Jezus Chrystus objawiał się i wciąż objawia na wiele sposobów. Przez słowa, znaki, cuda i swoją obecność. Także wówczas, gdy jest ona obecnością nieoczywistą – zasłonięta tajemnicą.
Zdumiewająca jest siła ludzkiej wolności. Od naszego przyzwolenia może zależeć nawet stopień ujawnienia się Boga, który nie narzuca się swoim majestatem. Jego potęga ujawnia się w ciszy i pokorze.
Napięcie, a wręcz nienawiść narastająca wokół Jezusa, w miarą zbliżania się Wielkiego Piątku, nie skłania Go do modyfikacji nauczania. Aby orędzie zbawienia było skuteczne, musi być wierne prawdzie – nie wyłączając tej trudnej – o Bogu i człowieku.
Także misją Kościoła jest pełnienie Bożej woli, a nie spełnianie ludzkich zachcianek lub szukanie medialnego poklasku. Nawet za cenę – gdy nadejdzie godzina krzyża – podzielenia losu Jezusa.