19
kwietnia
niedziela
II niedziela wielkanocna (Niedziela Miłosierdzia Bożego)
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Dz 2, 42-47
Psalm responsoryjny:
Ps 118
Drugie czytanie:
1 P 1, 3-9
Werset przed Ewangelią:
Por. J 20, 29
Ewangelia:
J 20, 19-31

Patroni:

  • św. Mappalicus, Bassus, Fortunio, Paweł, Fortunata, Wiktoryn, Wiktor, Heremius, Credula, Hereda, Donat, Firmus, Venustus, Fructus, Julia, Marcjalis i Aryston ,
  • św. Marta,
  • św. Jerzy,
  • św. Gerold,
  • św. Aelfeg,
  • św. Leon Pp IX,
  • bł. Bernard,
  • bł. Jakub Duckett

Liturgia na dzień 2020-04-19:

Pierwsze czytanie

Dz 2, 42-47
Czytanie z Dziejów Apostolskich

Uczniowie trwali w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach.

Bojaźń ogarniała każdego, gdyż apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby.

Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, spożywali posiłek w radości i prostocie serca. Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia.

Psalm responsoryjny

Ps 118
Psalm (Ps 118 (117), 2-4. 13-15. 22-24 (R.: por. 1c))

Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny
Albo: Alleluja

Niech dom Izraela głosi: «Jego łaska na wieki». *
Niech dom Aarona głosi: «Jego łaska na wieki».
Niech wyznawcy Pana głoszą: *
«Jego łaska na wieki».

Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny
Albo: Alleluja

Abym upadł, uderzono mnie i pchnięto, †
lecz Pan mnie podtrzymał. *
Pan moją mocą i pieśnią, On stał się moim Zbawcą.
Głosy radości z ocalenia w namiotach sprawiedliwych: *
«Prawica Pańska moc okazała».

Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny
Albo: Alleluja

Kamień odrzucony przez budujących †
stał się kamieniem węgielnym. *
Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach.
Oto dzień, który Pan uczynił, *
radujmy się nim i weselmy.

Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny
Albo: Alleluja

Drugie czytanie

1 P 1, 3-9
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie. Wy bowiem jesteście przez wiarę strzeżeni mocą Bożą dla zbawienia, gotowego objawić się w czasie ostatecznym.

Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od niszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary – zbawienie dusz.

Można odmawiać sekwencję: Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Por. J 20, 29
Alleluja, alleluja, alleluja

Uwierzyłeś, Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś;
błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 20, 19-31
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.

A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!»

Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę».

A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym».

Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!»

Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».

I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Uczniowie trwali w nauce apostołów, we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach...

Maciej Górnicki Maciej Górnicki

Uczniowie trwali w nauce apostołów, we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach...

Czy ten obraz Kościoła pierwotnego może być także programem dla Kościoła dzisiaj? Jeśli chodzi o naukę apostołów, nie jest chyba najgorzej – staramy się poznać prawdy wiary, wysyłamy dzieci na lekcje religii. Ale czy to wystarczy? Ilu z nas może uczciwie powiedzieć, że systematycznie czyta Słowo Boże, rozmyślając nad nim i stosując do swojego życia? A ilu przeczytało Katechizm Kościoła Katolickiego? Czy przypadkiem większości naszego duchowego pokarmu nie stanowią facebookowe czy też youtubowe sensacje religijne?

Zrozumienie, że Kościół jest wspólnotą jest pierwszym krokiem do tego, żeby faktycznie się nią stawał. Nie jest instytucją, do której przychodzę załatwić jakieś sprawy – zamówić Mszę, prosić o chrzest czy ślub, ale jest wspólnotą, która na co dzień buduje nawzajem swoją wiarę i daje świadectwo życia. Czy będąc członkiem parafii znam swoich braci i siostry – innych parafian? Wspólnota oznacza wzajemną troskę. Jak to wygląda w praktyce? Czy przypadkiem za ścianą nie mieszka sąsiad potrzebujący pomocy, o którym nie mam pojęcia, albo w ogóle się nim nie interesuję? A czy jako proboszcz mam odwagę po niedzielnej Mszy wyjść do parafian i rozmawiać z nimi o ich sprawach?

Łamanie chleba, czyli Eucharystia ma nie tylko charakter „pionowy” – jednoczący nas z Bogiem, ale tak jak pozostałe elementy, jest częścią życia Kościoła-wspólnoty. To, jak żyjemy, jako wspólnota Kościoła, będzie miało ogromny wpływ na to, jak przeżywamy Eucharystię. I odwrotnie – to jak umiemy razem sprawować Eucharystię, angażując się w nią, podejmując właściwe posługi, będzie wpływało na to, jak żyjemy jako Kościół. Formalizm, bierność, styl urzędowy – to nie są terminy, które powinny opisywać Kościół jako żywe Ciało Chrystusa, a jednak nieraz tak właśnie wygląda nasze życie kościelne, ograniczające się do tego co formalne, urzędowe, pozbawione osobistego zaangażowania.

Modlitwa wspólnotowa powinna przeplatać się z osobistą. Jedna bez drugiej będzie zawsze słaba. Gdy brakuje w moim życiu czasu na bliskie, intymne, osobiste spotkanie z Bogiem, moja relacja z Nim będzie po prostu wątła. Niewiele pomoże wtedy uczestnictwo w nabożeństwach czy spotkaniach modlitewnych; wspólnotowe wyrazy religijności budują zawsze na osobistej relacji do Boga i nie są w stanie jej zastąpić. Jeśli jednak poświęcam czas na modlitwę osobistą, modlitwa wspólnotowa będzie jej kontynuacją, a jednocześnie będzie dawać nowy pokarm i budulec dla mojej własnej modlitwy.

I wreszcie słowo „uczniowie”, które stale towarzyszy opisowi Kościoła, zarówno w Dziejach Apostolskich, jak i w dzisiejszej Ewangelii. Kościół to wspólnota uczniów Chrystusa, a nie profesorów teologii. Na tyle jesteśmy Kościołem, na ile chcemy być uczniami – gotowymi uczyć się, stale zmieniać swoje myślenie i postępowanie. Gdy spoczniemy na laurach, gdy zaczniemy pouczać innych, zaraz zaczną pojawiać się pęknięcia w kościelnej jedności. Gdy będziemy gotowi na to, aby samemu się uczyć, odkryjemy, że nasza wiara nie jest piękną teorią, ale źródłem życia.