reklama

Dar wody żywej

ks. Marian Machinek MSF ks. Marian Machinek MSF

dodane 05.03.2026 14:52

Tylko Ewangelista Jan przekazuje opis spotkania Jezusa z Samarytanką przy studni Jakubowej. W opisie tym pojawia się coś charakterystycznego dla wiary w Jezusa: kluczowe przemiany duchowe nie dokonują się jedynie nie w chwilach szczególnych uniesień, ale bardzo często w codzienności, wśród nieciekawej krzątaniny. Po czasie te z pozoru zwyczajne doświadczenia okazują się kluczowe, bo chociaż rozpoczęły się niemalże banalnie, ostatecznie dotknęły głębin duszy ludzkiej, a szczególnie miejsc, które zostały zranione przez własny grzech lub też grzech innych.

Spotkanie z Samarytanką rozpoczyna się też niepozornie  – od prośby o łyk wody. Ale Jezus wie, że ta kobieta nieprzypadkowo wybrała się po wodę w najbardziej nieodpowiedniej porze – w samo południe skwarnego dnia, gdy zazwyczaj ruch związany z pracą zamiera. Być może dlatego, by uniknąć spotkań z ludźmi, ich natrętnych pytań i spojrzeń. Jej życie nie potoczyło się tak, jak chciała, a jej kolejne związki jedynie pogłębiły rozczarowanie i samotność. Jezus powoli odsłania tę dotkliwie bolącą ranę jej kobiecej duszy i otwiera przed nią niezwykłą perspektywę: dar wody żywej – Bożej łaski, która jest w stanie zaspokoić najgłębsze ludzkie pragnienia. Żeby otrzymać tę wodę żywą, trzeba – jak Samarytanka – otworzyć oczy na Tego, który ze mną chce rozmawiać o moim życiu. 

Spotkanie Jezusa z Samarytanką, chociaż dotyczy spotkania z konkretnym człowiekiem, zawiera jednocześnie opis sposobu, w jaki Jezus zbliża się do każdego człowieka. Jezus najpierw wchodzi w sytuację, w jakiej człowiek się znajduje. Nawiązuje do aktualnie  wykonywanej pracy, do teraz nurtujących kogoś problemów. Tak było nie tylko z Samarytanką, ale także z Lewim, Zacheuszem czy też z uczniami idącymi do Emaus. Ale na tym towarzyszeniu człowiekowi w jego tęsknotach i dylematach się nie kończy. Nawiązana relacja pozwala dotknąć centralnego problemu każdego człowieka: jego wewnętrznych zranień i najgłębszych tęsknot. I wtedy człowiek może  przyjąć dar wody żywej – dar zbawienia. Może, jeżeli tylko naprawdę zechce…

1 / 1

reklama