Chrystus jest mój

Maria Magdalena odpowiedziała im: Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono. Niewolnicy też mówili o swoich właścicielach „mój pan”, czasami ze złością, czasami obojętnie, czasami z dumą. Ale Maria Magdalena mówi „mój Pan” o Tym, który uwolnił ją od złych duchów, przywrócił jej wolność i godność. Kochała Go jako swego wyzwoliciela. Gdy mówi „Pan”, uznaje Jego władzę nad sobą, którą jednak przyjmuje, bo chce. Po hebrajsku „mój pan” to Adonai i pojęcie to odnoszono do Boga. Czy Maria w takim znaczeniu go użyła? Tylko ona mogłaby nam to powiedzieć. Z pewnością śmierć Pana Jezusa była wielką próbą jej wiary w boską naturę Chrystusa. Może więc nie była świadoma, że określenie „mój Pan” wyraża prawdę, której jeszcze nie pojęła. Jej mistrz i przyjaciel jest Bogiem.

Maria jednak kochała cały czas Jezusa. Jest „jej” i uważa, że ma do Niego prawo. W tym momencie, jak sądziła, miała prawo i obowiązek zaopiekowania się Jego martwym ciałem. Aż usłyszała swoje imię w Jego ustach. Dopiero wtedy Go poznała. Tylko On mógł je tak wypowiedzieć, bo ona przecież też była Jego.

Rabbuni, mój nauczycielu. Znowu Go sobie Maria przywłaszczyła. Jest „jej”, bo Go kocha. Jest w miłości Marii z Magdali coś zaborczego. Nie szkodzi. W relacjach z ludźmi miłość zaborcza może prowadzić do jej wypaczenia. Jeśli jednak ktoś naprawdę kocha Pana Jezusa, wie, że nie może mieć Go tylko dla siebie. I jest to powód do tym większej miłości, bo w Jego sercu zmieszczą się wszyscy. Pan Jezus oczyści naszą miłość do Niego, jeśli stanie się zbyt zaborcza. Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci. I Maria pobiegnie do uczniów, aby podzielić się radością spotkania z żywym Jezusem, po to, aby mogli przeżyć to co ona.

Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. Pan Jezus odróżnia – „mojego” i „waszego”. Ojciec należy do Niego w inny sposób niż do nas. Ja i Ojciec jedno jesteśmy. Trzy Osoby Boskie posiadają siebie nawzajem, bo są jednością. Żadne słowa nie wyrażą w pełni tej tajemnicy, więc nawet Bóg, używając ludzkich pojęć, nie jest „precyzyjny”. Tylko wiara pozwala wejść w tajemnicę Boga. Jednak staramy się ją pojąć, tak jak potrafimy. Pan Jezus zmartwychwstał w ludzkiej naturze. Zachował ją na wieki. W Nim każdy z nas może powiedzieć „mój Bóg, mój Ojciec”. Bóg nas posiada nie tylko dlatego, że nas stworzył, ale dlatego że nas kocha. My Go posiadamy, jeśli Go kochamy.

« 1 »