10
maja
niedziela
5. wielkanocny
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Dz 6, 1-7
Psalm responsoryjny:
Ps 33
Drugie czytanie:
1 P 2, 4-9
Werset przed Ewangelią:
J 14, 6
Ewangelia:
J 14, 1-12

Patroni:

  • Hiob,
  • św. Dioskurides,
  • św. Alpfiusz, Filadelfiusz i Cyrynius,
  • św. Gordian,
  • św. Kwartus i Kwintus,
  • św. Comgallus,
  • św. Kataldus,
  • św. Solongia,
  • św. Wilhelm,
  • bł. Beatrycze z Este (II),
  • bł. Mikołaj Albergati,
  • św. Jan z Avila,
  • bł. Henryk Rebuschini,
  • bł. Iwan Merz

Liturgia na dzień 2020-05-10:

Pierwsze czytanie

Dz 6, 1-7
Czytanie z Dziejów Apostolskich

Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy.

Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, powiedziało: «Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły. Upatrzcie zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa».

Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, oraz Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich apostołom, którzy, modląc się, nałożyli na nich ręce.

A słowo Boże szerzyło się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.

Psalm responsoryjny

Ps 33
Psalm (Ps 33 (32), 1-2. 4-5. 18-19 (R.: por. 22))

Okaż swą łaskę ufającym Tobie
Albo: Alleluja

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana, *
prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze, *
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.

Okaż swą łaskę ufającym Tobie
Albo: Alleluja

Bo słowo Pana jest prawe, *
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość, *
ziemia jest pełna Jego łaski.

Okaż swą łaskę ufającym Tobie
Albo: Alleluja

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, *
na tych, którzy oczekują Jego łaski,
aby ocalił ich życie od śmierci *
i żywił ich w czasie głodu.

Okaż swą łaskę ufającym Tobie
Albo: Alleluja

Drugie czytanie

1 P 2, 4-9
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła

Najmilsi:

Przybliżając się do Pana, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, miłych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem zawiera się w Piśmie: «Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony».

Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła – i kamieniem obrazy, i skałą potknięcia się. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni.

Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali chwalebne dzieła Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 6
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 14, 1-12
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».

Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?»

Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».

Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».

Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Kościół pomiędzy Wniebowstąpieniem a powtórnym przyjściem Chrystusa

Maciej Górnicki Maciej Górnicki

Kościół pomiędzy Wniebowstąpieniem a powtórnym przyjściem Chrystusa

Akcent w kolejnych tygodniach wielkanocnych przesuwa się ze Zmartwychwstania Chrystusa ku formacji uczniów i rozwojowi Kościoła. Dzisiejsze czytania, choć pozornie mało związane ze sobą, skupiają się na trwaniu Kościoła w perspektywie powrotu Jezusa do Ojca.

Słowa Jezusa o konieczności Jego odejścia do Ojca są dla apostołów zupełnie niezrozumiałe, a wręcz napawają ich lękiem i smutkiem. Jezus mówi do uczniów: „znacie drogę, dokąd Ja idę”, oni zaś próbują te słowa pojąć w znaczeniu dosłownym. Tymczasem Jezusowi chodzi o to, że to On sam jest jedyną drogą do Ojca. Poznanie Jezusa jest poznaniem szlaku wiodącego nas do odbudowania zerwanej relacji z Bogiem. I w tym sensie nie ma żadnej innej drogi – wszelkie próby ominięcia Jezusa czy skrótów w życiu duchowym są zawsze drogą na manowce.

Kolejne słowa wypowiedziane przez Jezusa mogły być również opacznie zrozumiane – i faktycznie do dzisiaj spotykamy się z ich różnymi błędnymi interpretacjami. Czym właściwie są „dzieła, których dokonuje Jezus”, które mają dokonywać wszyscy wierzący w Niego? Czy chodzi o wskrzeszanie zmarłych, uzdrawianie chorych, wypędzanie złych duchów, dar wiedzy i poznania serc ludzkich? W jakim sensie mielibyśmy „bardziej” wskrzeszać, „bardziej” wypędzać złe duchy, czy też „bardziej” uzdrawiać? Problem polega na skupieniu się na zewnętrznych aspektach działalności Jezusa, z pominięciem jej istoty. W kolejnych wersetach bowiem Jezus wyjaśnia, że to „bardziej” wiąże się z zesłaniem Ducha Świętego, który będzie działał w sercach wierzących, oświecając je, pozwalając zachowywać naukę Chrystusa, a przede wszystkim – kochać Boga i ludzi nadprzyrodzoną miłością oraz głosić Dobrą Nowinę z mocą. Tak więc „większe dzieła” są czymś większym nie w znaczeniu większej spektakularności, większego widowiska, ale głębszej przemiany serc, a także dotarcia do szerszego grona odbiorców. Ewangelia głoszona przez Jezusa była pełna i doskonała w swej treści, jednak jej przyjęcie, zarówno jeśli chodzi o krąg odbiorców, jak i głębię zrozumienia, było ograniczone. Dopiero powrót Jezusa do Ojca i zesłanie Ducha Świętego sprawia, że głoszenie Dobrej Nowiny może nabrać pełnego dynamizmu.

I z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w pierwszym czytaniu. „Gdy liczba uczniów wzrastała”, a wiemy że chodziło tu o niezwykle dynamiczny liczebny rozrost Kościoła, konieczne było rozwiązanie praktycznych problemów, związanych z tym procesem. Decyzja apostołów o powołaniu „siedmiu” (których tradycja uważa za diakonów) nie ma jedynie charakteru organizacyjnego. Jak podkreśla autor Dziejów, była to decyzja podjęta w Duchu Świętym, a jednym z kryteriów wyboru było, aby kandydaci byli „pełni Ducha”. Trafność tej decyzji potwierdzają dalsze dzieje „siedmiu”, a zwłaszcza św. Szczepana i Filipa, którzy wkrótce w praktyce mieli potwierdzić swą mocną relację z Duchem Świętym. Ten pierwszy – poprzez niezwykłą odwagę w wyznawaniu Chrystusa, słowa pełne mądrości i męczeństwo; ten drugi – poprzez ewangelizację wykraczającą daleko poza pierwotny krąg judaizmu, potwierdzoną znakami i cudami. Można więc powiedzieć, że to właśnie owych siedmiu jest pierwszym, a jednocześnie bardzo dobitnym potwierdzeniem prawdziwości słów Jezusa o tym, że jego uczniowie będą dokonywać tych samych dzieł, co On, a nawet „większych”!