1
lipca
piątek
Dzień Powszedni albo wspomnienie Św. Ottona, biskupa
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Am 8, 4-6. 9-12
Psalm responsoryjny:
Ps 119
Werset przed Ewangelią:
Mt 11, 28
Ewangelia:
Mt 9, 9-13

Patroni:

  • św. Aaron,
  • św. Marcin,
  • św. Domicjan,
  • św. Teodoryk,
  • św. Eparch,
  • św. Golvenus,
  • św. Carilefus,
  • św. Otto,
  • św. Nikazjusz,
  • bł. Jerzy Beesley i Montford Scott,
  • bł. Tomasz Maxfield,
  • św. Oliwer Plunkett,
  • bł. Jan Chrzciciel Duverneuil i Piotr Aredius Labrouhe de Laborderie,
  • bł. Ignacy Falzon,
  • bł. Jan Nepomucen Chrzan
Kolor szat: zielony

Liturgia na dzisiaj:

Pierwsze czytanie

Am 8, 4-6. 9-12
Czytanie z Księgi proroka Amosa

Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego, a bezrolnego pozostawiacie bez pracy, którzy mówicie: «Kiedyż minie nów księżyca, byśmy mogli sprzedawać zboże, i kiedy szabat, byśmy mogli otworzyć spichlerz? A będziemy zmniejszać efę, powiększać sykl i wagę podstępnie fałszować. Będziemy kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów, i plewy pszeniczne będziemy sprzedawać».

«Owego dnia – mówi Pan Bóg – zajdzie słońce w południe i w jasny dzień zaciemnię ziemię. Zamienię święta wasze w żałobę, a wszystkie wasze pieśni w lamentacje; nałożę na wszystkie biodra wory, a wszystkie głowy ogolę i uczynię żałobę jak po jedynaku, a dni ostatnie jakby dniem goryczy.

Oto nadejdą dni – mówi Pan Bóg – gdy ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz głód słuchania słów Pańskich. Wtedy błąkać się będą od morza do morza, z północy na wschód będą krążyli, by znaleźć słowo Pańskie, lecz go nie znajdą».

Psalm responsoryjny

Ps 119
Ps 119 (118), 2 i 10. 20 i 30. 40 i 131 (R.: por. Mt 4, 4)
Słowami Boga żyjemy jak chlebem

Błogosławieni, którzy zachowują Boże napomnienia *
i szukają Go całym sercem.
Z całego serca swego szukam Ciebie, *
nie daj mi odejść od Twoich przykazań.

Słowami Boga żyjemy jak chlebem

Słabnie wciąż moja dusza *
z tęsknoty do wyroków Twoich.
Wybrałem drogę prawdy, *
pragnąc Twych wyroków.

Słowami Boga żyjemy jak chlebem

Oto pożądam Twoich postanowień, *
według swej sprawiedliwości zapewnij mi życie.
Zaczerpnę powietrza otwartymi ustami, *
bo pragnę Twoich przykazań.

Słowami Boga żyjemy jak chlebem

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 11, 28

Alleluja, alleluja, alleluja

Przyjdźcie do Mnie wszyscy,
którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 9, 9-13
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim.

Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?»

On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jedno spojrzenie

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

Jedno spojrzenie   unsplash.com

1. Bohater dzisiejszej Ewangelii pracował jako poborca podatków. Był więc urzędnikiem rzymskiego okupanta. Przeliczał kasę, księgował w słupkach przychody: imię, nazwisko, suma. Z pewnością nie był lubiany w swoim mieście. Słowo „celnik” brzmiało wówczas jak obelga. Celnik to sprzedawczyk, zdrajca, prawdopodobnie też oszust, a przynajmniej ktoś, kto dla pieniędzy zrobi wszystko. Czy tak właśnie czuł się Mateusz, gdy spoczął na nim wzrok Jezusa? Prawdopodobnie jakoś tak. Czasem czujemy się podobnie. Wydaje się nam, że żyjemy w jakiejś klatce, z której nie ma wyjścia. Próbujemy przetrwać, dzień za dniem, pochyleni nad naszymi obowiązkami, licząc kasę. Ale nie liczymy już na nic ważnego w życiu.

2. Szokuje lakoniczność opisu powołania Mateusza. „Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim”. Czy to naprawdę jest aż takie proste? Czy można tak zwyczajnie zostawić cały swój dobrze znany świat i pójść za Nieznajomym w nieznane. Może Mateusz znał już wcześniej Jezusa, może słuchał Jego nauki i czuł, że to jest właśnie to, czego szuka? A może dojrzewała w nim niechęć do samego siebie, do tej nieszczęsnej komory celnej, która stała się jego więzieniem? Słowa Jezusa mogły zabrzmieć w uszach Mateusza jak wyzwolenie, jak zaproszenie do wyjścia ze swojego dusznego, smutnego świata. Biblijnym wzorem wiary jest Abraham, który zostawia swoją ziemię rodzinną i idzie do Ziemi, którą wskaże mu Bóg. Zauważmy, że Jezus powołując Mateusza wychodzi z Kafarnaum. I wychodząc z rodzinnego miasta celnika wzywa go „pójdź za Mną”. Istota wiary jest prosta – zostawić swoje i dać się poprowadzić Bogu, zaufać Jego obietnicy lepszego życia.

3. Ewangelia jest oszczędna w słowach. Dzięki temu jej słuchacz lub czytelnik może łatwiej odnaleźć w niej swoją historię. Każdy z nas ma jakąś komorę, w której się dusi. To może być uwikłanie w grzech, nałóg, utrwalony kompromis ze złem. Jakieś miejsce, w którym zrezygnowałem z walki o lepsze, bardziej sensowne i uczciwe życie. Mamy tendencję do budowania takiego małego światka, w którym wszystko jest poukładane, żyje się w miarę wygodnie i bezpiecznie, ale jednak czegoś brakuje. Łatwo w życiu stać się zakładnikiem pewnych sytuacji, okoliczności, nacisków tzw. życia, które nas przerasta. Ceną za kompromis ze złem jest utrata szacunku do siebie samego, często gorycz i poczucie klęski. I właśnie w tym miejscu przychodzi do mnie Jezus. Odwiedza moją komorę celną, mój ciasny grzeszny świat i wzywa do drogi. My nie zawsze wierzymy w Boga, ale Bóg zawsze wierzy w nas. Mateusz tylko na chwilę podniósł wzrok znad swoich papierów. Wystarczyło jedno wyzwalające spojrzenie w stronę Chrystusa, by przeskoczyła iskra dająca ogień, początek nowego życia. Jezus dziś patrzy na mnie. Co zrobię z tym spojrzeniem?  

Pekao