2
października
niedziela
XXVII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Ha 1, 2-3; 2, 2-4
Psalm responsoryjny:
Ps 95
Drugie czytanie:
2 Tm 1, 6-8. 13-14
Werset przed Ewangelią:
1 P 1, 25
Ewangelia:
Łk 17, 5-10

Patroni:

  • Aniołowie stróżowie,
  • św. Eleuteriusz,
  • św. Saturiusz,
  • św. Leodegarius i Gerinus,
  • św. Beregizus,
  • św. Teofil,
  • św. Ursycyn,
  • bł. Ludwik, Lucja, Andrzej i Franciszek Yakichi ,
  • bł. Jerzy Edmund René,
  • bł. Antoni Chevrier,
  • bł. Franciszek Carceller i Izydor Bover Oliver,
  • bł. Eliasz Carbonell Mollá i Jan Chrzciciel Carbonell Mollá,
  • bł. Maria Guadalupe {Maria Franciszka} Ricart Olmos,
  • bł. Maria Antonina Kratochwil
Kolor szat: zielony

Liturgia na dzisiaj:

Pierwsze czytanie

Ha 1, 2-3; 2, 2-4
Czytanie z Księgi proroka Habakuka

Jak długo, Panie, mam wzywać pomocy – a Ty nie wysłuchujesz? Wołam do Ciebie: Na pomoc! – a Ty nie wysłuchujesz. Dlaczego ukazujesz mi niegodziwość i przyglądasz się nieszczęściu? Oto ucisk i przemoc przede mną, powstają spory, wybuchają waśnie.

I odpowiedział Pan tymi słowami: «Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać. Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi; a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie. Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności».

Psalm responsoryjny

Ps 95
Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, *
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze, *
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem, *
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego: †
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, *
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, *
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Drugie czytanie

2 Tm 1, 6-8. 13-14
Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza

Najdroższy:

Przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie od nałożenia moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii mocą Bożą!

Zdrowe zasady, które posłyszałeś ode mnie, zachowaj jako wzorzec w wierze i miłości w Chrystusie Jezusie. Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

1 P 1, 25
Alleluja, Alleluja, Alleluja

Słowo Pana trwa na wieki.
Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.

Alleluja, Alleluja, Alleluja

Ewangelia

Łk 17, 5-10
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary». Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna.

Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź zaraz i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono?

Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Najcenniejszy depozyt

ks. Antoni Bartoszek ks. Antoni Bartoszek

Najcenniejszy depozyt   Adrian Dascal / Unsplash

Rozpoczęliśmy październik. W naszych świątyniach rozbrzmiewają różańce. Modlimy się w różnych intencjach, tych głośno wypowiedzianych we wspólnocie i tych przedstawianych w głębi sercu. Wśród nich jedną z najczęstszych jest modlitwa o zdrowie dla bliskich i dla siebie. Każdy różaniec ma swój charakterystyczny początek: najpierw odmawiamy „Wierzę w Boga Ojca”, a potem „Ojcze nasz” i trzy „Zdrowaś Maryjo”. Przy tych początkowych modlitwach podawana jest przez prowadzącego intencja: „O wzrost wiary, nadziei i miłości”. Wśród wielu intencji różańcowych właśnie ta prośba jest najważniejsza. To prośba do Boga o najważniejsze i najbardziej podstawowe dary, jeszcze ważniejsze niż zdrowie: o wiarę, nadzieję i miłość. To dokładnie ta sama prośba, którą dziś w Ewangelii Apostołowie skierowali do Jezusa: „Przymnóż nam wiary”; umocnij naszą wiarą.

Jeśli Apostołowie taką prośbę formułują względem Jezusa, to znaczy, że są świadomi dwóch spraw. Po pierwsze wiedzą, że ich wiara jest słaba, że potrzebuje umocnienia. Po drugie, są przekonani, że to Jezus, Znawca ludzkich serc, może im tego daru udzielić, może w nich ten dar wzmocnić. W odpowiedzi na prośbę Apostołów Jezus wskazuje na ziarnko gorczycy. Ten obraz na pierwszy rzut oka wydaje się mylny, bo sugeruje, że wiara to coś słabego. Jednak w obrazie tym chodzi o coś innego. Ziarno gorczycy, będąc rzeczywiście niezwykle małe, dawało początek wielkiej roślinie (trzy-, czterometrowej). Zawierało w sobie niezwykły wewnętrzny potencjał. Wiara jest czymś w nas, co wygląda niepozornie, a wewnętrznie daje niezwykłą siłę, siłę, w której człowiek potrafi dokonywać wielkich rzeczy i przezwyciężać nawet najcięższe przeciwności. 

Wiara jest darem Bożym, który w zaczątkowej formie otrzymaliśmy od Boga w dniu chrztu świętego.  Od strony Boga potrzebujemy umacniania wiary, a z naszej strony – konieczna jest stała troska o jej rozwój. Dlatego przy różańcu prosimy „o wzrost wiary” albo w innej wersji, mając na myśli wprost Jezusa, mówimy: „który niech w nas pomnaża wiarę”. Modlimy się dosłownie słowami Apostołów z dzisiejszej Ewangelii.

Wiara ma dwa oblicza. Wiara to przede pełne zawierzenie, zaufanie Bogu. Na wzór św. Pawła. Dziś w ramach drugiego czytania pojawia się fragment z jego Drugiego Listu do Tymoteusza, który jest ostatnim pismem Apostoła, nazywanym jego testamentem. List był pisany z więzienia. W tekście zawarte są ważne słowa, które akurat nie pojawiają się w dzisiejszym czytaniu. Paweł pisze: „Z tej właśnie przyczyny [czyli bycia apostołem] znoszę i to obecne cierpienie, ale za ujmę sobie tego nie poczytuję, bo wiem, komu zawierzyłem”. Zawierzenie Jezusowi daje Apostołowi siły w cierpieniach więzienia i da mu męstwo podczas męczeńskiej śmierci. O takie zawierzenie Jezusowi warto modlić się w czasie październikowych różańców.

Wiara to także przyjęcie duchowego dziedzictwa. Dziedzictwo to przepowiadanie Jezusa oraz cała Tradycja, czyli ustne nauczanie Apostołów i ich następców. To depozyt, czyli coś bardzo cennego danego do przechowania Kościołowi. W tym samym liście, we fragmencie dziś odczytywanym w ramach czytania mszalnego św. Paweł tak pisze do Tymoteusza, swojego ucznia, którego ustanowił przez obrzęd włożenia rąk oficjalnym przedstawicielem Kościoła w Efezie: „Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka”. Zadaniem Tymoteusza jest strzec depozytu, czyli całej treści wiary, którą otrzymał od Pawła. I takie jest też zadanie dla chrześcijan wszystkich czasów: przyjąć depozyt wiary, strzec go i przekazać następnemu pokoleniu.

To zadanie w sposób szczególny spoczywa na biskupach jako następcach Apostołów, ich współpracownikach, czyli kapłanach, a także na rodzinach. Tak jak w domach przechowuje się cenne pamiątki po przodkach, tak też jako największy skarb powinna być przechowywana i przekazywana wiara. To najważniejsze zadanie wychowawcze w domu: rodziców względem dzieci, dziadków wobec wnuków. Mamy wersję krótszą, a zarazem starszą (z II wieku po Chr.): tak zwany Apostolski Symbol Wiary, potocznie nazywany Składem Apostolskim, odmawiany na przykład podczas różańca. Mamy wersję dłuższą i młodszą (z IV wieku po Chr.): tak zwany Symbol Nicejsko-Konstantynopolski, odmawiany w czasie Mszy świętej niedzielnej. Oczywiście strzeżenie depozytu nie polega jedynie na odmawianiu Wyznania wiary, choć i sama jego recytacja ma wielkie znaczenie. Chodzi przede wszystkim o przyjęcie tego depozytu do serca i życie według niego zgodnie z poleceniem Pawła do Tymoteusza: „Zdrowe zasady, któreś posłyszał ode mnie, miej za wzorzec w wierze i miłości w Chrystusie Jezusie!”

Dwa oblicza wiary: osobiste zawierzenie Bogu oraz dziedzictwo Kościoła – przeplatają się podczas każdego wyznania wiary, szczególnie odmawianego we wspólnocie. Zdania „Wierzę w Boga Ojca” ze Składu Apostolskiego oraz „Wierzę w jednego Boga” ze Mszy świętej sformułowane są w pierwszej osobie liczby pojedynczej: „wierzę”, „ja wierzę”. To moja osobista wiara, to moje osobiste zawierzenie, to moje wewnętrzne przylgnięcie do Boga. Jednak każdy z nas swoje „wierzę” odmawia wspólnie z całym Kościołem i wypowiada słowa ustalone w starożytnym Kościele. Moja subiektywna wiara jest obiektywną wiarą Kościoła. A właściwie odwrotnie: obiektywna wiara Kościoła jest moją osobistą, będącą moim zawierzeniem i moim głębokim przekonaniem. Józef Ratzinger tak pisał o wymiarze indywidualnym wiary: wiara jest „nawróceniem, zwrotem w egzystencji, zmianą w bytowaniu”. A tak pisał o jej wymiarze wspólnotowym: „wiara nie jest niczym przeze mnie wymyślonym, tylko czymś, co otrzymałem z zewnątrz, nie mogę dobrowolnie rozporządzać jej słowem ani go zmieniać”. Z takim nastawieniem warto odmawiać każde Wyznanie wiary, i to podczas Mszy i to w czasie różańca, prosząc o wierność nauce Kościoła do końca życia oraz o to, by niczego nie uronić z najcenniejszego depozytu, który otrzymaliśmy na przechowanie i do przekazania.

Pekao