Z powodu Jego imienia



Będziecie w nienawiści u wszystkich. Żyjemy w czasach, w których nienawiść do chrześcijan systematycznie wzrasta i to nie tylko w krajach muzułmańskich, ale również w naszej starej Europie, która tolerancyjna jest dla wszystkich, z wyjątkiem … chrześcijan! Nienawiść ta jest najczęściej irracjonalna. Komuś, kto nie lubi sportu i nie chodzi na zawody, nie przyjdzie do głowy, aby zamykać stadiony i skazywać atletów. Dlaczego więc ci, którzy nie wierzą, nienawidzą kapłanów i sióstr zakonnych, i najchętniej zamknęliby ich wszystkich w więzieniu? Wytłumaczenie jest tylko jedno: ateizm, nie jest tylko sprawą przekonań, zauważył kiedyś kard. Tomas Spidlik, większość tych, którzy nie wierzą, po prostu boi się Boga, i zamienia swój strach w nienawiść wszystkiego, co im o Bogu przypomina: krzyż na wieży kościoła, niedzielne bicie dzwonów, przechodzący w sutannie kapłan. Gdy przed jednym z kapłanów, ktoś splunął ostentacyjnie na ulicy, ten spojrzał niego i rzekł: „mam nadzieję, że udało się panu wypluć całą tę żółć, którą nosi pan w sercu, modlę się o to”.

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Nie oszukujmy się, większość z nas, mieszkańców Europy, jest chrześcijanami, tylko dlatego, że urodziliśmy się w Irlandii, Francji, Włoszech, Polsce, i naszą wiarę otrzymaliśmy niejako „w pakiecie”. Prześladowania, mniejsze czy większe, są więc dla nas okazją do weryfikacji naszej wiary, są takim Bożym „sprawdzam” – sposobnością do złożenia świadectwa. Na tyle bowiem jesteśmy chrześcijanami, na ile zostaliśmy wypróbowani.

Włos z głowy wam nie zginie. Piękna metafora, Bóg troszczy się nawet o coś tak kruchego, słabego, jak ludzki włos, a cóż dopiero o nasze życie! Pod jednym wszakże warunkiem: jeśli wytrwamy, nie uciekniemy, nie opuścimy Go.
Biskupowi Tonino Bello, zmagającemu się ze śmiertelną chorobą, lekarz pewnego dnia powiedział: „Bardzo mi przykro, ale przy tej chorobie będą wypadać włosy”. Na umęczonej twarzy biskupa pojawił się lekki uśmiech: „Proszę się nie przejmować, panie doktorze, włosy z głowy mi wypadną, ale idee, którym oddałem życie, na szczęście nie”.
Jeśli pozostaniemy Bogu wierni, jeśli pod wpływem napotkanych trudności, nie zdradzimy idei, którą żyjemy, to Bóg ocali coś więcej niż nasze włosy, ocali nasze życie!
« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama