16
lipca
wtorek
Wspomnienie Najśw. Maryi Panny z Góry Karmel
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Wj 2,1-15
Psalm responsoryjny:
Ps 69
Werset przed Ewangelią:
Ps 95 (94), 8a. 7d
Ewangelia:
Mt 11, 20-24

Patroni:

  • Matka Boża z Góry Karmel,
  • św. Antioch,
  • św. Atenogenes,
  • św. Helerius,
  • św. Monulphus i Gondulphus,
  • św. Raineldis, Grimoaldus i Gondulphus ,
  • św. Sisenandus,
  • bł. Irmengarda,
  • bł. Szymon da Costa,
  • bł. Jan Sugar i Robert Grissold,
  • bł. Andrzej de Soveral i Dominik Carvalho,
  • bł. Mikołaj Savouret i Klaudiusz Béguignot,
  • bł. Amata od Jezusa (Maria Rosa) de Gordon i VI tow.,
  • św. Maria Magdalena Postel,
  • św. Bartłomiej Fernandes od Męczenników

Liturgia na dzień 2019-07-16:

Pierwsze czytanie

Wj 2,1-15
Czytanie z Księgi Wyjścia

Pewien człowiek z pokolenia Lewiego przyszedł, aby wziąć za żonę jedną z kobiet z tegoż pokolenia. Kobieta ta poczęła i urodziła syna, a widząc, że jest piękny, ukrywała go przez trzy miesiące. A nie mogąc ukrywać go dłużej, wzięła skrzynkę z papirusu, powlekła ją żywicą i smołą i włożywszy w nią dziecko, umieściła w sitowiu na brzegu rzeki. Siostra zaś jego stała z dala, aby widzieć, co się z nim stanie.

A córka faraona zeszła ku rzece, aby się wykąpać, jej zaś służące przechadzały się nad brzegiem rzeki. Gdy spostrzegła skrzynkę pośród sitowia, posłała służącą, aby ją przyniosła. A otworzywszy ją, zobaczyła dziecko: był to płaczący chłopczyk. Ulitowała się nad nim, mówiąc: «Jest on spośród dzieci Hebrajczyków». Jego siostra rzekła wtedy do córki faraona: «Czy mam pójść zawołać ci karmicielkę spośród kobiet Hebrajczyków, która by wykarmiła ci to dziecko?» «Idź» – powiedziała jej córka faraona. Poszła wówczas dziewczyna i zawołała matkę dziecka. Córka faraona tak jej powiedziała: «Weź to dziecko i wykarm je dla mnie, a ja dam ci za to zapłatę». Wówczas kobieta zabrała dziecko i wykarmiła je. Gdy chłopiec podrósł, zaprowadziła go do córki faraona, i był dla niej jak syn. Dała mu imię Mojżesz, mówiąc: «Bo wydobyłam go z wody».

W tym czasie, kiedy Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył, jak ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego rodaka. Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku. Wyszedł znowu nazajutrz, a oto dwaj Hebrajczycy kłócili się z sobą. I rzekł do winowajcy: «Czemu bijesz swego rodaka?» A ten mu odpowiedział: «Któż cię ustanowił naszym przełożonym i rozjemcą? Czy chcesz mnie zabić, jak zabiłeś Egipcjanina?» Przeląkł się Mojżesz i pomyślał: «Z całą pewnością sprawa wyszła na jaw».

Także faraon usłyszał o tym i usiłował zabić Mojżesza. Uciekł więc Mojżesz przed faraonem i udał się do kraju Madian.

Psalm responsoryjny

Ps 69
Ps 69 (68), 3. 14. 30-31. 33-34 (R.: por. 33b)

Ożyje serce szukających Boga

Ugrzązłem w błotnej topieli *
i nie mogę znaleźć oparcia,
trafiłem na wodną głębinę *
i nurt mnie porywa z sobą.

Ożyje serce szukających Boga

Panie, modlę się do Ciebie, *
w czas łaski, o Boże.
Wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, *
w Twojej zbawczej wierności.

Ożyje serce szukających Boga

Jestem nędzny i pełen cierpienia, *
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga *
i wielbić Go z dziękczynieniem.

Ożyje serce szukających Boga

Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, *
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych *
i swoimi więźniami nie gardzi.

Ożyje serce szukających Boga

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 95 (94), 8a. 7d
Alleluja, alleluja, alleluja

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 11, 20-24
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których dokonało się najwięcej Jego cudów, że się nie nawróciły.

«Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam.

A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, przetrwałaby aż do dnia dzisiejszego. Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Nieszczęsne miasta

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Nieszczęsne miasta

Kiedy dziś odwiedza się Tyr, Sydon czy Kafarnaum zaraz przypominają się słowa, jakie Zbawiciel wypowiedział pod adresem tych nieszczęsnych miast. Tyr i Sydon leżące dziś na terenie Libanu wciąż są miastami zamieszkałymi, choć współcześni ich mieszkańcy nie są nawet potomkami starożytnych Fenicjan. Wchodząc zaś do Kafarnaum leżącego nad jeziorem Galilejskim dumnie wita nas napis „The Town of Jesus” – Miasto Jezusa. Przewijają się przez nie, a właściwie jego ruiny tłumy turystów. Aby wejść trzeba wykupić bilet. Tyle, że miasto to nie tylko jego budowle, historia i zabytki. Miasta, to przede wszystkim ich mieszkańcy.
Nikt nie jest prorokiem we własnym domu. Te słowa wypowiadał Zbawiciel, kiedy Jego rodacy odrzucali naukę, lub też dawali wyraz swemu niedowiarstwu. Cóż bowiem można było innego czynić? Jeśli nie przemawiała do nich nauka Jezusa, jeżeli nie robiły na nich wrażenia cuda, jakich dokonywał, pozostawały słowa napomnienia, które po dziś dzień budzą lęk i stanowią przestrogę także dla nas.
Szczycimy się religijnością naszego narodu. Dumnie nazywamy Maryję Królową Polski, a ruchy intronizacyjne dążą do oficjalnego uznania tytułu Jezusa Króla Polski. Czyż jednak patrząc na nasze grzechy, świadomi obojętności, jaką niejednokrotnie wykazujemy wobec zalewającej nas faliu demoralizacji, nie powinniśmy gdzieś w głębi duszy usłyszeć „biada tobie Polsko, bo gdyby w innym kraju dokonało się tyle znaków, ile dokonało się w tobie, już dawno pokutowałyby i nie dopuściły do systemowego rozprzestrzeniania się zła”?

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Bardzo często powołując się na różne objawienia prywatne podkreślamy, że nasza ojczyzna znalazła łaskę u Boga. Że nawet, jeśli inne kraje dotykają kataklizmy i sekularyzacja, my jakoś to wszystko przetrwamy. Czy jednak nie warto zrobić raczej solidny rachunek sumienia i zastanowić się, czy nie popełniamy grzechu pychy? Czyż i do nas Zbawiciel nie mówi z przestrogą, że innym miastom będzie lżej w dzień sądu, jeśli się nie nawrócimy?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy nie zapominam o pokucie?