, oczywiście przykłady można by było mnożyć, ale i tak temat nie zostałby wyczerpany, natomiast dla naszego porównania z Biblią ta namiastka powinna już wystarczyć. Tak samo, mając przed oczami główny cel tego opracowania, pomijamy bardzo interesujące kosmogonie, które nie miały bezpośredniego wpływu na pojęcia twórców Biblii. Spotkanie z kulturą perską po zwycięstwie Cyrusa nad Babilonią, przypada na czas, gdy izraelski monoteizm, a z nim pojęcie stworzenia, zostały już zasadniczo osiągnięte19. Tak samo spotkanie z  kulturą grecką przypada na czas późniejszy, natomiast mity narodów z innych części globu ziemskiego, często również podobne, należą do innych kręgów kulturowych.

Na ogół w mitologiach kosmologicznych jest mowa o pierwotnym chaosie, który istnieje przed wszelką wyłaniającą się z  niego rzeczywistością. Najpierw w ramach tego chaosu powstają bóstwa i one z kolei tworzą świat, jaki można rozpoznać w ludzkim doświadczeniu. Mamy zatem nie tyle stworzenie ile przetwarzanie tego, co już istnieje. W tym tworzeniu bierze udział wiele bóstw, człowiek bowiem dostrzegał sacrum jako boski charakter wielu konkretnych rzeczywistości, które z  jednej strony go fascynowały, a z drugiej budziły lęk. Te przejawy sacrum, które istotnie narzucały się ludzkiemu doświadczeniu, człowiek personifikował, nie zwracając uwagi na to, że były to przejawy jednego i tego samego Boga, który swoje ślady umieścił wokół człowieka. Blask słoneczny i tajemnicze światło księżyca, a przede wszystkim misterium życia i jego przekazywania były tymi śladami Boga, które dla podkreślenia ich ścisłego związku z Bogiem określano boskimi, nadając szczególne nazwy. Ten proces w ramach generalnie nieodrzucanego monoteizmu prowadził do uznania jakby wyodrębnionych bóstw, które w rzeczywistości były jedynie odblaskami, objawieniami się, czy rozpoznanymi przymiotami Boga.

Kiedy poznajemy te liczne personifikacje, przypisujemy tym ludziom religijność politeistyczną, czym ona faktycznie nie była. Można mówić o politeizmie zewnętrznym, zjawiskowym, ale nie o politeizmie jako głębokim przekonaniu o wielości bogów. Jeden Bóg ukazywał się pod wieloma postaciami, w wielu sytuacjach i konkretnych rzeczywistościach. Dla dalszego pogmatwania sytuacji, jaką rozpoznajemy przy badaniu starożytnych religijności, przyczynił się także fakt, że ten jeden Bóg, którego czczono w różnych miejscowościach czy okręgach geograficznych, otrzymywał tam odmienne nazwy, co pozornie uwielokrotniało jednego Boga w wielu odrębnych od siebie postaciach.

Tak powstałe poszczególne formy kultu wraz z użyciem odrębnych imion, jakie nosił Bóg w konkretnych kultach, były następnie zapożyczane przez mieszkańców innych okolic i funkcjonowały tam obok form właściwych tym okolicom, a  kiedy poszczególne społeczności znajdowały się w sytuacji politycznych zależności od siebie, pojawiała się również hierarchia, w której religijne wyobrażenia zdobywców znajdowały ważniejsze miejsca i tworzyła się hierarchia bóstw, która właściwie była hierarchią różnych wyobrażeń o Bogu, ale pozornie utrwalała obraz wielości i odrębności bóstw. Do tego doszła ludzka fantazja, która — już nie na terenie religii, ale poezji — powyznaczała tym bóstwom różne losy, a przede wszystkim genealogie. Wyobrażenia Boga w społeczeństwach odgrywających większą rolę ujmowane jako wyodrębnione bóstwa nie tylko panowały nad innymi w ten sposób powstałymi bóstwami, ale także stawały się ich rodzicami. Poezja rozwijała się coraz bardziej, coraz mniej natomiast w tym całym obrazie było prawdziwej religii. Późniejszym natomiast odkrywcom tego obrazu wydało się, że poznają religię w  typowo politeistycznej formie. I  takie przekonania stały się nienaruszalnym dogmatem nauki, która zawsze broni się przed koniecznością porzucania stereotypów, jakie w niej zagościły.

Opisane procesy nie zaprzeczają centralnemu i podstawowemu monoteizmowi, ale go w  jakiś sposób zachwaszczają i  zaciemniają. Zasadniczo monoteizm pozostaje w  przyjmowaniu zawsze jakiegoś naczelnego boga, ale obok niego pojawiają się całe plejady bóstw, gdyż człowiek tak bardzo odnajduje ślady Boga w całej rzeczywistości, które personifikuje i ujmuje je jako odrębne bóstwa, którym przypisuje najróżnorodniejsze zadania z kosmogonicznymi włącznie.

Mamy zatem w mitologiach kosmogonicznych najpierw teogonię, rodzenie się bogów, a  następnie przetwarzają oni chaos, w  którym właściwie wszystko już istnieje, tylko pomieszane, w  kosmos, to, co jest uporządkowane. Sposoby tego działania w poszczególnych mitologiach są bardzo różne, a wśród nich często występuje wyłonienie się świata z bóstwa, na przykład przez wyplucie z wnętrza, w którym ten świat już istnieje.

Bogaty świat mitów kosmogonicznych zawierał odpowiedzi na pytanie, skąd wziął się obserwowalny przez nas świat, jaki był na początku, jak się rozwijał, a przede wszystkim, czym jest. Odpowiedź ta została udzielona w postaci mitu, a więc świętego opowiadania o fundamentalnych sprawach życia i śmierci. Mity zawierały mądrość tych ludzi, którzy je tworzyli, która ujęta została w formie, jaka dla nas jest mało przemawiająca, bo jej tak prawdziwie nie rozumiemy, została bowiem zakodowana za pomocą kodu, o  którym ludzkość zapomniała zwłaszcza wtedy, gdy stworzyła sobie inny kod na terenie nauk przyrodniczych, kod matematyczny, który wymaga zważenia i zmierzenia wszystkiego. Tamci ludzie bardziej szukali istoty rzeczy, a nie zależności liczbowych. My tamtego kodu, tamtych konstrukcji myślowych nie rozumiemy i dlatego uważamy je za prymitywne, co przede wszystkim wynika z  naszej wiary w  ewolucję, która nakazuje nam w  człowieku dawnych czasów widzieć jeszcze twór nierozwinięty, a więc stojący jeszcze na pograniczu świata zwierzęcego i uczłowieczonego. Jeżeli jednak człowiek pojawił się od początku jako człowiek, to choć nie posiadał jeszcze całej tradycji poznania, jaką możemy się cieszyć, to jednak w swoim myśleniu nie był prymitywem i twory tego myślenia — mity, nie są przejawem prymitywizmu. Zawierają one poważną wiedzę, tylko inaczej wyrażoną. Ta wiedza zawiera w sobie zaawansowane informacje, jakich nam dostarczają nauki o  przyrodzie, ale my nie możemy ich odczytać bez właściwego kodu. Stąd w mitach spostrzegamy niejednokrotnie zewnętrzne detale, które przypominają nam prymitywne rozwiązania, a nie docieramy do głębi, którą rozumieli tamci ludzie, a dla nas została już pogrzebana pod warstwą wspomnianych detali.

Każda społeczność ma własną mitologię — zbiór świętych opowieści o bogach i sprawach o znaczeniu pozaziemskim, od chwili stworzenia do tego, co się dzieje po śmierci. Ludzie opowiadają te historie od tysięcy lat, aby w ten sposób lepiej zrozumieć świat i sens swojego na nim bytowania20.

Mity21 to święte opowieści, które mówią o początku świata, pojawieniu się bogów i  ludzi, o  przygodach herosów, naturze zaświatów i o tym, co będzie po skończeniu świata. Każda społeczność ma własne mity, przekazywane przez pokolenia.

Zasadniczą cechą mitu jest świętość. Często pełną wersję, sens mitu znali kapłani, szamani lub wtajemniczeni, a opowiadano je w określonych czasach, podczas specjalnych ceremonii.

Mity są głównym elementem wszystkich religii. Są również narzędziem badania rzeczywistości, są to historie, które mówią prawdę o nas samych. Są elastyczne, dopasowują się do zmian rzeczywistości i rozwoju wiedzy. Odzwierciedlają twórcze, duchowe i  społeczne aspekty życia. Są wzorami postępowania. Wszystko to można odnaleźć w mitach, które posługują się metaforami.

Mity są świętymi opowieściami o sprawach fundamentalnych dla życia i śmierci, ale zawierają także informacje o strukturze społecznej i systemie wartości danej społeczności: o rodzinie, relacjach między kobietami i mężczyznami, o kuchni, polowaniu, uprawie ziemi...22

Mity są ścieżką przez sferę sacrum, ale także praktycznym przewodnikiem w  codziennej rzeczywistości. Działają jak wzory kulturowe, kształtują system wartości, struktury społeczne i relacje z otoczeniem, są duchową podwaliną zwyczajów rytualnych obrzędów i wierzeń.

Stworzenie kosmosu stanowi nieodłączną część prawie wszystkich mitologii. Obserwowanie tańca gwiazd i ścieżek planet pozwalało mierzyć czas. Zmieniający się wygląd nocnego nieba inspirował do powstawania mitów o epokach świata oraz o walce o władzę w niebie23.

Dzięki mitom i rytuałom mamy dostęp do wiecznej teraźniejszości czasu mitycznego i jego twórczych mocy.

W takim świecie mitów rozwijała się nauka Biblii na temat powstania świata. Przejęła ona wiele elementów mitycznego obrazu, korzystała z języka mitycznego, języka symboli, stworzyła jednak zupełnie inne rozwiązania. Krytyczna recepcja religijnych pojęć ludów ościennych wypowiedzianych w mitach, jaka dokonała się w Izraelu, polega na tym, że wypowiedzi Biblii na temat stworzenia korzeniami swoimi sięgają głęboko w dzieje ludzkości. Dzięki nim Kościołowi stało się nieco bliższe to, co będąc wcześniejsze od Starego i  Nowego Testamentu, stanowi cząstkę najstarszych dóbr religijnych, a zarazem dóbr kulturalnych ludzkości. Przez sam Kościół przez długi czas były to treści zaniedbywane i zapoznawane, a dzisiaj na nowo zaczynają być uznawane za coś niezbędnego dla rozwoju ludzkości24.

Prawda o Bogu Stworzycielu i o Jego dziele stwórczym jest jedną z podstawowych prawd objawienia biblijnego, ono też jedynie potrafiło w pełni odpowiedzieć na pytanie o pochodzenie wszystkiego. Wszystko bowiem zostało stworzone przez Boga z niczego, a zatem poza Bogiem nie ma niczego, Bóg jest więc jedyny. Prawda ta, jak wszystkie prawdy zawarte w Biblii, rozwijała się zanim zajaśniała w całym swym blasku, kiedy natomiast została już ostatecznie sformułowana stała się jedną z najbardziej oryginalnych myśli biblijnych. O stworzeniu także Biblia mówi od samego swego początku, gdyż w ostatecznej redakcji Pięcioksięgu rozpoczyna się on od opisów stworzenia.

Biblijny obraz Boga zawiera w  sobie tezę o  Bogu Stworzycielu, ale nie jest to teza najistotniejsza i decydująca o specyfice biblijnego myślenia. Bóg przedstawiony w Biblii jest przede wszystkim Zbawicielem, który przygarnia człowieka do Siebie, aby w ten sposób obdarować go najwyższym dobrem, jakim dla człowieka jest wspólnota z Bogiem.

Zbawcze działanie Boga dokonuje się w historii i poprzez historię, dlatego Biblia tak wielką rolę przywiązuje do myślenia historycznego i  układa opowiadanie o  Bożych interwencjach zbawczych w  porządku chronologicznym. Stworzenie jest w tym porządku pierwszą interwencją Boga, gdyż stwarza on świat, aby umieścić w nim człowieka, a stwarza człowieka, aby go do Siebie przygarnąć. Dlatego o stworzeniu czytamy na początku Biblii. Stworzenie zaś jest ukazane jako jedna (chronologicznie pierwsza) interwencja Boża. Wśród Bożych interwencji zbawczych z  pewnością w  myśli biblijnej przymierze jest rzeczywistością ważniejszą od stworzenia, choć najpierw musiało nastąpić stworzenie ludzkości, z którą Bóg zawarł przymierze.

Myśląc o stworzeniu jako jednej z Bożych interwencji, Izraelici często, wychwalając Boga, zestawiali Jego dzieła, wymieniając na pierwszym miejscu stworzenie, a następnie, jakby stawiając na równi z nim, historyczne interwencje, jak wyprowadzenie z Egiptu, zdobycie Ziemi Kanaan, czy pokonanie wrogów (zwłaszcza Madianitów, co nawiązuje do zwycięstwa Gedeona). Świadczy to także o  miejscu prawdy o stworzeniu w całokształcie myśli biblijnej. Nie jest ono interwencją Boga, która diametralnie różni się od innych interwencji, rozłożonych w dziejach zbawienia.

Odczytując myśl biblijną i  umieszczając w  jej ramach pouczenie o stworzeniu, odebraliśmy mu jakieś szczególnie eksponowane miejsce w całokształcie obrazu biblijnego. Wskazaliśmy na tematy, które w tym całokształcie są bardziej zasadnicze, ważniejsze. Nie chcemy jednak przez to pomniejszać roli tajemnicy stworzenia jako takiej, ani zaprzeczać faktowi, że opisy stworzenia, umieszczone na początku Pisma Świętego, są tekstami niezwykle bogatymi w treść, prawdziwymi soczewkami skupiającymi w sobie przebogatą naukę, wyłożoną także z mistrzowską finezją.

Opisy stworzenia, przede wszystkim te dwa umieszczone na początku Księgi Rodzaju, jak i  inne, żeby wspomnieć tu tylko Psalm 104, są przedmiotem egzegezy i  tam rozważa się wszystkie szczegóły tych narracji, które zawierają nieprzebrane bogactwo treści teologicznych. Prawdziwie można się zachwycić genialnym sposobem, w jaki opisy te przedstawiają różnorakie prawdy o Bogu, człowieku i świecie25.

Przejdziemy teraz do samej koncepcji stworzenia, jaka jest Biblii właściwa. Przede wszystkim stworzenie rozpoczyna historię zbawienia, jest na początku. Bóg stwarza wszystko i stwarza z niczego. Jest to w historii myśli ludzkiej koncepcja wyjątkowa i jedyna, jest to równocześnie najbardziej wzniosła i najpełniejsza koncepcja dotycząca początku świata. Wszystkie inne ujęcia, jakie pojawiały się w myśli ludzkiej, niezależne od koncepcji biblijnej, nie potrafiły tak dogłębnie ująć tego zagadnienia. Bóg pojawiał się jako twórca lub przetwórca istniejącej już pramaterii i dlatego nie był absolutnym Panem stworzenia, absolutnie także odrębnym od całego stworzenia.

Taka koncepcja stworzenia, jaką spotykamy w Biblii, jest szczególnie oryginalna, ona także jest równoważna niezwykle istotnej tezie Pisma Świętego, która dotyczy jedyności Boga (monoteizmowi). Tylko wtedy, gdy Bóg jest absolutnie Jedyny, wszystko inne całkowicie musi pochodzić od Boga przez Jego akt stwórczy, a więc powołanie do bytu z niczego.

Stworzenie świadczy o jedyności Boga i dlatego w Piśmie Świętym często przypomnienie stworzenia występuje w  kontekście polemiki z kultami bałwochwalczymi, przez które zewnętrzny politeizm, występujący w religiach pozabiblijnych, zagrażał monoteistycznej religii Izraela. Zmaganie z  tym politeizmem, a  zwłaszcza z  jego praktycznym oddziaływaniem przez praktykowanie bałwochwalczych kultów, towarzyszy stale religii Izraela. Jeszcze ostatnia księga Starego Testamentu, Księga Mądrości, podejmuje ten temat. Najczęściej koronnym argumentem jest stworzenie. Te jednak zmagania świadczą również o tym, że czysty monoteizm, a z nim najwznioślejsza koncepcja stworzenia, podobnie jak inne idee biblijne odbyły długą drogę rozwoju do swojej konsekwentnie utrwalonej formy. W  tym rozwoju myśli opisy stworzenia, umieszczone w  Księdze Rodzaju, z  jednej strony odegrały istotną rolę, a z drugiej strony są świadectwem dokonanych osiągnięć.

Umieszczenie opisów stworzenia na początku Biblii, włącza je w  prehistorię zbawienia, która znajduje się w  pierwszych jedenastu rozdziałach Księgi Rodzaju. Tym samym zostały włączone i wykorzystane w etiologicznym przesłaniu tych rozdziałów. Przez odwołanie do faktów z przeszłości, a takim faktem jest także fakt stworzenia, historia etiologiczna tłumaczy to, co łączy się z  ludzką egzystencją, pokazuje jego wielkość, ale także przyczyny zła, które stało się jej udziałem. Stworzenie w koncepcji biblijnej jest ważnym argumentem wyjaśniającym aktualny stan człowieka, choć do tego wyjaśnienia potrzebne jest także ukazanie upadku, który miał miejsce na początku dziejów człowieka i zatarł niektóre kontury wspaniałego obrazu rzeczywistości przez akt stwórczy wychodzącej z rąk Boga.

Biblijna koncepcja stworzenia, przewyższająca swoją wzniosłością wszystkie inne koncepcje ludzkości na ten temat, nie była i  nie jest jedynie koncepcją teoretyczną. Dla nas stanowi ważny element teoretycznego światopoglądu, ale dla Izraelitów, nieprzywiązujących takiej wagi do rozwiązań teoretycznych, choć Objawienie je posiadało, koncepcja stworzenia była przede wszystkim praktycznym pouczeniem o Bogu, któremu można całkowicie zaufać.

Można Mu zaufać, gdyż jest mocny, bo stworzył wszystko, można Mu zaufać, bo w mądry sposób stworzył świat dobry, a więc Sam jest mądry i  dobry, można Mu zaufać, bo stworzył świat dla człowieka, więc przyjdzie człowiekowi z pomocą, można Mu zaufać, gdyż jest Panem absolutnym, a  więc nikt i  nic nie może Mu pomieszać szyków i sprawić coś wbrew Jego rozporządzeniu. Izraelita dzięki koncepcji stworzenia nie tyle budował swój światopogląd, ile budował swoje zaufanie pokładane w Bogu. Trzeba także, abyśmy, wyzwoleni już z  zatruwających duchową atmosferę sporów światopoglądowych i kompetencyjnych między nauką a Biblią, także przez lekturę tekstów o stworzeniu bardziej budowali swoje zawierzenie Bogu i zbliżali się do naszego Zbawiciela.

W porównaniu mitologicznych koncepcji powstania świata z koncepcją biblijną nietrudno jest zauważyć oryginalność tej ostatniej. Wynika ona przede wszystkim z transcendencji Boga absolutnie jedynego, który dzięki temu powołuje wszystko do bytu z  niczego, pozostając odrębnym od świata absolutnym jego Panem.

Dlatego Biblia na określenie działalności Boga w zakresie powołania świata do istnienia, używa hebrajskiego terminu bara. Oznacza on dzieło odnoszące się jedynie do Boga, który wszystko, co jest (niebo i ziemię), powołuje do istnienia, wszystkiemu nadaje kształt i wyznacza mu miejsce w całości26. W związku z tym można powiedzieć, że pojęcie stworzenia występuje jedynie w koncepcji biblijnej, wszystkie inne koncepcje tłumaczące powstanie świata mówią jedynie o  przetwarzaniu już istniejącej materii czy pierwotnego chaosu. Dokonuje tego bóg, który jest twórcą, ale nie stworzycielem, sam zresztą ten bóg także powstaje w trakcie tworzenia, kosmogonie zawierają także teogonię (naukę o powstaniu bogów), która łączy się ze wzajemną walką pomiędzy bogami. Stąd wszędzie poza Biblią na początku jest coś pesymistycznego, złowroga siła smoka, bezład, grzech boga, który nie jest transcendentny, jest przymuszony do tworzenia świata i podlega przeznaczeniu. Jedynie Biblia w  ścisłym tego słowa znaczeniu mówi o stworzeniu. Jedynie ona ukazuje Stworzyciela.

Stworzenie jest udzieleniem całkowitego istnienia, wyprowadzeniem z niczego. W koncepcji biblijnej nie ma przy tym nic z rodzenia i odwołania się do aktów płciowych, co spotykamy w mitologiach ościennych. Proces stworzenia jest natomiast kierowany bezinteresowną miłością w ramach zbawczych planów Boga. Bóg zatem przedstawiony jest jako miłujący, wszechmocny i transcendentny, a świat stworzony przez Boga jest dobry. Dopiero wtórnie występuje zło, w  powstaniu którego Bóg nie ma żadnego udziału. Ludzie zostali stworzeni nie dla potrzeb bogów, jak było to szczególnie w mitologii mezopotamskiej, ale na obraz Boży, obdarowani godnością i autonomią.

Biblijna wiara w Boga stwarzającego z całą wolnością prowadzi do stawiania jednostkowego przed powszechnym, duchowego przed materialnym, wolności przed koniecznością27.

Oto są biblijne horyzonty, wynikające z  całkowitej oryginalności biblijnego obrazu stworzenia, w którym jednak wykorzystano pewne elementy opisów mitycznych. Idee zawarte w opowiadaniach mitycznych Izrael zaadaptował i przekształcił w świetle objawienia się Boga, który dokonuje wolnego wyboru i zawiera przymierze. Elementy stworzenia zostały ukształtowane pod wpływem wiary w jedynego Boga.

Biblia zawsze wyrasta z tego, co ludzkie, ale nieskończenie to wszystko przerasta.

Raz jeszcze spróbujmy podsumować obraz, jaki pojawia się w mitologiach, to podsumowanie pozwoli nam ponownie poruszyć problem oryginalności obrazu biblijnego i będzie prowadzić do pewnych uwag na temat mówienia i pisania o obrazach mitycznych.

W każdej niemal społeczności żywe są opowieści o stworzeniu świata. Mity kosmogoniczne ukazują zazwyczaj świat pierwotny jako bezkształtną pustą przestrzeń lub praocean, któremu stwórca nadaje formę. Przekazują też relacje o ciągłej walce między porządkiem a chaosem28.

W cytowanym tekście należałoby poczynić istotne poprawki. Pomimo systematycznego używania w omawianych zagadnieniach terminów stworzeniestwórca, na podstawie powyższych wywodów, trzeba stwierdzić, że są one tu nieadekwatne. Jedynie Biblia posiada właściwe pojęcie stworzenia, a konsekwentnie Stwórcy. Stworzenie bowiem to powołanie czegoś do bytu z  niczego. Wszystkie kosmologie mitologiczne nie mają stworzenia świata, a jedynie jego przetworzenie z już istniejącego tworzywa, jest to więc nie stworzenie, ale tworzenie lub samoistne się wyłonienie z pramaterii, nie mamy stwórcy, ale demiurga, który tworzy świat. Poprawnie zatem należy mówić o powstaniu świata, a nie jego stworzeniu, a mity kosmogoniczne nie są o stworzeniu świata, a jedynie o jego powstawaniu.

Jest to ważne uściślenie terminologiczne, wbrew któremu zarówno na terenie nauki o mitologiach, a także w wielu pozycjach zarówno pisanych ze stanowiska katolickiego, jak ateistycznego i każdego innego, wszędzie spotykamy niewłaściwe sformułowanie.

I jeszcze jedno. W prezentacji różnych rozwiązań problemu kosmologicznego, jakie pojawiły się w  odrębnych kulturach, trzeba strzec się tendencji do ujednolicania tego, co wystąpiło w różnych formach. Takie tendencje do upodabniania są dość powszechne i  najczęściej przenoszą sformułowania dotyczące omawianego zagadnienia znane z Biblii na teren innych kultur. Jest to działanie, które wachlarz rozwiązań wybitnie zubożają. Próby jakiejś klasyfikacji nie mogą polegać na wprowadzaniu unifikacji tam, gdzie istnieje prawdziwa różnorodność. Chciejmy się nią w naszym poznawaniu nacieszyć w myśl łacińskiego adagium: Varietas delectat29.

To rozradowanie może płynąć z poznania różnorodnych odpowiedzi na to samo pytanie. Różnorodności, którą należy poznawać na tle całości danej kultury, której wszystkie poszczególne elementy są odzwierciedleniem cech właściwych tej kulturze. Zwłaszcza mity są wspaniałym zwierciadłem, w którym odbijają się kultury, wypowiadają się o sobie. Mity jednak, takie jakie funkcjonowały w danej kulturze, a nie spreparowane przez kogoś postronnego.

Fragment pochodzi z książki:

ks. Tomasz Jelonek
Biblijne kłosy z gratulacyjnych snopów

ISBN: 978-83-7720-224-1
wyd.: Wydawnictwo PETRUS 2015

Przykładem książki, która nie liczy się z tym, co zostało powiedziane, jest książka Anny Onichimowskiej pod tytułem Tajemnice początku. Mity o stworzeniu świata30. Autorka zaznacza, że poszczególne przekazy potraktowała autorsko, wprowadzając fabularyzację i swobodne łączenie różnych motywów. Wiele opowiadań rozpoczyna się od słów na początku, które rozpoczynają opowiadanie biblijne, ale nie korespondują z treściami innych opowiadań. Na przykład babiloński epos o stworzeniu rozpoczyna się od słów enuma eliš, co oznacza gdy w górze. Książka przeznaczona jest dla młodzieży i dzieci, ale czy ich właśnie nie należałoby przyzwyczajać do wyrazistości w  dziedzinie poznania. Kogel-mogel, który wielu dzieciom smakuje, robi się z jaj i cukru, a nie z obrazów funkcjonujących w kulturach.

Ogólnie trzeba stwierdzić, że omawiana książka nie ma żadnej wartości. Jest to tania beletrystyka, zawierająca pomieszane motywy i arbitralne dodatki, brak w niej uwzględnienia jakiegokolwiek sacrum.

Całe natomiast bogactwo mitów kosmogonicznych świata jako tło biblijnego obrazu stworzenia jest niezwykle ciekawym zagadnieniem, z którym na podstawie właściwie napisanych pozycji warto się zapoznawać, poznamy szukanie człowieka, aby odpowiedzieć na pytanie o początek i odpowiedź, jaką ludzkości udzieliło Boże Objawienie.


przypisy

1 Nie wstydzę się Ewangelii. Księga Pamiątkowa dla Biskupa Profesora Zbigniewa Kiernikowskiego w 65. rocznicę urodzin, Warszawa 2011, s. 203—219.

2 Por. J. Salij OP, Znaczenie biblijnej nauki o stworzeniu świata dla kultury europejskiej, w: Biblia a kultura Europy 1, Łódź 1992, s. 9.

3 Maat to sprawiedliwość i prawda, lecz także uniwersalny, wszechogarniający ład, zasada poprzez którą świat trwał w harmonii, moc poprzez którą dzieło stworzenia dokonane przez Re nie popadło ponownie w pierwotny chaos. Maat juko personifikacja sprawiedliwości, przedstawiana była jako kobieta z piórem na głowie. W egipskiej teologii uczyniono z Maat córkę słońca Re — boga, któremu nic nie może umknąć, który jest nadto ojcem faraona, szafarzem sprawiedliwości dla świata. — G. Rachet, Słownik cywilizacji egipskiej (Słowniki Encyklopedyczne „Książnicy”), przeł. J. Śliwa, Katowice 1995, s. 191.

4 Mit dotyczący postaci boga Ozyrysa kształtował się na przestrzeni wielu wieków i łączył wielką liczbę wątków. To mit o bogu, który nauczył ludzi rolnictwa i praktyk religijnych. Został jednak zabity przez zazdrosnego Seta, a części jego ciała zostały rozrzucone. Zebrała je Izyda, siostra i małżonka Ozyrysa, która urodziła mu Horusa. Ozyrys został władcą królestwa zmarłych i bogiem wegetacji. Zmarły król stawał się Ozyrysem, a jego następca stawał się Morusem. Por. G. Rachet, Słownik cywilizacji egipskiej, dz. cyt., s. 256—259.

5 Opracowanie kosmogonicznej mitologii Egiptu dokonano głównie na podstawie następującej literatury: Egipt. Bogowie i faraonowie, zeszyty wydawane przez Oxford Educational sp. z  o.o., b.m.w., b.d.; G. Hart, Mity egipskie (Mity Świata), przeł. J. Karkowski, Warszawa 1999, s. 12—34; J. Lipińska, M. Marciniak, Mitologia starożytnego Egiptu (Mitologie świata), Warszawa 2006.

6 R. Ranoszek, Przedmowa, w: Starożytny Egipt, praca zbiorowa pod redakcją A. Szczudłowskiej, Warszawa 1978, s. 9.

7 Brzmienie imion władców egipskich oraz daty ich panowania, jeżeli nie zaznaczono inaczej, brane są z: B. Kwiatkowski, Poczet faraonów. Życie, legenda, odkrycia, Warszawa 2002, passim.

8 Por. G. Rachet, Słownik cywilizacji egipskiej, dz. cyt., s. 346.

9 Por. Tamże, s. 346—347.

10 Mangusta (ichneumon) — ssak drapieżny o długości ciała do 60 cm i masie 2— 3,6 kg, szary z ciemno zabarwionym ogonem, aktywny głównie w ciągu dnia. Por. Encyklopedia powszechna, Warszawa 2007, t. 4, s. 58.

11 Jedno z  licznych insygniów władzy, odgrywających ważną rolę w  ikonografii egipskiej, była to laska zakończona u dołu małym rozwidleniem, a u góry stylizowaną głową przypominającą Seta. Por. G. Rachet, Słownik cywilizacji egipskiej, dz. cyt., s. 59.

12 Słowo anch oznacza życie, przedstawiane było jako krzyż z imadłem (crux ansata), co wywodziło się z rysunku oznaczającego wiązanie sandałów. Jeden z najpopularniejszych amuletów. Por. Tamże, s. 39—40.

13 Benu w języku egipskim oznacza czaplę. Por. Tamże, s. 113.

14 W tekstach egipskich występują trzy elementy duchowe towarzyszące człowiekowi: ach, baka. Ka było pojęciem najbardziej zbliżonym do naszej koncepcji duszy i przedstawiane jako ptak, później jako ptak z ludzką głową. Por. Tamże, s. 87—88.

15 Według tradycji z Heliopolis Feniks pojawiał się raz na pięćset lat, by w świątyni słońca złożyć swego ojca spowitego w mirrę na kształt jaja. Tę legendę uzupełniono opowiadaniem o Feniksie, który się spala w ogniu i odtwarza z popiołu. Por. Tamże, s. 113.

16 Mnewis to nazwa grecka oznaczająca świętego byka, który hodowany był w świątyni Re w Heliopolis. Por. Tamże, s. 216.

17 Greckie uraion oznaczało żmiję, ureusz był symbolem boskiej potęgi i chronił przed wrogami. Por. Tamże, s. 358.

18 Enuma Eliš czyli opowieść babilońska o stworzeniu świata, opracował ks. dr J. Bromski, reprint, Wrocław 1998. W opracowaniu korzystano z: J. Salij OP, Znaczenie biblijnej nauki o stworzeniu świata dla kultury europejskiej, dz. cyt., s. 9—16; D. Adamczyk, Stworzenie. Opatrzność. Ewolucja. Przyczynek do dialogu nauki i wiary, Szczecin 2009, s. 77—79.

19 Por. T. Jelonek, Kultura perska a Biblia, Kraków 2010, s. 143—158.

20 Ph. Wilkinson, N. Philip, Mitologia. Mity z całego świata. Wierzenia. Bogowie. Herosi. Potwory (Kolekcja Wiedzy i Życia), Warszawa 2008, s. 10.

21 Przytoczone tu omówienie mitów opracowane zostało na podstawie: Ph. Wilkinson, N. Philip, Mitologia. Mity z całego świata, dz. cyt., s. 10—21.

22 Tamże, s. 18.

23 Tamże, s. 20.

24 Wypowiedź K. Westermanna cytowana za: M. Kehl SJ, I widział Bóg, że to jest dobre. Teologia stworzenia, przeł. W. Szymona OP, Poznań 2008, s. 130.

25 Por. T. Jelonek, Biblia a nauka, Kraków 2005, s. 108—145.

26 Por. M. Kehl SJ, I widział Bóg, że to jest dobre. Teologia stworzenia, dz. cyt., s. 127.

27 Por. J. Salij OP, Znaczenie biblijnej nauki o stworzeniu świata dla kultury europejskiej, dz. cyt., s. 14—16.

28 Ph. Wilkinson, N. Philip, Mitologia, dz. cyt., s. 18.

29 Różnorodność raduje.

30 A. Onichimowska, Tajemnice początku. Mity o stworzeniu świata, Warszawa 2005.

opr. ab/ab


 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: mity Biblia stworzenie objawienie Egipt wierzenia biblistyka zagadnienia biblijne mitologia egipska koncepcja memficka
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W