Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Wiemy, co w nas lubią...

Rozmowa z Piotrem Walterem, prezesem TVN

— Telewizja TVN obchodzi właśnie swoje 5-lecie. Wydaje się, że pięć lat to niedużo, ale wam udało się zrobić w tym czasie bardzo wiele. Proszę powiedzieć, jak kieruje się czymś tak niewyobrażalnym, jak stacja telewizyjna?

— Podjąłem to wyzwanie rok temu i ciągle fascynuje mnie dynamika zdarzeń wokół mnie. Najpierw próbowałem dostosować się do tego tempa, a teraz mnie kusi, żeby to tempo jeszcze podkręcić. Odziedziczyłem po ojcu bagaż ambicji, realizowany przez niego samego i przez zespół ludzi. Staram się dołożyć swoje 10 centymetrów do czegoś, co przez cztery lata prezesury ojca ewidentnie szło dużymi krokami naprzód. Jeżeli zaś podsumować ostatnie pięć lat z mojej perspektywy, jestem naprawdę zadowolony. Fakt, że tuż po wizycie Papieskiej, TVP w Wiadomościach, chwaląc się wielką oglądalnością transmisji z uroczystości, odniosła ją do rezultatów naszej stacji, oznacza nasz niewątpliwy sukces. Jesteśmy dla nich bezpośrednim zagrożeniem.

— Jakie są atuty Pana stacji?

— Przede wszystkim dbamy o naszego widza; znamy go, wiemy, co lubi i wiemy, co w nas lubi. Potrafimy stanąć z kamerą tuż przed twarzą zwykłego człowieka, bliżej niż ktokolwiek inny. Charakteryzuje nas też nowoczesna i bardziej dynamiczna niż w innych stacjach oprawa wizualna. Dopracowaliśmy się tego efektu w ciągu pięciu lat. Ale sukces tworzą oczywiście ludzie, a ludzie w TVN to piekielnie zdolny zespół.

— Sukces tylko czasami przychodzi przypadkowo, zazwyczaj jest to konsekwencja właściwie obranej i realizowanej strategii. Jaką role odgrywa w Pana stacji marketing?

— Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że jesteśmy na bardzo dobrej drodze do rzeczywiście profesjonalnego zarządzania stacją, jako przedsiębiorstwem, kierującym się prawami marketingu. Jest takie słowo, które staje się kluczowe dla naszych działań: wizerunek. Wizerunek TVN przejawia się w gruncie rzeczy w dbałości o każdy szczegół. Ta szczegółowość, precyzja w dopieszczaniu każdego detalu daje efekt spójności. Oglądalność zdobywamy właśnie dzięki świadomemu kreowaniu wizerunku, zarówno w programie, jak i w oprawie programu starając się, by ów wizerunek miał wymiar aspiracyjny. W moim komputerze jest już nowa oprawa graficzna i dźwiękowa Faktów. Spędziliśmy nad tą oprawą już blisko dwa tygodnie zastanawiając się nad tym, czy wprowadzenie jej nie będzie krokiem nazbyt odważnym. Już oprawa kanału TVN24 jest bardzo precyzyjnie wykonana, estetyczna, ale i niekonwencjonalna, a to, o czym mówię, to jest jeszcze krok dalej.

— Ile osób jest zatrudnionych w stacji?

— Ok. 400 osób, które obsługują TVN i tvn siedem. Jest to oczywiście znacznie mniej niż w innych stacjach. To jest stacja komercyjna, a zadaniem stacji komercyjnej jest przyniesienie jej właścicielom przychodu i to jest moje podstawowe kryterium. Można to osiągnąć tylko dzięki sprawnemu zarządzaniu i konsekwencji w realizacji postawionych celów w zakresie spójności wizerunku, charakteru stacji oraz docelowej grupy odbiorców i oczywiście kontroli kosztów. Właśnie marketingowe podejście pozwala to zadanie zrealizować.

— Jak zdefiniowałby Pan waszych widzów?

— Najbardziej ogólna definicja to ludzie w wieku 16-49, żyjący w miastach powyżej 100 tysięcy mieszkańców. Jest to grupa bardzo dynamiczna, opiniotwórcza i atrakcyjna dla reklamodawców. Wybór grupy docelowej to zresztą w przypadku każdego medium decyzja strategiczna, błąd przy jej definicji może wiele kosztować. Doświadcza teraz tego Polsat, który próbuje się właśnie repozycjonować.

— Każda firma komunikuje o sobie za pośrednictwem między innymi mediów. Jak to wygląda w przypadku stacji telewizyjnej, która przecież sama jest medium i to bardzo silnym i ważnym z punktu widzenia reklamy?

— Dawno odeszliśmy od reklamowania naszych programów na billboardach czy w innego rodzaju mediach, a jeżeli szukamy takich możliwości, to musi być ku temu jakiś szczególny powód, atrakcyjny pomysł. W ramach struktury firmy coraz bardziej rośnie rola marketingu. Stąd też ogromna rola autopromocji, na którą akurat nasza stacja od samego początku kładzie duży nacisk. Szereg z tych działań podlega już ścisłej procedurze media planów. Planując start nowego programu, posługujemy się narzędziami, którymi posługują się i reklamodawcy, i media plannerzy. Staramy się precyzyjnie wykorzystywać inne media, pamiętając właśnie o naszych autopromocyjnych możliwościach.

— Jak dużo pan pracuje, o której pan przychodzi do pracy...

— 9:15 jestem w firmie, natomiast wychodzę ok. 22:00. Często więc brakuje czasu dla rodziny, ale jestem wybitnie zdolny w nadrabianiu, czyli staram się zarówno w weekendy, jak i wakacje nadrobić wszystkie zaległości...

— Czy ma pan czas dla siebie, na sport, jakieś pasje?

— Mam sporo takich pomysłów na to, jak spędzić wolny czas. Koszykówka czy narty zimą, to są moje ulubione sporty. Jestem też maniakiem komputerowym i bardzo dużo czasu spędzam przed monitorem.

— Dziękuję za rozmowę.


opr. MK/PO

 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: kryzys etyka biznes sukces zarządzanie reklama pr TVN