12
listopada
niedziela
XXXII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Mdr 6,12-16
Psalm responsoryjny:
Ps 63
Drugie czytanie:
1 Tes 4, 13-18
Werset przed Ewangelią:
Mt 24, 42a. 44
Ewangelia:
Mt 25,1-13

Patroni:

  • św. Jozafat {Jan} Kuncewicz,
  • św. Nil,
  • św. Makary,
  • św. Hezychiusz,
  • św. Emilian,
  • św. Cunibert,
  • św. Lebuinus,
  • św. Benedykt, Jan, Mateusz i Izaak ,
  • bł. Jan Cini de Pace,
  • św. Dydak,
  • bł. Józef Medes Ferrís

Liturgia na dzień 2017-11-12:

Pierwsze czytanie

Mdr 6,12-16
Czytanie z Księgi Mądrości

Mądrość jest wspaniała i nie więdnie, ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują, ci ją znajdą, którzy jej szukają, uprzedza bowiem tych, co jej pragną, wpierw dając się im poznać.

Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich. O niej rozmyślać – to szczyt roztropności, a kto z jej powodu nie śpi, wnet się trosk pozbędzie, sama bowiem obchodzi i szuka tych, co są jej godni, objawia się im łaskawie na ścieżkach i wychodzi naprzeciw wszystkim ich zamysłom.

Psalm responsoryjny

Ps 63
Ps 63 (62), 2. 3-4. 5-6. 7-8 (R.: por. 2ab)

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

Boże, mój Boże, szukam Ciebie *
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą *
jak zeschła ziemia łaknąca wody.

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, *
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia, *
więc sławić Cię będą moje wargi.

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

Będę Cię wielbił przez całe me życie *
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie, *
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

Gdy myślę o Tobie na moim posłaniu *
i o Tobie rozważam w czasie moich czuwań.
Bo stałeś się dla mnie pomocą *
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie.

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

Drugie czytanie

1 Tes 4, 13-18
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Nie chcemy, bracia, byście trwali w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim. [koniec wersji krótszej]

To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi, tak pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób na zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 24, 42a. 44
Alleluja, alleluja, alleluja

Czuwajcie i bądźcie gotowi,
bo o godzinie, której się nie domyślacie,
Syn Człowieczy przyjdzie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 25,1-13
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść:

«Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły.

Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”.

Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”.

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Panny mądre i głupie

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Panny mądre i głupie

Tak kiedyś tłumaczono tę przypowieść, która dziś opowiada o pannach roztropnych i nieroztropnych. Jednak jakkolwiek nie dobierać by słów, jak by nie przedstawiać odwiecznych Boskich tajemnic, zawsze mądrość pozostanie mądrością a głupota głupotą. Bez względu na to, czy teologicznie lub politycznie bardzie poprawnie będzie się mówić o roztropności, czy też o mądrości i głupocie. Roztropność z całą pewnością jest jedną z cnót. Tego uczy katechizm i my sami wiemy to już od najmłodszych laty życia. Jednak cóż tak naprawdę oznacza cnota roztropności? „Roztropność jest cnotą, która uzdalnia rozum praktyczny do rozeznawania w każdej okoliczności naszego prawdziwego dobra i do wyboru właściwych środków do jego pełnienia.” Tak mówi Katechizm Kościoła Katolickiego. Jak więc odnieść tę definicję do dzisiejszej sceny Ewangelicznej i całego naszego życia?
Oto panny zaproszone na ucztę weselną nie wzięły ze sobą zapasu paliwa, aby ich lampy płonęły, gdy nadejdzie oblubieniec. Można by rzec, zwykła ludzka głupota, ale drążąc ów temat głębiej, dostrzegamy coś, co staje się jednocześnie mocnym napomnieniem w naszym codziennym życiu. One żyły chwilą. Nie tylko nie przewidziały, żeby nastawić się na czuwanie, ale wręcz zignorowały postawę swoich koleżanek, które postąpiły mądrze, czy jak kto woli roztropnie. Czyż nie tak samo wyglądają nasze ludzkie postawy w oczekiwaniu na Boskiego Oblubieńca?
Deklarujemy naszą wiarę, ale chcielibyśmy już tu i teraz otrzyma zapłatę za nasze postępowanie, mówimy, że Jezus jest Panem, ale to my zachowujemy się tak, jakby On pozostawał na naszych usługach. Uważamy, że niebo jest dla nas, i że jest wieczną nagrodą za wierność Bogu, ale kiedy przychodzi próba, porzucamy przykazania i Ewangelię, aby rozkoszować się tym, co przemijające.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Przypowieść o pannach mądrych i głupich to wielka lekcja na temat czuwania. Oczekiwania na prawdziwe dobro i nie spalania swoich życiowych sił na to, co nie może dać nam zbawienia.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy jestem człowiekiem roztropnym?