Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Ks. Jan Bednarz

Nowe ofiary manifestacji w Egipcie



Sytuacja w Kairze i Aleksandrii jest stabilna lecz nie widać końca protestów. Dziś nasz współbrat chciał zrobić kilka zdjęć podczas demonstracji. Niestety nie został przepuszczony przez posterunki wojska i służby porządkowe. Zrobił jedynie zdjęcia czołgów, które zajmowały pozycje strategiczne w obrębie manifestacji.

Ja zrobiłem kilka zdjęć podczas modlitwy w meczecie naprzeciw naszej szkoły - jak widać liczba modlących się jest mała, bo większość udała się do meczetu nad morzem, skąd ruszają manifestacje.



Czwartek, 3 lutego

Dziesiąty dzień manifestacji. W środę wieczorem w chrześcijańskiej dzielnicy Shubra na ulice wyszli Koptowie w manifestacji na rzecz prezydenta Mubaraka. Akcja trwała krótko i bez zamieszek. Dziś rano sytuacja się skomplikowała. Do tej pory nie wiadomo, kto był inicjatorem manifestacji pro Mubarak w Kairze. Doszło do krwawych starć pomiędzy dwoma grupami. Wojsko starało się oddzielić walczących. Znów jest 10 ofiar śmiertelnych i setki rannych. Czyżby rozpoczęła się wojna domowa? Wiele oskarżeń pada w kierunku policji. Mówi się, że pierwszych manifestantów opłacono. Trudno jest o rzetelne informacje ponieważ dziennikarze i reporterzy nie są dopuszczani na obszar manifestacji. Niebezpiecznie jest też robić zdjęcia — ja wczoraj zostałem kilkakrotnie upomniany gdy robiłem zdjęcia spalonego posterunku policji i czołgów na ulicach. Żyjemy nadzieją, że jutrzejszy dzień nie przyniesie rozlewu krwi na zapowiedzianych manifestacjach. Po zakończonych popołudniu demonstracjach atmosfera w Aleksandrii jest wyjątkowo spokojna — jak morze przed burzą.

Piątek, 4 lutego

Po nocnych starciach w Kairze pomiędzy dwoma ugrupowaniami za i przeciw Mubarakowi, wojsko rozdzieliło dwie walczące strony. Po południu znów tysiące manifestantów przyszło na Plac Tahrir w Kairze. Do protestujących przemówił minister obrony. Wzywał wszystkich do zaniechania protestu dla dobra Egiptu. Mówił, że w ciągu tych 10 dni państwo straciło ponad 2 miliardy euro. Protestujący nie chcą jednak ustąpić.

Ambasada Polski w Kairze jest w ciągłym kontakcie z Polakami na terenie Egiptu. Sam pan ambasador informuje o sytuacji i udziela koniecznych dla bezpieczeństwa wskazówek. Uproszczono formalności wizowe dla rodzin z małżeństw mieszanych. Ponadto ambasada koordynuje odloty Polaków do kraju.

W Aleksandrii manifestacje są organizowane jedynie wzdłuż morza i w centrum. Dziś ze względu na godzinę policyjna została odwołana Msza Święta z okazji dnia życia konsekrowanego w katedrze św. Katarzyny.

Od tygodnia na ulicach zalegają góry śmieci. Ludzie palą je nocą. To okropnie śmierdzi. Po godzinie policyjnej, która teraz obowiązuje od 17 do 7 rano ulice pustoszeją.

Jutro jadę samochodem do Kairu na lotnisko zawieść naszego przełożonego, który musi w jakiś sposób wrócić do Inspektorii w Betlejem.

Dołączam zdjęcia przysłane mi przez egipskich przyjaciół, które ukazują zniszczenia i grabież centrum miasta Aleksandrii, w pierwszych dniach manifestacji po ucieczce policji.



9 lutego 2011
Aleksandria, Egipt
Ks. Jan Bednarz, salezjanin

Nadesłał: ks. Maciej Makuła SDB


opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: rewolucja Aleksandria Egipt muzułmanie dyktatura policja dyktator Kair Hosni Mubarak
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W