Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Janina Lankau

WIGILIA — święto rodziny, miłości i wiary

Wspomnienie



„Ty wierzysz, że Jezus
Narodził sie w betlejemskim żłobie,
Lecz biada jeśli się Jezus
nie narodził w Tobie”.
Adam Mickiewicz

Do drogich memu sercu wspomnień dawnych lat należy WIGILIA. Daje ona znać o sobie rokrocznie, staje się przedmiotem refleksji na temat tajemnicy Nocy Betlejemskiej — tej radosnej sceny narodzenia Bożego Majestatu.

WIGILIA z okresu mego dzieciństwa, pozostawiła na zawsze w mojej pamięci wielkość tajemnicy narodzenia Jezusa Chrystusa — Boga Człowieka — Zbawiciela ludzkości.


Myśl ma wraca ku tej ludzkiej przystani, jaką jest dom rodzinny, otoczony szeregiem drzew wyciągających swe śniegiem okryte ramiona ku roziskrzonemu niebu.

Moja biała WIGILIA na zawsze pozostanie we mnie jako czas oczekiwania i całkowitego spełnienia, objawionego światu srebrzystą gwiazdą na niebie, zapraszającą raz w roku do specjalnej wieczerzy — naszego święta rodziny.

WIGILIA ! Jak dziwny urok ukrywał się w tym jednym prostym słowie, które wzruszało nas wtedy, w dzieciństwie, i nadal, po tylu latach, wzrusza, rozrzewnia czasem wspomnień i przemawia do duszy.

Dzień WIGILII, tej mojej własnej i ostatniej w gronie całej rodziny, na zawsze pozostanie w mej pamięci przede wszystkim jako święto rodziny, miłości i wiary.

Wewnątrz domowego ogniska pokój jasno oświetlony, ciepło i przytulnie tutaj, pośrodku stoi stół, pięknie nakryty śnieżnobiałym obrusem, na którym zapalona świeca oznacza Chrystusa Pana. A na tym stole cała litania potraw - począwszy od staropolskiego barszczu z uszkami, nadziewanego karpia w galarecie, po wszelkie inne gwiazdkowe przysmaki.

Drodzy rodzice i dawno niewidziane twarze rodzeństwa przesuwają się przed mymi oczami przy tym wigilijnym stole. Śnieżnej białości opłatek - główny symbol tego rodzinnego obchodu - przechodzi z rąk do rąk i echa wspólnych życzeń rozbrzmiewają w powietrzu.

„Wielki czas się poczyna
I na ziemi i w niebie:
Wita ludzka rodzina
Zbawiciela wśród siebie,
I rodzice, wśród dziatek,
Łamią święty opłatek”.

W głębi zaś pokoju błyszczy swą wspaniałością ustrojona choinka, która przyciąga wzrok całej naszej gromadki. To wczoraj skromnie wyglądające ciemnozielone drzewko - dzisiaj oglądamy w blasku strojących je cacek, które mnożą się i rosną w naszej dziecinnej wyobraźni, przybierając fantastyczne kształty.

Moja biała WIGILIA zawsze będzie dla mnie przecudownym zapachem igliwia tej zielonej choinki, na której przy blasku zapalonych świeczek, pod płaszczem anielskiego włosa, jak gdyby dostrzegam pląsające jedwabne baletnice, fruwające białe aniołki, migające złotem orzechy i mrugające oczami lukrowane toruńskie pierniki.

A na szczycie tego „dumnego” świerkowego drzewka srebrzysta gwiazda, na wzór tej, która ongiś przyświecała i wskazywała drogę pastuszkom, którzy bieżeli do Betlejem, aby przywitać i pokłonić się Panu. Podziwiamy tą srebrzystą gwiazdę, lecz wzrok nas dzieci pada również do stóp tej naszej pięknej choinki, gdzie znajduje się szopka — żłóbek mający przypomnieć nam ten, w którym przed wiekami złożono Boże Dziecię, Zbawiciela ludzkości.

„Pójdźmy wszyscy do stajenki,
Do Jezusa i Panienki
Powitajmy Maleńkiego
I Maryję, Matkę Jego”.

W cieniu tego Bożego drzewka spostrzegamy mnóstwo upominków dla nas, dzieci — napełniamy pokój gwarem okrzyków, radości i szczęścia. To jest dzień, to jest święto najpiękniejsze.

I brzmią niezapomniane dźwięki przy akompaniamencie siedzącej przy fortepianie Matki i grającego na skrzypcach Ojca. Dziwne uczucia budzą się w sercach nas wszystkich — rodziców i dzieci — i rysują niezapomniane wspomnienia, które nie dały się zatrzeć w duszy, nawet po tylu latach.

Rozlegają się słowa pierwszej nuconej przez nas kolędy:

„Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi:
Wstańcie pasterze, Bóg się wam rodzi:
czym prędzej się wybierajcie,
do Betlejem pospieszajcie — przywitać Pana”
.

I płyną słowa następnej pieśni. Świat iście dziecięcy tryska z tej naszej ulubionej kolędy. Jak trudno nam, dzieciom, nie rozrzewniać się tą śliczną kołysanką, włożoną w usta Najświętszej Panny:

„Lulajże Jezuniu moja perełko,
lulaj ulubione me pieścidełko;
lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj
a Ty Go Matulu, w płaczu utulaj”
.

I jeszcze jedna pieśń kolędowa wyrywa się z naszych dziecinnych ust:

„Przybieżeli do Betlejem pasterze,
grając skocznie Dzieciąteczku na lirze:
chwała na wysokości, chwała na wysokości,
a pokój na ziemi”.

Jakże mądre i aktualne są słowa tej kolędy. Szczególnie w obecnych czasach — pełnych nienawiści i mordów w krajach objętych wojną i tych niby spokojniejszych.

Niech WIGILIA — święto rodziny, miłości i wiary — wniesie w serca wszystkich ludzi na świecie chęć wspólnego porozumienia się i poszanowania. Jak piękne są słowa naszego polskiego poety: „Jeśli coś mają przebaczyć — przebaczą, jeżeli o czem zapomnieć — zapomną”. I cała ludzkość zespoli się w serdecznym, braterskim uścisku — bo świat nie zamknięty na miłość, będzie światem otwartym na pokój.

Jak chętnie wracam ku tym beztroskim, najpiękniejszym chwilom mego życia, ku ognisku rodzinnemu, w którego cieple i blasku wzrastałam. WIGILIA w zaciszu domowym, to prawdziwa uroczystość domowego ogniska.

Jak dobrze, że istnieje taki czas, taki dzień, wieczór i noc, kiedy łagodnieje świat, kiedy jawi się nadzieja, kiedy gości w nas prawdziwy pokój — Boży pokój.

Sięgając wspomnieniem do lat tak dalekich, dawnych i niepowrotnych, spostrzegam, jaka to wielka pamiątka — bo WIGILII nie obchodzą w żadnym innym kraju tak jak w kraju mej kolebki.

Przepiękne polskie kolędy śpiewane przez nas dzieci — oddające hołd Bożej Dziecinie — stały się niezapomnianym prezentem — danym mi na całe życie. Jaka to wielka pamiątka!

„Choćbym odszedł poza rzeki
Poza góry hen ogromne,
Choćbym błądził całe wieki
Naszej Gwiazdki nie zapomnę.
Nie zapomnę chwili owej,
Co najdalsze serca brata,
Ani pieśni kolędowej
Choćbym odszedł na kraj świata”.
(Artur Oppman)

Jakże prawdziwe są słowa poety: „Naszej Gwiazdki nie zapomnę.

opr. Janina Lankau



opr. mg/mg



 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Boże Narodzenie rodzina wspomnienia przebaczenie opłatek wigilia kolędy polska tradycja Artur Oppman