Most między wschodem i zachodem

"Bóg pisze prosto na naszych krzywych liniach", mawiała Élisabeth Behr-Sigel. To zdanie pokazuje w pełni jej drogę kobiety teologa prawosławnego, budującego mosty między tradycją wschodnią a zachodnią

«Bóg pisze prosto na naszych krzywych liniach», mawiała Élisabeth Behr-Sigel. To zdanie pokazuje w pełni jej drogę kobiety teologa prawosławnego, której złożona egzystencja, na tle XX w., przyczyniła się do zbudowania mostu między wschodnimi i zachodnimi tradycjami chrześcijańskimi.

Urodziła się w 1907 r. w Strasburgu, jej ojciec był alzackim luteraninem, a matka czeską Żydówką. Została ochrzczona i wychowana w wierze ojca. Wzrastała w kulturze niemieckiej, a przyłączenie Alzacji do Francji w 1918 r. stanowi pierwszy przełom kulturowy i językowy dla dziewczynki, która z dnia na dzień znalazła się w świecie francuskojęzycznym, i była również świadkiem wypędzania jej niemieckich koleżanek z ziemi, na której się wychowały. Z tego dzieciństwa, naznaczonego przez połączenie dwóch krajów i dwóch religii, pozostała jej wielka ciekawość dla wszystkiego, co inne, a także pragnienie budowania dialogu między narodami.

W okresie dorastania Élisabeth bierze udział w zajęciach Fédé (Federacji chrześcijańskich stowarzyszeń uczniów), gdzie spotyka osoby takie, jak Suzanne de Dietrich czy pastor Marc Boegner, które budzą w niej zainteresowanie wiarą w Chrystusa. Postanawia wtedy studiować teologię, ale nie mogąc zapisać się na wydział teologii protestanckiej w Strasburgu, zastrzeżony dla mężczyzn, rozpoczyna studia filozoficzne. W 1927 r. należy do pierwszej grupy kobiet, którym pozwolono słuchać wykładów z teologii. Tam poznaje kilka młodych Rosjanek, które uciekły z kraju po rewolucji bolszewickiej. Pod ich wpływem odkrywa teologię Kościoła wschodniego i takich myślicieli prawosławnych, jak Chomiakow i jego ideał „soborowości”.

Dzięki kongresowi Fédé w Paryżu Élisabeth ma okazję wziąć udział w prawosławnej liturgii wielkanocnej w instytucie Saint-Serge. Robi ono na niej wielkie wrażenie. W następnym roku, 1928, postanawia kontynuować studia teologiczne w Paryżu, by lepiej poznać Kościół wschodni, który ją bardzo pociąga. Dzięki temu może uczęszczać do pierwszej francuskojęzycznej parafii prawosławnej, którą kieruje o. Lev Gillet, były mnich benedyktyński, potem unita, który zdecydował się przystąpić do Kościoła prawosławnego. Wychowany na Zachodzie, o. Lev potrafi pomóc młodej kobiecie w odkryciu wschodniego odłamu chrześcijaństwa. Idąc w jego ślady, Élisabeth w 1931 r. postanawia wstąpić do wspólnoty Kościoła prawosławnego.

Temu wyborowi wstąpienia do Kościoła, w którym rozeznaje swoją osobistą drogę do Chrystusa, nie towarzyszy odrzucenie wyznania, w jakim się wychowała. Przyszła teolog, która przez całe życie zgłębia tradycję prawosławną i pragnie udostępnić bogactwa Kościoła wschodniego ludziom Zachodu. Obcy jest jej wszelki prozelityzm, a za cel stawia sobie przyczynienie się do ponownego nawiązania dialogu przez dwa bieguny chrześcijaństwa, których historyczne podziały często były owocem braku wzajemnego zrozumienia, spowodowanego przez odmienne horyzonty kulturalne i językowe. Prawość połączona z wielkim rygorem intelektualnym pozwoli Élisabeth prowadzić dialog wymagający, wolny od wszelkich uproszczeń bądź kompromisów doktrynalnych, w którym sięgała sedna delikatnych kwestii, by znajdować drogi pojednania.

W 1931 r., niedługo po przystąpieniu do Kościoła prawosławnego, Élisabeth udaje się do Berlina, by prowadzić prace badawcze w zakresie różnych typów rosyjskiej świętości. Tam jest świadkiem przejęcia władzy przez nazistów i narastania wrogości między dwoma narodami, do których w swoim odczuciu należała w takim samym stopniu.

Po powrocie z Niemiec w 1932 r. Élisabeth bez lęku odpowiada na apel małej parafii protestanckiej w Wogezach, będącej od dłuższego czasu bez pastora. Zajmuje się tam kultem i duchowym wspieraniem rodzin, stając się jedną z pierwszych kobiet sprawujących funkcje pastora. Świadoma swojej szczególnej sytuacji wyznaniowej, nie udziela sakramentów i ogranicza się do czynności, do których jest upoważniona — w kontekście wielkich duchowych potrzeb — przez królewskie kapłaństwo udzielone w chrzcie. To jedyne w swoim rodzaju doświadczenie kończy się, kiedy w 1932 r. wychodzi za mąż za chemika André Behra, rosyjskiego emigranta, którego poznała w Strasburgu.

Élisabeth zamieszkała z mężem w Nancy, gdzie pozostała ponad 35 lat. Swój czas dzieli między rodzinę — miała troje dzieci — i nauczanie niemieckiego, a potem filozofii, które było jej pracą zarobkową, oraz badania filozoficzne. Stworzyła małe koło ekumeniczne, do którego należeli sąsiedzi i które podczas drugiej wojny światowej było ośrodkiem oporu duchowego. Wspierała także konspiracyjną działalność każdego z jego członków (Behrowie ukrywali żydowską dziewczynkę). Lata wojny były dla Élisabeth okresem bardzo ożywionej działalności, o czym świadczą jej dzienniki, ukazujące jak bardzo obecność Chrystusa była dla niej realnym wsparciem w próbach.

Po wojnie i równolegle z nauczaniem Élisabeth rozpoczyna pisanie pracy doktorskiej na temat postaci rosyjskiego teologa z XIX w. Aleksandra Buchariewa. Ten mnich, który został przywrócony na własną prośbę do stanu świeckiego po konflikcie z hierarchią, postulował pilny dialog między Kościołem i współczesnym społeczeństwem, pilność ta nie została jednak zrozumiana przez ówczesne władze kościelne.

Wrażliwa, podobnie jak Buchariew, na potrzebę aktualizowania przesłania Ewangelii, aby mogła być głoszona i pojmowana tu i teraz, Élisabeth angażuje się w różne inicjatywy mające na celu inkulturację wiary prawosławnej, przynoszonej przez kolejne fale migrantów, w Europie Zachodniej. W 1958 r. uczestniczyła w zakładaniu «Contacts», głównego francuskojęzycznego czasopisma zajmującego się teologią i duchowością prawosławną. W latach siedemdziesiątych należała również do promotorów Bractwa prawosławnego w Europie Zachodniej, organizacji, która starała się przybliżyć do siebie prawosławnych z różnych narodów, aby zmniejszyć różnice kulturowe między kolejnymi falami migrantów i aby wszyscy uświadomili sobie, że należą do jednego Kościoła. W tym duchu Bractwo organizuje wielkie kongresy panprawosławne, aby wierni mogli się spotykać.

Dopiero w 1968 r., już na emeryturze, Élisabeth Behr-Sigel może poświęcić się swojej ulubionej dziedzinie, jaką jest teologia. Po śmierci męża przeniosła się w okolice Paryża, pisała artykuły i wygłaszała wykłady zarówno w środowiskach prawosławnych, jak ekumenicznych. Podczas zebrań Ekumenicznej Rady Kościołów w Institut supérieur d'études œcuméniques, której jest wiceprzewodniczącą przez ponad dziesięć lat, stara się przyczyniać do rozwoju myśli teologicznej, aby ułatwiać spotkanie chrześcijan należących do różnych tradycji. Łączy pojmowanie przesłania ewangelicznego na płaszczyźnie intelektualnej z codziennym wprowadzaniem go w życie w swojej parafii i w swoim środowisku, współdziałając z prawosławnymi z różnych stron i chrześcijanami z innych wspólnot.

Élisabeth przyczynia się również do przybliżenia współczesnym wielkich postaci ze szkoły paryskiej, jak o. Siergiej Bułgakow, Paul Evdokimov i o. Lew Gillet, których znała w młodości. Ze szczególnym zaangażowaniem stara się utrwalać pamięć o m. Marii Skobcowej, rosyjskiej zakonnicy, założycielce ośrodka dla najuboższych w Paryżu w latach trzydziestych, zagazowanej w Ravensbrük w 1945 r. za ratowanie Żydów, która w 2004 r. została kanonizowana przez Synod Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola.

Szczególnie uwrażliwiona na rolę świeckich w Kościele, a zwłaszcza kobiet, Élisabeth Behr-Sigel zadaje sobie pytania o sposób, w jaki każdy może wykorzystywać własny charyzmat we wspólnocie. Podejmuje również wyzwanie, jakim jest refleksja nad możliwością ordynacji kobiet w Kościele prawosławnym. Élisabeth otwiera tutaj nowe pole refleksji teologicznej, która pozwoli zmienić mentalność w tym zakresie i wrócić do pierwotnego znaczenia kapłaństwa. Większość jej opublikowanych prac dotyczy tego tematu.

Swoje bogate życie kończy w wieku 98 lat, po powrocie z Anglii, gdzie wygłosiła cykl konferencji. Pozostawiła licznych uczniów i zwolenników w różnych krajach, była obrazem kobiety zakochanej w dobrej nowinie Ewangelii, która nie boi się podejmowania najbardziej delikatnych, aktualnych kwestii teologicznych, takich jak dialog ekumeniczny i ordynacja kobiet, by formułować odpowiedzi śmiałe, ale całkowicie zgodne z tradycją Kościoła.

 

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama