14
listopada
środa
XXXII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Tt 3, 1-7
Psalm responsoryjny:
Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)
Werset przed Ewangelią:
1 Tes 5, 18
Ewangelia:
Łk 17, 11-19

Patroni:

  • św. Teodot,
  • św. Hypatius,
  • św. Rufus,
  • św. Dubricius,
  • św. Jan,
  • św. Wawrzyniec O'Toole {Lorcan Ua Tuathail},
  • św. Siardus,
  • bł. Serapion,
  • św. Mikołaj Tavelic, Deodatus Aribert, Stefan z Cuneo i Piotr z Narbona,
  • bł. Jan Liccio,
  • św. Stefan Teodor Cuénot,
  • bł. Maria Teresa Scrilli,
  • bł. Maria Luiza Merkert

Liturgia na dzień 2018-11-14:

Pierwsze czytanie

Tt 3, 1-7
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Tytusa

Umiłowany:

Przypominaj wszystkim, że powinni podporządkować się zwierzchnim władzom, słuchać ich i okazywać gotowość do wszelkiego dobrego czynu: nikogo nie lżyć, unikać sporów, odznaczać się uprzejmością, okazywać każdemu człowiekowi wszelką łagodność. Niegdyś bowiem i my byliśmy nierozumni, oporni, błądzący, służyliśmy różnym żądzom i rozkoszom, żyjąc w złości i zawiści, godni obrzydzenia, pełni nienawiści jedni ku drugim.

Gdy zaś ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela naszego, Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.

Psalm responsoryjny

Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)
Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem, †
niczego mi nie braknie, *
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, †
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. *
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

1 Tes 5, 18
Alleluja, alleluja, alleluja

Za wszystko dziękujcie Bogu,
taka jest bowiem wola Boża względem was w Jezusie Chrystusie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 17, 11-19
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei.

Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!» Na ten widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!» A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował Mu. A był to Samarytanin.

Jezus zaś rzekł: «Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?» Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Słudzy nieużyteczni

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Słudzy nieużyteczni

Oczekiwanie względem nas, jakie wyraża Zbawiciel na kartach dzisiejszej Ewangelii wprawia wielu w zakłopotanie. My ludzie lubimy czuć, że dokonujemy jakichś ważnych rzeczy. Oczekujemy wdzięczności, lubimy podziękowania, słowem, jak mówi stare przysłowie „sukces ma wielu ojców”. Gorzej bywa z porażką lub sprawami zaniedbanymi. Tymczasem Pan poucza nas, że powinniśmy postawić się w roli sług. To, co czynimy głosząc Ewangelię postrzegać nie jako naszą zasługę, ale jako najwyższą powinność. „Słudzy nieużyteczni” to sformułowanie, które jak byśmy dziś powiedzieli, wzbudza kontrowersje. Bo jeśli tak jest naprawdę, to cóż znaczą przyznawane tu na ziemi tytuły i wyróżnienia za to, co jest naszym obowiązkiem wynikającym z zadań na które zgodziliśmy się odpowiadając na głos Bożego powołania?
Postrzeganie posługi apostolskiej jako właśnie służby uświadamia nam jednak w pełni na czym polega owa misja, która popycha nas do służby Bogu i bliźniemu. Jest zadaniem zleconym nam przez Boga, tak, jak sługa otrzymuje od swego pana polecenia, które ma wykonać. Nie jest naszą społeczną aktywnością dobroczynną. Jest głoszeniem zbawienia. Stąd też być może tak wiele razy dochodzi na tym polu do nieporozumień, gdyż wykazując inicjatywę, starając się dotrzeć do wiernych sami sobie przypisujemy to, co ludzie nazywają zasługami czy sukcesami. Tymczasem wszyscy jesteśmy na misji zleconej nam przez Pana.
Nasza postawa, nasze podejście do sprawy głoszenia Ewangelii nie może więc być etatowym zaangażowaniem, owszem zdecydowanym i wyrazistym, ale od do, w oczekiwaniu na określone zaszczyty. Misja na którą wysyła nas Pan, to służba pod Jego rozkazami, to świadomość, że nagroda będzie w niebie, z rąk Tego, Który sam nas posyła.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Jakże często w naszych działaniach, przeżywając radości i smutki ciesząc się z sukcesów i bolejąc nad porażkami zapominamy, że jesteśmy na służbie u Jezusa. To Jemu mamy zawierzyć całe nasze życie i służbę, starać się, jak gdyby wszystko zależało tylko od nas, ale pamiętając, że wszyscy jesteśmy w ręku Boga.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy pamiętam, że jestem sługą?