Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Riaza Morales José Maria SJ

KOŚCIÓŁ I NAUKA

Konflikt czy współpraca?

Przekład Szymon Jędrusiak
Tytuł oryginału La Iglesia en la historia de la ciencia
Copyright © Biblioteca de Autores Cristianos 1999
Copyright © dla wydawnictwa polskiego Wydawnictwo WAM, 2003




Rozdział 4

Rola Kościoła w przygotowaniu
i rozwoju naukowego renesansu

1. UDZIAŁ KOŚCIOŁA W PRZYGOTOWANIU NAUKOWEGO RENESANSU

Podobnie jak nie ma jednomyślności co do daty początku średniowiecza, tak samo jego koniec nie jest jednoznacznie określony. Historycy nie są nawet zgodni co do stulecia, jakkolwiek większość opowiada się za XV wiekiem. Niektórzy wskazują na 1492 rok — odkrycie Nowego Świata, większość jednak uważa, iż średniowiecze kończy się w połowie stulecia wraz z zajęciem Konstantynopola przez Turków w 1453 r., wydarzeniem zbiegającym się omalże z wynalezieniem druku. A zatem upadek Wschodniego Imperium Bizantyńskiego zamyka epokę średniowiecza, podobnie jak klęska Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego wyznacza koniec starożytności.

Bezpośrednie tłumaczenia z greckiego

Konstantynopol, dawne Bizancjum, w IV wieku za sprawą Konstantyna Wielkiego przekształcił się w stolicę imperium, które zachowa przy życiu klasyczną kulturę Greków. Bizantyńscy mędrcy gromadzą wiele greckich tekstów i przyczyniają się do rozpowszechniania hellenistycznego dziedzictwa wśród sąsiednich ludów, zwłaszcza wśród Arabów. Z chwilą zdobycia Konstantynopola przez Turków osmańskich i po upadku imperium wielu uczonych uchodzi na Zachód, zabierając ze sobą książki i manuskrypty o nieocenionej wartości dla tamtej epoki. Uważa się, i słusznie, że przybycie ich licznej grupy do Italii stanowiło jeden z istotnych czynników inicjujących ruch odrodzeniowy.

Jedną z charakterystycznych cech nowej epoki było zamiłowanie do greckiego języka i literatury. Zaowocowało to w naturalny sposób publikacjami nowych tłumaczeń dokonywanych na łacinę bezpośrednio z greki. Średniowieczni tłumacze często swych przekładów dokonywali za pośrednictwem wersji arabskich, w miarę kompletnych i wiernych greckim oryginałom. „Jest błędem — uważa Copleston — twierdzenie, że łacińscy scholastycy uzależnieni byli całkowicie od tłumaczeń arabskich, albo że przynajmniej tłumaczenie z wersji arabskiej następowało przed tłumaczeniem z greckiego oryginału”. „Najnowsze badania wykazały, iż generalnie tłumaczenia oparte na tekstach greckich poprzedzały tłumaczenia z arabskiego”1.

Spośród grona tłumaczy pism naukowych bezpośrednio z greki szczególnie zapisał się w pamięci archidiakon Katanii Henryk Arystyp, zmarły w 1162 r., który przełożył na łacinę czwartą księgę Zjawisk Arystotelesa oraz dzieła Galena i pisma z Corpus Hippocraticum. Jednak największe słowa uznania należą się Belgowi Wilhelmowi z Moerbecke (ok. 1215-1286), dominikaninowi i arcybiskupowi Koryntu. Wyróżnia się on erudycją i doskonałą znajomością greki, wiernie też tłumaczy Archimedesa, Arystotelesa, Ptolemeusza, Herona, Galena itd. Odnosząc się do jego przekładu niemal kompletu dzieł Archimedesa, Beaujouan pisze: „Wydania łacińskie L. Gaurico (1503) i N. Tartaglia (1543) to właściwie plagiat pracy Wilhelma z Moerbecke”2.

Druk

Wynalazek druku z ruchomych czcionek umożliwił w Europie rozpowszechnianie słowa pisanego na skalę dotąd nie znaną. Prawdopodobnie druk przy użyciu drewnianych bloków znany był w Chinach już wiele wieków wcześniej. Na Zachodzie, stosując metodę drzeworytniczą, wycina się litery w drewnianej płycie, którą następnie moczy się w atramencie i odbija na papierze lub materiale.

Holender L. Coster (1370-1440) pokonuje niedogodności druku z jednej pełnej formy, wprowadzając pojedyncze stemple. Ruchome czcionki znakomicie ułatwiały skład i korektę tekstu. Niemiec J. Gutenberg (ok. 1396-1468) opracowuje sposób odlewania ruchomych czcionek ze stopu ołowiu z cyną. Około 1436 r. rozpoczyna pierwsze próby, ale sztuka drukowania książek nie znajduje praktycznego zastosowania aż do 1450 r. Przełom następuje w 1455 r.: Gutenberg kończy pracę nad pierwszym drukowanym wydaniem Biblii w nakładzie 200 egzemplarzy. Zastosował wówczas drewnianą prasę dociskaną śrubami.

Wynalazek druku bardzo szybko, bo w ciągu niespełna 30 lat, rozpowszechnia się na całym Zachodzie. Drukarnie pojawiają się najpierw w Niemczech, potem trafiają do Włoch, Francji, Hiszpanii; do Subiaco (1465), Rzymu (1467), Wenecji (1469), Paryża (1470), Florencji (1471), Lyonu, Walencji (1473), Barcelony (1473?), Saragossy (1475), Ruan, Tuluzy (1476), Sewilli (1477) itd.* Do 1500 r. „warsztaty graficzne w Europie opuściło czterdzieści tysięcy tytułów, w łącznym nakładzie blisko ośmiu milionów książek. To dużo więcej niż udało się wykonać kopistom przez wszystkie minione wieki”3 Skarby wiedzy skrywane w kosztownych manuskryptach przestały być zarezerwowane wyłącznie dla osób uprzywilejowanych, mających do nich dostęp. Drukiem ukazują się: Botanika Teofrasta (1469), Historia naturalna Pliniusza (1469), Kosmografia Ptolemeusza (1478), Elementy Euklidesa w redakcji Campano (1482), Fizyka Arystotelesa (1495), a także dzieła Archimedesa, Apoloniusza, Diofanta, Arystarcha, Herona, Galena, Hipokratesa i wielu innych. Światło dzienne ujrzały wydane drukiem manuskrypty pisane przez średniowiecznych uczonych Kościoła: O sferach Jana z Sacrobosco, wydana w Ferrarze w 1472 r. i potem wielokrotnie wznawiana, Arytmetyka i Geometria teoretyczna Bradwardine'a (1495), Arytmetyka Jordanusa Nemorariusa (1496), O proporcjach Mikołaja z Oresme (1482 i 1486).

Przedrenesansowi uczeni Kościoła

Gdy bliżej przyjrzeć się ostatniemu okresowi średniowiecza, szybko daje się zauważyć, że historycy raczej zgodni są w określaniu go jako późnego średniowiecza, trudniej natomiast jest już z ustaleniem czasu jego trwania. Beaujouan zamyka go w okresie od połowy XIV do połowy XV wieku (1350-1450)4 L. Suárez, dla którego epoka ta zaczyna się znacznie wcześniej, pisze: „Przyjęło się określać mianem prerenesansu cały wiek XIV i pierwszą połowę XV”5

Do epoki tej należy włoski augustianin Grzegorz z Rimini, urodzony w 2. połowie XIII wieku i zmarły w 1358 r., przełożony generalny zakonu i wykładowca paryskiej uczelni. Pisał Duhem, iż kiedy już zapoznamy się nawet z niewielką częścią jego twórczości, wtedy warto przeczytać „pierwsze strony Teorii zbiorów Georga Cantora. Uderza zbieżność myśli tych dwóch wielkich logików, choć dzieli ich ponad pięć długich stuleci”. „Grzegorz z Rimini przewidywał możliwość istnienia systemu, ujętego później przez Cantora; sądził, że obok matematyki liczb skończonych, wielkości skończonych, jest miejsce na matematykę mnogości nieskończonych, wielkości nieskończonych”6

Francuz Jean Buridan (ok. 1290-1360), duchowny z diecezji Arras, profesor i dwukrotny rektor Uniwersytetu Paryskiego, uprawia takie dziedziny nauki, jak fizyka, logika i psychologia. W fizyce sformułował sławną hipotezę, w myśl której ruch można wytłumaczyć przy założeniu, że motor, wprawiając w ruch ciało, przekazuje mu pewną energię albo impet (impetus), proporcjonalny do prędkości początkowej i „ciężaru właściwego” poruszanego ciała, i zachowywany przez to ciało w trakcie ruchu. Teoria tłumaczyć miała nie tylko swobodne spadanie ciał, ale również ruch ciał niebieskich.

Niemiec Albert z Saksonii (ok. 1316-1390), profesor i rektor Uniwersytetu Paryskiego, pierwszy rektor uniwersytetu w Wiedniu, biskup Halberstadt, zasłynął przede wszystkim jako fizyk i matematyk. Przyjął poglądy Buridana wyrażone w jego teorii impetu. Bada przyspieszony ruch spadającego ciała i odkrywa zależność pomiędzy czasem, pokonywaną przestrzenią i prędkością. Podejmuje próby zdefiniowania tego, co rozumiemy pod pojęciem „ciążenia” i czyni rozróżnienie pomiędzy środkiem ciężkości a środkiem objętości ciała. Jego traktaty z zakresu matematyki przygotowały grunt pod teorię continuum.

Francuz Mikołaj z Oresme (ok. 1320-1382), profesor uniwersytetu w Paryżu i biskup Lisieux, matematyk, fizyk, astronom, jest dla Rey Pastora i Babiniego „najważniejszym bez wątpienia matematykiem swego stulecia”, a dla Kistnera — „całego średniowiecza”. W opinii Beaujouan sięga matematycznych „wyżyn: suma nieskończonych szeregów, graficzne przedstawianie funkcji... i pierwsze kroki w kierunku geometrii analitycznej, zastosowanie wykładników ułamkowych”7

„W swym Tractatus de latitudinibus formarum (Traktat o szerokości form) wprowadza po raz pierwszy pojęcie graficznego obrazowania funkcji albo inaczej — zjawisk z jedną zmienną”. „Równie oryginalna jest inna jego praca: Algorismus proportionum, gdzie przedstawia teorię operacji z wykładnikami ułamkowymi”. „Oresme bada sumę nieskończonego szeregu, co stawia go wśród zachodnich prekursorów rachunku całkowego”8 Jak pisze Colerus: „Jego Traktat o szerokości form został gorąco przyjęty przez ówczesne kręgi naukowe. Rozchodził się najpierw w formie manuskryptu, potem, już po wynalazku Gutenberga, w postaci drukowanej, osiągając aż cztery wydania. W rzeczywistości owe «szerokości» to nic innego, jak obraz z pierwszego układu współrzędnych”. Oresme „dał początek prawdziwej geometrii analitycznej”. Ponadto jako matematyk Oresme „stosował już wykładniki ułamkowe, rozumiejąc ich znaczenie”9 Jak uważa Bourbaki, pojawia się u niego „po raz pierwszy pojęcie wykładnika ułamkowego większego od zera, o znaczeniu zbliżonym do dzisiejszego, a także pewne reguły działań (zapowiedziane w ogólnej formie) odnoszące się do podnoszenia do potęgi o dodatnich wykładnikach ułamkowych”10

Podobnie jak Albert z Saksonii, Oresme szuka potwierdzenia dla fizycznej teorii impetu w doświadczeniu. Bada zjawisko impetu podczas spadania ciał i wyrzucania pocisków. Carreras Artau dodaje: Oresme, „idąc za rozumowaniem Alberta z Saksonii, ogłosił prawo ciążenia, które odpowiedzialne jest za spadanie ciał”11 Odkrył jednocześnie, że „czas, w którym ciało w ruchu jednostajnie przyspieszonym pokonuje określoną przestrzeń, jest równy czasowi, w którym ciało pokonałoby tę samą przestrzeń, poruszając się z prędkością równą połowie prędkości końcowej”12

Ruch obrotowy Ziemi to jedno z tych zagadnień, które szczególnie frapowały Mikołaja z Oresme. W jednym ze swych najsławniejszych dzieł, Le livre du ciel et du monde, utrzymuje, iż bezpośrednia obserwacja nie przynosi nam dowodów na to, by Ziemia trwała nieruchoma, niebo zaś pozostawało w dobowym ruchu. Dochodzi do wniosku, że „żadnym sposobem nie można wykazać, by niebo znajdowało się w ruchu dobowym, a Ziemia w nim nie pozostawała”. Ponadto, zakładając obrót Ziemi, znacznie łatwiej „zachować pozory” niż przy odwrotnej hipotezie, ponieważ jeśli zaneguje się ruch obrotowy Ziemi, założyć trzeba cały ciąg innych ruchów, by wyjaśnić dane empiryczne”13

„Wydaje się dość oczywiste — komentuje Copleston — że mimo jego ewentualnej akceptacji powszechnie [wówczas] wyznawanej teorii, uważał on, że hipoteza o dobowym obrocie Ziemi wokół swojej osi bardziej odpowiadała wymogom naukowym niż hipoteza odwrotna”14. „To rzeczywiście najgenialniejszy filozof przyrody XIV wieku”15.

Mikołaj z Oresme pisał część swych dzieł w języku ojczystym, tłumaczył też nań Arystotelesa i O sferach Sacrobosco, stając się tym samym jednym z twórców francuskiego języka naukowego.

Marsyliusz z Inghen (1330-1396), holenderski duchowny, rektor Uniwersytetu Paryskiego, pierwszy rektor uniwersytetu w Hei-delbergu, w sposób szczególny popiera teorię impetu. Profesor matematyki i astronomii w Merton College na uniwersytecie oksfordzkim, cysters brytyjski Richard Swineshead, nazywany Rachmistrzem (Calculator), wyróżnia się w gronie XIV-wiecznych calculatores za sprawą wielokrotnie wznawianej Księgi kalkulacji (Liber calculationum), od której wziął nazwę charakterystyczny dla XIV-wiecznego Oksfordu ruch naukowy. „Cechą wyróżniającą owych «calculatores [oksfordzkich]» było analizowanie problemów, które wymagały ustalenia przedziałów dla zmiennych fizycznych (to jest maksimów i minimów, momentu początkowego i końcowego jakiegoś procesu), jak również matematycznych zależności pomiędzy dwoma parametrami (prędkość i opór stawiany ruchowi)”16.

Francuz Piotr z Ailly (ok. 1350-1422), profesor Uniwersytetu Paryskiego, biskup i kardynał, porusza w swych pismach kwestie z dziedziny astronomii, fizyki, kosmologii. Opowiada się za sferycznym kształtem Ziemi i jej rotacją wokół osi, a co za tym idzie — możliwością podróżowania na Daleki Wschód drogą morską. Jeden egzemplarz jego książki Imago mundi trafił do rąk Krzysztofa Kolumba.

Jan Fusoris (1355-1436), kanonik z paryskiej Notre Dame, zajmuje się konstruowaniem przyrządów astronomicznych i pisze instrukcje ich wykorzystywania. Opracowuje tablice trygonometryczne, tablice cięciw, buduje astrolabia, udoskonala ekwatorium i konstruuje zegar astronomiczny dla katedry w Bourges. Swe dokonania naukowe uzupełnia publikacjami: Traité de cosmographiePractique de l'astrolabe.

Przygotowania do naukowego odrodzenia

„Mylne jest dość powszechne przekonanie, że pomiędzy średniowieczem i epoką nowożytną istnieje jakaś — z kulturowego punktu widzenia — jaskrawa różnica, nagła jakościowa zmiana, jakby średniowiecze zniszczyło samo siebie i narodził się renesans jako nowy prąd, bez jakiegokolwiek związku z minionymi wiekami. Rzeczywistość wyglądała zgoła inaczej. Odrodzenie, przynajmniej w swym naukowo-filozoficznym obliczu, nastało w XIII stuleciu; wtedy to posiane zostało ziarno, które zakiełkowało w XIV wieku i wydało plony w następnych stuleciach”17.

„Jeśli wziąć na przykład teorię ruchu, to ani średniowiecze, ani renesans nie były tak jałowe, jakby wynikało z niejednego opracowania. Mimo iż zarówno słownictwo, jak i krąg zainteresowań średniowiecznych filozofów był różny od obecnych, używali oni często pojęć bardzo podobnych, czasem takich samych jak dzisiaj: prędkość chwilowa, przyspieszenie, przyspieszenie jednostajne, itd.”18 „Wciąż dla wielu ludzi epoka renesansu XV i XVI wieku kojarzy się z pewnym przejściem, przebudzeniem — nagłym i gwałtownym. Nauka średniowieczna niewątpliwie wydaje się dziś uboga i naiwna, zwłaszcza jeśli porównać ją do nauki postrenesansowej, nie można wszakże twierdzić, iż w średniowieczu poza teologią i filozofią nie rozwijała się żadna inna gałąź wiedzy. Nie dość, że w wiekach średnich dokonywał się naukowy postęp, to zachowana została w pewnym sensie ciągłość pomiędzy nauką schyłku średniowiecza i nauką renesansu... To niepoważne, by naukę renesansu traktować jako zjawisko pozbawione antecedencji, historycznego dziedzictwa”19.

Przez długi czas rozpowszechniona była opinia, że w epoce odrodzenia nauka zrodziła się na nowo po okresie całkowitej bezczynności w wiekach średnich. Do tego powszechnie przyjętego w ubiegłych wiekach stereotypu powraca Beaujouan pytaniem: „czy aby nie zaginęły w pomrokach średniowiecza owoce «greckiego cudu», by potem, po ponad dziesięciu wiekach, niczym starożytne posągi, ujrzeć światło dzienne za sprawą renesansowych humanistów?”. Ów stereotyp uznaje on jednoznacznie za fałszywy20.

Głos w sprawie zabiera także J. di Napoli: „Historyczny błąd, popełniany przez wielu uczonych, polega na założeniu, iż renesans pojawił się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, albo jak kto woli — niczym Atena z głowy Zeusa. Astronomia Kopernika miała długą listę wielkich poprzedników, których spuścizna inspirowała polskiego kanonika, do czego się zresztą sam uczciwie przyznawał. Przekonanie o wadze doświadczenia, ogłoszone przez Leonarda da Vinci, miało cały szereg prekursorów, doskonale znanych genialnemu Włochowi. Nowożytna nauka, ze swym imponującym dorobkiem, tkwi korzeniami w średniowieczu znacznie głębiej niż dotąd sądzono”21.

„Na początku naszego wieku francuski fizyk, Pierre Duhem, wywołuje poruszenie swymi gruntownymi studiami nad fizyką średniowieczną i jej „nowożytnym” charakterem. (Przypomnijmy tylko, że po okresie deprecjonowania dorobku Duhema w pewnych kręgach z przyczyn ideologicznych, teraz darzy się go powszechnym uznaniem)”. „Po publikacjach Duhema stało się jasne, iż owa naukowa pustynia sprzed ery Galileusza — bo tak ten okres widziano lub chciano widzieć — to czysty wymysł”22. „Badania zakrojone na szeroką skalę i prowadzone wytrwale całymi latami pozwoliły [Duhemowi] otworzyć nowe horyzonty, czasami mocno rozbieżne z obiegowymi opiniami. Godna uwagi jest zwłaszcza jego teza, dokumentowana z wprost niezwykłą erudycją i dbałością o szczegóły, dotycząca postępu w nauce średniowiecznej...; powszechnie dziś uznawana i potwierdzana, głosi, iż nowożytna nauka nie pojawiła się nagle z mroku, ale stanowiła kulminację długiego procesu, do którego duży wkład wnieśli średniowieczni uczeni”23.

„Początki nowożytnej nauki sięgają okresu rozwoju metody eksperymentalnej w XII i XIII wieku”24. „Lekką ręką pisze się, że uniwersytety [w wiekach średnich] nie prowadziły doświadczeń... A wystarczy przywołać na pamięć obserwacje przyrodników, grę luster perspektywistów czy anatomię porównawczą uprawianą przez niektórych lekarzy, by temu zaprzeczyć”25.

Współczesne badania wydobywają na światło dzienne prace naukowe powstałe w XIII wieku. Już wówczas dokonywano oryginalnych obserwacji i eksperymentów. Wybitne postacie, takie jak Robert Grosseteste, Roger Bacon i Albert Wielki, podkreślają znaczenie obserwacji dla badań naukowych.

Grosseteste i Bacon głoszą potrzebę korzystania z danych empirycznych, prowadzenia matematycznych dowodów, dochodzenia do hipotez wyjaśniających poprzez eliminację fałszywych. Wielokrotnie uznawano Rogera Bacona za prekursora nowożytnej nauki. Z drugiej strony Ockham i ruch przez niego zainicjowany — okhamizm, stwarzają klimat intelektualny sprzyjający badaniom i zainteresowaniu nauką.

Nie należy patrzeć na naukę w XIV wieku jak na zupełnie nową zdobycz cywilizacyjną, ale, w pewnej mierze, jako na kontynuację i rozwinięcie tego, co osiągnięto na polu naukowym w XIII wieku. Ale jak zauważają J. Marías i P. Laín, „XIV wiek to punkt zwrotny dla nauki Zachodu. Historycy dowiedli, że należy go uznać za czas, w którym wyłania się — choć jeszcze w nieostrych zarysach — nowożytna myśl naukowa”26. „Spostrzeżono... że w tej epoce dokonano kilku ważnych odkryć, i że niektóre hipotezy naukowe przypisywane zrazu ludziom renesansu wysunięte zostały jeszcze u schyłku średniowiecza”27.

„Jan z Buridan, Albert z Saksonii, Mikołaj z Oresme, Marsyliusz z Inghem... swymi pracami z mechaniki przygotowują grunt pod odkrycia Kartezjusza, Kopernika i Galileusza”28. „Na bazie teorii Alberta z Saksonii o przesuwaniu się środka ciężkości Ziemi na skutek erozji i zachwiania równowagi mas kontynentalnych i oceanicznych zrodziły się geologiczne i paleontologiczne hipotezy Leonarda [da Vinci]”29. Jak zauważa Mieli, o Albercie z Saksonii i Mikołaju z Oresme „można by rzec, iż są prekursorami dynamiki Galileusza”30.

„Mikołaj z Oresme badał spadek swobodny ciał i ogłosił teorię ciążenia. Tu wyprzedza odkrycia Newtona, z kolei ustalając zasady geometrii analitycznej jest blisko Kartezjusza”. „To pozwala inaczej spojrzeć na początki nowożytnej nauki przyrodniczej, które utożsamiano dotąd z osobami Galileusza i Kopernika”31. Niektóre prace z dziedziny matematyki stawiają Oresme pośród zachodnich prekursorów rachunku różniczkowego i całkowego”32.

„Oresme przywiódł średniowieczną naukę do bram nauki renesansowej i nowożytnej; swymi teoriami wychodził naprzeciw takim nowożytnym uczonym, jak Kopernik, Galileusz, Kartezjusz. Przed Kartezjuszem stawia pierwsze kroki w geometrii analitycznej. Przygotowuje grunt dla Galileusza, uzupełniając badania Alberta z Saksonii na temat grawitacji i swobodnego spadania ciał”. „Niektórzy uczeni nominaliści swymi zainteresowaniami, metodami i naukowymi osiągnięciami nabierają rysów nowożytnych, a wielkie naukowe sławy przyszłych stuleci, uchodzące za pionierów w swych dziedzinach — jak Kopernik, Galileusz, Kartezjusz, F. Bacon — znajdują w nich prekursorów”33.

„Nie ulega wątpliwości, że ludzie tej miary co Albert z Saksonii i Mikołaj z Oresme w pełni zasługują na miano prekursorów fizyków, astronomów i matematyków renesansu”. „Należy uznać, iż podwaliny pod nowożytną naukę położone zostały w wiekach średnich”34. „Średniowiecza i renesansu nie powinno się rozważać jako dwóch odrębnych światów”. „Przejście z jednej epoki do drugiej... odbyło się z zachowaniem ciągłości”35.

Przypisy

1F. Copleston, t. 2, s. 209-210.

2G. Beaujouan, [w:] R. Tatón i inni, t. 1, s. 652.

3D. Papp, [w:] P. Laín Entralgo i inni, t. 4, s. 22.

4G. Beaujouan, [w:] R. Tatón i inni, t. 1, s. 625.

5L. Suárez, s. 640.

6P. Duhem, t. 7, s. 134-135.

7G. Beaujouan, [w:] P. Laín Entralgo i inni, t. 3, s. 161.

8J. Rey Pastor — J. Babini, s. 156-157.

9E. Colerus, t. 1, s. 152-157.

10N. Bourbaki, s. 215.

11J. Carreras Artau, s. 154.

12A. Kistner, s. 47.

13A.D. Menut — A.J. Denomy, Maistre Nicole Oresme: Livre du ciel et du monde, Medieval Studies (1941-43), s. 273-278.

14F. Copleston, t. 3, s. 160.

15J. Hirschberger, t. 1, s. 448.

16L. Alonso, „Investigación y Ciencia”, 201 (1993), s. 94.

17M. Mindán, s. 187-188.

18P. Thuillier, „Mundo Científico” (1987), s. 1135.

19F. Copleston, t. 3, s. 26, 154.

20G. Beaujouan, [w:] R. Tatón i inni, t. 1, s. 624.

21G. di Napoli, [w:] C. Fabro i inni, t. 1, s. 430-431.

22L.Alonso, „Investigación y Ciencia”, 167 (1990), s. 111.

23M. Artigas, „Investigación y Ciencia”, 104 (1985), s. 108.

24G.V. Coyne, „La Civiltŕ Cattolica”, 142 (1991) IV, s. 586.

25L. Alonso, „Investigación y Ciencia”, 179 (1991), s. 85-86.

26J. Marías — P. Laín Entralgo, s. 126.

27F. Copleston, t. 3, s. 152.

28A. Aguirre, s. 302-303.

29E. Perroy, [w:] M. Crouzet i inni, t. 3, s. 477.

30A. Mieli, Panorama general de Historia de la Ciencia, t. 2, s. 272-273.

31J. Carreras Artau, s. 154.

32J. Rey Pastor — J. Babini, s. 157.

33M. Mindán, s. 186-188.

34F. Copleston, t. 3, s. 161, 164.

35R. Mousnier, [w:] M. Crouzet i inni, t. 4, s. 15.

opr. ab/ab



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Renesans Kościół wiara nauka greka odrodzenie druk uczeni
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W