Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Riaza Morales José Maria SJ

KOŚCIÓŁ I NAUKA

Konflikt czy współpraca?

Przekład Szymon Jędrusiak
Tytuł oryginału La Iglesia en la historia de la ciencia
Copyright © Biblioteca de Autores Cristianos 1999
Copyright © dla wydawnictwa polskiego Wydawnictwo WAM, 2003




Rozdział 12

Sprawa Galileusza

3. KONFLIKT Z KOŚCIOŁEM

Galileo, przeświadczony, że kopernikańska wizja Wszechświata odpowiada rzeczywistości, z wielkim uporem, w mowie i piśmie, poświęca się propagowaniu heliocentryzmu. Kłopot w tym, że na oczach wszystkich ludzi Słońce wydaje się wędrować codziennie w przestrzeni dookoła Ziemi, nikt natomiast nie odczuwa najmniejszego nawet ruchu naszej planety. „Zdrowy rozsądek nakazywał wiarę w nieruchomość Ziemi i krążenie wokół niej Słońca oraz innych planet”14.

Potrzebna stała się zmiana mentalności, „by móc wytłumaczyć, skąd bierze się złudzenie ruchu Słońca i brak jest odczuwalnych oznak obrotu Ziemi dookoła swej osi. Trzeba było dokonać rewolucji w ludzkich umysłach, by te przyjęły do wiadomości, że Ziemia się kręci, mimo iż tak wyraźnie odczuwalny jest jej bezruch”. „To wyjaśnia, a nawet po części usprawiedliwia, opór, z jakim spotkał się Kopernik i Galileusz ze strony obrońców bezruchu Ziemi”15. Nawet sam Galileusz wyznał: „Nie mogę wyjść z podziwu dla tych, którzy przyjęli doktrynę heliocentryczną wbrew temu, co podpowiadają zmysły”16.

Przeciwnicy Galileusza

Doktryna Kopernika „kłóciła się nie tylko ze zdrowym rozsądkiem, ale była także w sprzeczności z głęboko zakorzenioną i usystematyzowaną tradycją filozoficzną, dla której stała się obcym ciałem. Znalazła się również w opozycji do tradycji uniwersyteckiej”17. Na uczelniach wykładano kosmologię Arystotelesa i Ptolemeusza, akceptowaną przez środowiska akademickie, przez teologów z kolei uważaną za zgodną z przekazem biblijnym. Zaniepokojeni szerzeniem się i umacnianiem wizji Galileusza, zaczynają w szeregach katolików podnosić głos oponenci heliocentryzmu, którzy dla poparcia swej kosmologii odwołują się w swych pismach do tekstu Biblii (L. delle Colombe, F. Sizi, 1611).

Galileusz wychodzi naprzeciw oponentom w liście skierowanym do swego ucznia i przyjaciela, benedyktyna Benito Castellego (21 XII 1613). Opowiada się w nim za systemem kopernikańskim i formułuje tezę, iż Biblia i nauki przyrodnicze nigdy nie mogą stać ze sobą w sprzeczności.

Pisze między innymi: „Pismo Święte nie może ani kłamać, ani błądzić. Głosi prawdę absolutną i niepodważalną. Lecz ci, którzy ją objaśniają i interpretują, mylić się mogą na wiele sposobów, i wiele błędów popełniliby ci, którzy zawsze chcieliby trzymać się dosłownego znaczenia słów Pisma. Dojść można wówczas do grubiańskich sprzeczności, błędów, bezbożnych doktryn; orzec by trzeba na ten przykład, iż Bóg ma nogi, ręce, oczy... W kwestiach nauk przyrodniczych Pismo zajmować winno ostatnie miejsce. Biblia i natura zrodziły się ze słowa Bożego: pierwsza powstała z natchnienia Ducha Świętego, druga wiernie odtwarza prawidła przez Boga jej dane. O ile jednak Biblia, dopasowując się do rozumności ludzi, do których ma przemówić, w wielu sprawach opiera się, słusznie zresztą czyniąc, na tym, co postrzegają zmysły, i posługuje się terminami, które nie mają bynajmniej wyrażać prawdy absolutnej, o tyle natura podporządkowana jest niezmiennym i bezwzględnym prawom, danym jej od Boga. Nie sposób, powołując się na Biblię, podważyć tego, co wykazują wnikliwe badania czy dostateczne dowody... Duch Święty nie chciał (poprzez Pismo Święte) pouczać nas, czy niebo porusza się, czy też pozostaje nieruchome, czy ma kształt sfery czy dysku, co — Ziemia czy Słońce — jest w ruchu, a co w spoczynku”18.

Później, w obszernym liście do Marii Krystyny de Lorena, matki wielkiego księcia Toskanii, powraca do tego tematu, szerzej i precyzyjniej przedstawiając swe egzegetyczne poglądy19.

Doniesienie do Rzymu

We Florencji (1614) dominikanin Tommaso Caccini atakuje publicznie doktrynę Galileusza jako sprzeczną z wiarą. Z kolei rok później ukazuje się praca karmelity Paolo Antonio Foscariniego, w której stara się on pogodzić heliocentryczny model Kopernika z Biblią. W lutym 1615 r. dominikanin Nicola Lorini wysyła do kardynała Sfondratiego, prefekta Kongregacji Indeksu, kopię listu Galileusza do Castellego, sugerując, iż należy zbadać niebezpieczne wyrażenia w nim zawarte.

12 kwietnia 1615 r. święty i doktor Kościoła Robert Bellarmino pisze z Rzymu, starannie ważąc słowa, do Foscariniego: „Zważ Ojcze, byście z panem Galileuszem działali ostrożnie i zadowolili się mówieniem ex suppositione, nie zaś w sposób kategoryczny, jak to, o czym zawsze byłem przekonany, czynił Kopernik. Albowiem twierdzenie, iż przy założeniu ruchu Ziemi i spoczynku Słońca lepiej bronią się pozory niż poprzez ekscentryczności i epicykle jest całkowicie słuszne. Głoszenie jednak, że Słońce naprawdę jest w środku Wszechświata i że obraca się jedynie wokół własnej osi, nie wędrując ze wschodu na zachód, a z kolei Ziemia jest w trzecim niebie i krąży z dużą szybkością dookoła Słońca, to wystawianie się na wielkie niebezpieczeństwo... oskarżenia Pisma Świętego o błąd”. „Gdyby istniał prawdziwy dowód na to, że Słońce jest w środku Wszechświata, a Ziemia w trzecim niebie, i że to nie Słońce krąży wokół Ziemi, ale Ziemia wokół Słońca, trzeba by z wielką rozwagą podejść do wyjaśniania tych ustępów Pisma, które wydają się temu przeczyć, i oznajmić raczej, że ich nie rozumiemy, niż zadawać kłam temu, co dowiedzione. Ale ja nie wierzę w taki dowód, póki nie zostanie mi przedstawiony. Bo dowodzić, że przez umieszczenie Słońca w środku świata, a Ziemi na niebie, ocalone zostaną pozory, to nie to samo, co dowieść, że w istocie Słońce jest centrum, a Ziemia na niebie”20.

Pojawiły się w tym fragmencie dwa kluczowe dla sprawy problemy. Po pierwsze, czy tezy Kopernika zasadzają się na rzeczywistych i weryfikowalnych dowodach, czy tylko na domysłach i pozorach? Po drugie, czy są one do pogodzenia ze słowami Pisma Świętego? Galileusz dostrzegał słabość swej argumentacji. W rzeczywistości jego odkrycia nie stanowiły rozstrzygających dowodów na korzyść obrotu Ziemi wokół Słońca. Ruchomość plam słonecznych, nierówności na powierzchni księżyca, podobnej do ziemskiej, zmienne fazy Wenus — wskazują po prostu błędność arystotelesowskich tez w odniesieniu do nieba doskonałego, niezmiennego, mającego stanowić kontrast dla świata podksiężycowego. To, że wokół Jowisza krążą satelity, nie wyklucza wcale w zasadzie, że Ziemia jest środkiem Kosmosu. Przemieszczanie się plam słonecznych wynika z obrotu Słońca wokół własnej osi, ale nie z tego, że obraca się kula ziemska. Fazy Wenus wskazują na krążenie tej planety dookoła Słońca, nie jest jednak jednoznaczne z tym, że system kopernikański jest prawdziwy; fakt ten pasuje równie dobrze do systemu Tychona Brahe, który zakładał nieruchomą Ziemię w centrum Wszechświata. Tak zatem, Galileusz — jak dwa wieki później wyrazi się Laplace — opierał swe tezy na dowodach poprzez analogię21.

Rozstrzygający dowód zdobył, jak sądził, w swej teorii pływów, teorii, którą rozwijał od lat, i którą wyłożył w niewielkim traktacie Trattato del Flusso e Reflusso del mare (1616). Według tej teorii przypływy i odpływy powstają z kombinacji ruchów rotacyjnego i obiegowego Ziemi.

Interwencja kongregacji rzymskich

Tymczasem denuncjacja Loriniego na Galileusza zaczynała odnosić skutek. W poprzednim stuleciu, w ramach kontrreformacji, Kościół katolicki podjął walkę przeciwko reformie protestanckiej. Kwestia interpretacji Pisma Świętego stanowiła jedną z głównych przyczyn międzyreligijnego sporu. Protestantyzm szerzył się z takim powodzeniem między innymi dlatego, że zezwalał na samodzielną interpretację Biblii. Z tego to powodu Sobór Trydencki uchwalił, iż nikt nie powinien ważyć się na odczytywanie Pisma Świętego wedle własnych kryteriów, wbrew temu, co oficjalnie głosi Kościół; to do niego bowiem należy wyłączne prawo interpretowania biblijnego tekstu i rozstrzygania wątpliwych kwestii. Dopóki więc debata nad systemem kopernikańskim toczyła się na płaszczyźnie czysto filozoficznej i naukowej, Stolica Apostolska nie interweniowała. Dopiero gdy ciężar dyskusji przeniósł się na interpretację Biblii, Kościół, nie mając praktycznie innej możliwości, zaczął działać.

Po otrzymaniu donosu Loriniego Kongregacja Świętego Oficjum poleca wszcząć, jak zawsze w podobnych przypadkach, tajne dochodzenie. Kwestia powoli zaczyna przybierać następujący kształt: czy teoria Kopernika była zgodna z tymi ustępami Pisma, gdzie mowa jest o ruchu Słońca i spoczynku Ziemi? Dyskusja zeszła więc z płaszczyzny naukowej na obszar egzegezy, do czego zresztą przyczynił się sam Galileusz.

Podczas gdy dowody oparte na jego odkryciach astronomicznych nie potwierdzały jednoznacznie teorii Kopernika, argument z pływami, przedstawiany przez Galileusza jako rozstrzygający i niezbity, okazał się pomyłką. Kepler, podobnie jak Pliniusz w starożytności, zmiany poziomu wody w morzach i oceanach wiązał z oddziaływaniem Księżyca i Słońca, tymczasem Galileusz się z tym nie zgadzał i za główną przyczynę uważał ruch naszej planety. By potwierdziła się jego hipoteza, w konkretnym miejscu na ziemi, w ciągu 24 godzin, powinien mieć miejsce jeden pełny pływ. W rzeczywistości zaś w czasie pomiędzy dwoma kolejnymi przejściami Księżyca przez południk danego miejsca, czyli w ciągu nieco ponad 24 godzin, zaobserwować można dwa pełne cykle.

„Dowody Galileusza — pisze Pastor — zaczerpnięte z jego odkryć na niebie, a mające przemawiać za nowym modelem Układu Słonecznego, okazywały się bezwartościowe z tej prostej przyczyny, że wszystko, co głosił bez trudu można było wyjaśnić w ramach systemu Tychona Brahe; w pozostałych kwestiach albo się myli, albo pozostaje w tyle za Keplerem, i nie wykracza poza tezy Kopernika”22.

19 lutego 1616 r. teologom kwalifikatorom zlecono rozpatrzenie dwóch twierdzeń:

1. Słońce jest środkiem świata i pozostaje nieruchome

2. Ziemia nie jest środkiem świata i nie jest w spoczynku, ale obraca się wokół samej siebie w czasie jednej doby.

24 lutego teologowie Świętego Oficjum zbierają się, by wydać stosowną opinię. Brzmi ona: 1. Pierwsze zdanie jest z filozoficznego punktu widzenia fałszywe i absurdalne; ponadto formalnie jest heretyckie, przeczy bowiem wprost licznym ustępom Pisma Świętego wedle ich znaczenia oraz interpretacji świętych ojców i doktorów teologii. 2. Drugie twierdzenie zasługuje na tę samą ocenę w kategoriach filozoficznych; z perspektywy teologii jest zaś co najmniej błędem w wierze. W skład grona kwalifikatorów weszli: arcybiskup Armagh, sześciu dominikanów, jeden benedyktyn, jeden augustianin, jeden jezuita i jeden kleryk regularny.

Wybitny uczony naszych czasów, Werner Heisenberg, niekatolik, napisał: „Pierwsze twierdzenie doktryny kopernikańskiej, o które tu chodziło, było rzeczywiście błędne. W świetle współczesnej fizyki nikt nie powiedziałby, że Słońce jest środkiem świata ani że jest z tego powodu nieruchome. Co do tezy drugiej, dotyczącej Ziemi, należałoby wpierw wyjaśnić, co rozumiemy pod pojęciami «spoczynek» i «ruch»”. „Sędziowie [w 1616] wyraźnie odczuwali respekt dla naukowego autorytetu Galileusza. Stąd też nie chcieli zakazywać mu dalszych badań. Z pewnością chcieli natomiast przeszkodzić wkradnięciu się niepokoju i niepewności do chrześcijańskiego widzenia świata, które odgrywało tak ważną rolę w kształtowaniu struktury społeczeństwa średniowiecznego”23.

Ostatnie papieskie ostrzeżenie dla Galileusza

Kardynał Robert Bellarmino ani nie przewodniczył komisji Świętego Oficjum, ani nawet do niej nie należał. 26 lutego, z polecenia papieża Pawła V, spotyka się z Galileuszem w swej rezydencji i nakazuje mu poniechać nauczania, obrony i dyskutowania teorii Kopernika. Galileusz przyrzeka posłuszeństwo. Kilka dni później, 5 marca, z polecenia papieża zostaje wydany dekret Kongregacji Indeksu, który ostatecznie zamyka sprawę: księga Foscariniego zostaje potępiona, dzieła Kopernika i Diego de Zuńigi zawieszone do czasu ich poprawienia, a ogólny zakaz obejmuje wszystkie książki broniące heliocentryzmu Kopernika.

Kongregacja Indeksu zdecydowała nie zakazywać dzieła Kopernika, a jedynie skorygować niektóre ustępy. „Poprawki, jakich potrzebowało dzieło astronoma z Torunia, nie dotyczyły treści naukowych, lecz jedynie pewnych wyrażeń, które — tam, gdzie przedstawiały nowy system jako niepodważalną prawdę — należało wykreślić albo złagodzić”. „Wydano także astronomom zakaz dalszego poszukiwania dowodów przemawiających za systemem kopernikańskim”24.

Instrukcja z listą poprawek do dzieła De revolutionibus mówiła: „Jeśli jakiś ustęp dzieła Kopernika tyczący ruchu Ziemi nie jest hipotezą, winien się nią stać, w ten sposób nie zaprzeczy prawdzie ani Pismu Świętemu”. Z tego to właśnie powodu tytuł rozdziału 11. „O wyjaśnieniu potrójnego ruchu Ziemi” został zmieniony na „O hipotezie potrójnego ruchu Ziemi”25.

Dekret nie wysuwa żadnych zarzutów przeciwko osobie Galileusza, nie umieszcza też na Indeksie ani jednej jego księgi. Włoski uczony, jako wierny katolik, wykazał już wcześniej dobrą wolę w liście z 16 lutego 1615 r.: „Gromadzę wszystkie racje... by stanąć z nimi przed obliczem Jego Świątobliwości i nieomylnej determinacji Świętego Kościoła, który niech uczyni z tym to, co uzna w swej najwyżej mądrości za właściwe”26. Ponieważ część jego przeciwników zaczęła szerzyć pogłoskę, że Kongregacja nałożyła na niego areszt i nakazała mu wyrzeczenie się swych poglądów, prosi kardynała Bellarmina o oficjalne oświadczenie w tej sprawie, by móc zadać kłam oszczerstwom. Kardynał natychmiast odpowiada na tę prośbę i oświadcza na piśmie (26 maja 1616): „Galileusz nie wyrzekł się ani w naszej obecności, ani — o ile nam wiadomo — nikogo innego w Rzymie czy innym miejscu, żadnej ze swych opinii czy doktryn, nie został też nałożony na niego areszt ani żadna inna kara; zapoznano go jedynie z oświadczeniem złożonym przez Ojca Świętego i opublikowanym przez świętą Kongregację Indeksu, w którym podaje się do wiadomości, że doktryna przypisywana Kopernikowi, czyli że Ziemia krąży dookoła Słońca, a Słońce jest nieruchome i stanowi środek Wszechświata, jest sprzeczna z Pismem Świętym, a zatem nie można jej głosić ani jej bronić”27.

Galileusz nie dostarczył przekonywających dowodów na prawdziwość systemu kopernikańskiego, w związku z tym nie było żadnego powodu, by nie odczytywać słów Pisma Świętego w ich dosłownym i najbardziej oczywistym znaczeniu. „Możliwe, że Galileusz dostrzegał intuicyjnie słuszność koncepcji heliocentrycznej świata, ale nie miał dość mocnych argumentów, by przekonać do niej ówczesnych uczonych”28. Nie można było przedstawić jej jako właściwe, jako jedyne wytłumaczenie danych obserwacyjnych. W następnych latach nie ustanie w próbach zgromadzenia wystarczających argumentów na poparcie swej tezy.

Przypisy

14 R. Mousnier, [w:] M. Crouzet i inni, t. 4, s. 47.

15 V. Kourganoff, s. 119-120.

16 O. Gingerich, „Investigación y Ciencia”, 196 (1993), s. 9-11.

17 A. Koyré — E. Rosen, [w:] R. Tatón i inni, t. 2, s. 85.

18 G. Galilei, t. 5, s. 279-288.

19 Ibidem, s. 307-348.

20 Ibidem, t. 12, s. 171-172.

21 P.S. Laplace, Essai sur les probabilités, Paris 1820, s. 247.

22 L. Pastor, t. 25, s. 229.

23 W. Heisenberg, „Universitas”, 11 (1973), s. 10.

24 L. Pastor, t. 25, s. 238.

25 O. Gingerich, „Investigación y Ciencia”, 73 (1982), s. 88, 92.

26 G. Galilei, t. 5, s. 300.

27 Ibidem, t. 19, s. 348.

28 W. Brandmüller, „Stimmen der Zeit”, 182 (1968), s. 404.

opr. ab/ab



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Kościół wiara nauka Galileusz inkwizycja Kopernik Galileo Galilei De revolutionibus O obrotach ciał niebieskich Kongregacja Indeksu księgi zakazane
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W