Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Giorgio Israel

Kiedy kard. Ratzinger bronił Galileusza na uniwersytecie «La Sapienza»



23 października 2007 r. rektor uniwersytetu «La Sapienza» prof. Renato Guarini poinformował senat akademicki, że na jego zaproszenie Benedykt XVI weźmie udział w inauguracji roku akademickiego i wygłosi wykład. 14 listopada były profesor tejże uczelni Marcello Cini, fizyk, napisał list otwarty do rektora uniwersytetu, w którym ze względów ideologicznych skrytykował decyzję rektora o zaproszeniu Papieża do wygłoszenia wykładu inauguracyjnego. Jego list poparło 67 profesorów tejże uczelni, którzy 23 listopada w apelu skierowanym do rektora przypomnieli, że w 1990 r. kard. Joseph Ratzinger w jednym ze swych wystąpień zacytował słowa Paula Feyerabenda o zasadności procesu Galileusza, które — ich zdaniem — obrażają świat nauki. Do protestu 67 profesorów przyłączyły się nieliczne ugrupowania lewackich studentów, którzy zapowiedzieli blokady, pikiety i inne manifestacje przeciwko wizycie Benedykta XVI. Sprawa ta miała wielki rozgłos we włoskich mediach i stała się przedmiotem politycznych sporów. 15 stycznia, na dwa dni przed planowaną wizytą Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej wydało komunikat, w którym poinformowało, że Benedykt XVI wizytę odwołuje, ale przekaże uniwersytetowi swoje przemówienie. Zostało ono odczytane podczas inauguracji roku akademickiego przez jednego z profesorów. W niedzielę 20 stycznia w południe, w odpowiedzi na apel kard. Camilla Ruiniego, wikariusza rzymskiej diecezji, tysiące mieszkańców Rzymu przybyło na plac św. Piotra na znak solidarności z Papieżem. Poniżej zamieszczamy przemówienie, które Benedykt XVI miał wygłosić na uniwersytecie, słowa Papieża do zgromadzonych na placu św. Piotra na modlitwie «Anioł Pański», artykuł wstępny redaktora naczelnego dziennika «L'Osservatore Romano» Giovanniego Marii Viana oraz artykuł prof. Giorgia Israela, wyjaśniający stanowisko kard. Josepha Ratzingera w sprawie Galileusza.

Zadziwiające jest, że ci, którzy przyjęli jako swoje motto słynne słowa przypisywane Wolterowi: «Będę walczył do śmierci, żebyś mógł wyrażać poglądy sprzeczne z moimi», nie zgadzają się, by Papież wygłosił przemówienie na rzymskim uniwersytecie La Sapienza. Zadziwiające tym bardziej, że włoskie uniwersytety stały się miejscem, gdzie dopuszcza się wszelkiego rodzaju wypowiedzi; nie sposób zatem zrozumieć, dlaczego zakaz wstępu miałby się odnosić tylko do Papieża. Jaka ważna przyczyna spowodowała zawieszenie Wolterowskiej tolerancji? Na to pytanie odpowiedział Marcello Cini w liście napisanym w listopadzie ubiegłego roku, w którym skrytykował zaproszenie wystosowane przez rektora Renata Guariniego do Benedykta XVI. Upatruje on «niebezpieczeństwa» w tym, że Papież stara się zainicjować dialog wiary i rozumu, odnowić relacje między tradycjami judeochrześcijańską i hellenistyczną, sprzeciwić się oddzielaniu nauki i wiary murem nie do pokonania. Dla Ciniego program ten jest nie do przyjęcia, ponieważ jego zdaniem kryje się za nim podstępny zamiar, z którym Benedykt XVI nosi się od czasu, kiedy stał «na czele Świętego Oficjum», polegający na «wzięciu w ryzy nauki» i sprowadzeniu jej do «pseudoracjonalnych dogmatów religii». Do tego, twierdzi Cini, wizyta miałaby także zgubne reperkusje w postaci gwałtownych reakcji świata islamskiego. Wątpliwe wydaje się jednak, czy gdyby przedstawiciel religii islamu chciał przekroczyć próg uniwersytetu, Cini zażądałby od niego wyrażenia skruchy z powodu prześladowania Awerroesa. Jesteśmy nawet pewni, że przyjąłby go z otwartymi ramionami w imię zasad dialogu i tolerancji. Sprzeciw wobec wizyty Papieża nie jest zatem podyktowany przez abstrakcyjną, tradycyjną zasadę laickości. Sprzeciw ten ma charakter ideologiczny, a wymierzony jest w Benedykta XVI, ponieważ pozwala on sobie mówić o nauce i o związkach nauki i wiary, zamiast ograniczyć się do mówienia o religii.

Także list wyrażający sprzeciw wobec wizyty, podpisany przez grupę fizyków, podyktowany jest niechęcią do osoby Papieża, przedstawianego jako zaciekły wróg Galileusza. Zarzucają mu oni, że — w przemówieniu wygłoszonym właśnie na La Sapienzy 15 lutego 1990 r. (por. J. Ratzinger, Wendezeit für Europa? Diagnosen und Prognosen zur Lage von Kirche und Welt, Ensiedeln-Freiburg, Johannes Verlag, 1991, pp. 59 i 719) — przytoczył słowa Paula Feyerabenda, filozofa nauki: «W epoce Galileusza Kościół był o wiele wierniejszy rozumowi niż sam Galileusz. Proces przeciwko Galileuszowi był zasadny i słuszny». Nie zadali sobie jednak trudu, by owo przemówienie przeczytać uważnie i w całości. Jego tematem był kryzys zaufania do nauki jako takiej, a przykładem była właśnie zmiana stanowiska w sprawie Galileusza. O ile w XVIII w. Galileusz był symbolem średniowiecznego obskurantyzmu Kościoła, o tyle w XX w. stosunek do niego uległ zmianie i zaczęto uwydatniać fakt, że Galileusz nie przedstawił przekonujących dowodów na prawdziwość teorii heliocentrycznej; następnym krokiem było stwierdzenie Feyerabenda, którego ówczesny kard. Ratzinger określa jako «filozofa agnostyczno-sceptycznego», a Carl Friedrich von Weizsäcker posunął się wręcz do wytyczenia drogi wiodącej od Galileusza do bomby atomowej. Cytując wspomnianych autorów, kard. Ratzinger nie szukał odwetu ani usprawiedliwień: «Absurdem byłoby konstruowanie na tych wypowiedziach pospiesznej apologetyki. Urazy bądź brak zdrowego rozsądku nie przyczyniają się do wzrostu wiary». Przytaczane stwierdzenia miały raczej dowieść, że «zwątpienie w siebie czasów nowożytnych dosięgło dziś nauki i techniki». Innymi słowy, przemówienie z 1990 r. może być uznane, o ile przeczyta się je uważnie, za obronę Galileuszowego racjonalizmu przed sceptycyzmem i relatywizmem kultury postmodernistycznej. Zresztą ci, którzy znają choćby w minimalnym stopniu wystąpienia Papieża na ten temat, dobrze wiedzą, jak wielki podziw budzi w nim słynne stwierdzenie Galileusza, że księga natury jest napisana językiem matematyki. Jak coś takiego mogło się przydarzyć wykładowcom uniwersyteckim? Nauczyciel akademicki powinien uznać za zawodową porażkę podobny przykład nieuważnej, powierzchownej i niedbałej lektury, której skutkiem jest przeinaczenie. Obawiam się jednak, że intelektualny rygor nie jest tu rzeczą najważniejszą, bo chodzi o to, żeby walczyć za wszelką cenę. Nie jest to też kwestia laicyzmu, kategorii obcej niektórym sygnatariuszom listu, którzy nigdy nie pisnęli ani słowa przeciwko islamskiemu integralizmowi czy negowaniu Szoah. Jak słusznie powiedział Giuseppe Caldarola, doszła tu do głosu «część kultury laickiej, która nie mając argumentów, demonizuje, nie dyskutuje jak przystało prawdziwej kulturze laickiej, ale zastrasza». Dlatego powtarzamy za nim, że «grożenie Papieżowi to wydarzenie dramatyczne na płaszczyźnie kulturowej i społecznej».

Giorgio Israel
Profesor matematyki na uniwersytecie «La Sapienza»


opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: relatywizm umysł religia wiara nauka wiedza uniwersytet nauki Galileusz racjonalizm sceptycyzm poglądy argumentacja La Sapienza kultura laicka Galilleo Galilei Paul Feyreabend Friedrich von Weisäcker
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W