14
czerwca
niedziela
XI Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Wj 19, 2-6
Psalm responsoryjny:
Ps 100
Drugie czytanie:
Rz 5, 6-11
Werset przed Ewangelią:
Mk 1, 15
Ewangelia:
Mt 9, 36-38; 10, 1-8

Patroni:

  • św. Elizeusz,
  • św. Prot,
  • św. Waleriusz i Rufin,
  • św. Fortunat,
  • św. Eteriusz,
  • św. Metody,
  • św. Anastazy, Feliks i Digna ,
  • bł. Teofil Matulionis

Liturgia na dzień 2020-06-14:

Pierwsze czytanie

Wj 19, 2-6
Czytanie z Księgi Wyjścia

Po przybyciu na pustynię Synaj Izraelici rozbili obóz na pustyni. Izrael obozował tam naprzeciw góry.

Mojżesz wszedł wtedy na górę do Boga, a Pan zawołał na niego z góry i powiedział: «Tak powiesz domowi Jakuba i to oznajmisz Izraelitom: Wy widzieliście, co uczyniłem Egiptowi, jak niosłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do Mnie. Teraz, jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym».

Psalm responsoryjny

Ps 100
Ps 100 (99), 2-3. 4-5 (R.: por. 3c)

My ludem Pana i Jego owcami

Służcie Panu z weselem, *
stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
Wiedzcie, że Pan jest Bogiem, †
On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością, *
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

My ludem Pana i Jego owcami

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem, †
z hymnami w Jego przedsionki, *
chwalcie i błogosławcie Jego imię.
Albowiem Pan jest dobry, †
Jego łaska trwa na wieki, *
a Jego wierność przez pokolenia.

My ludem Pana i Jego owcami

Drugie czytanie

Rz 5, 6-11
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Chrystus umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdy jeszcze byliśmy bezsilni. A nawet za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami.

Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni. Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednanymi, dostąpimy zbawienia przez Jego życie. I nie tylko to – ale i chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mk 1, 15
Alleluja, alleluja, alleluja

Bliskie jest królestwo Boże.
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 9, 36-38; 10, 1-8
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus, widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».

Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.

A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.

Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

CZY KOŚCIÓŁ SIĘ ROZPADNIE?

Antoni Bartoszek Antoni Bartoszek

CZY KOŚCIÓŁ SIĘ ROZPADNIE?
Piłem kawę w naszym uczelnianym barze ze znajomym profesorem. „To się musi rozpaść” – powiedział mi, pokazując w jednej z gazet zdjęcie grupy biskupów. „Co się musi rozpaść?” – zapytałem, udając, że nie rozumiem słów rozmówcy. „Hierarchiczny Kościół” – odparł. Podjąłem temat. W Kościele jest wiele ludzkich słabości i grzechów, zarówno wśród duchownych, jak i świeckich, mówiłem. To, co grzeszne jest w Kościele, musi ulec oczyszczeniu, ale to, co Boże, jest trwałe i święte. Kościół – tłumaczyłem– został założony przez Jezusa i z Jego woli ma kształt ludzkiej instytucji, ze swoimi przełożonymi i ze swoją strukturą.
Wspominam tamtą rozmowę, gdy medytuję Ewangelię o powołaniu Apostołów. Ustawienie Dwunastu jest jednym z wydarzeń, które legły u podstaw powstania Kościoła. W dzisiejszej Ewangelii czytamy: „pierwszy – Szymon, zwany Piotrem”. Wyraźnie zostaje podkreślone pierwszeństwo Piotra, \\\"pierwszego papieża\\\". Potem Ewangelista wymienia kolejnych jedenastu, których możemy nazwać \\\"pierwszymi biskupami\\\". Całe to grono Dwunastu jest niezwykłe, ciekawa mieszanka ludzkich osobowości i charakterów. Pierwszych czterech związanych z rybołówstwem, ci pierwsi czterej to zresztą dwa rodzeństwa. Piotr – zawsze porywczy, zapewniał, że on na pewno nie zdezerteruje, a chwilę potem trzykrotnie zaparł się Jezusa. Jan i Jakub – chcieli kiedyś zrzucić ogień na miasto, które nie chciało ich przyjąć, a chwili poważnej próby, w Ogrójcu, zasnęli, gdy należało czuwać. Tomasz, niedowiarek, ale gdy zobaczył Zmartwychwstałego wyznał wiarę, Mateusz – celnik, w jakiś mierze kolaborant z rzymskim okupantem, a z drugiej strony – Szymon Gorliwy, prawdopodobnie przynależący do ugrupowania zelotów, gotowych do zorganizowania powstania przeciw Rzymowi. Jak ci dwaj potrafili ze sobą wytrzymać w jednym gronie? Przecież byli na politycznych antypodach. Wreszcie Judasz – zdrajca, który się powiesił.
Nie wymieniam wszystkich, ale stawiam sobie pytanie. Jak to się stało, że towarzystwo to nie rozpadło się? A przecież było blisko rozsypki, po śmierci Mistrza. Nie wiedzieli wtedy, co robić: czy chować się w wieczerniku, czy wracać do swoich wcześniejszych zawodów. Dlaczego tak się ostatecznie nie stało? Bo Zmartwychwstały stanął pośród nich, zapewnił o swej duchowej obecności „przez wszystkie dni”, a potem posłał im swojego Ducha. Według tradycji prawie wszyscy umarli śmiercią męczeńską.
Panie Profesorze, tak to prawda: w Kościele jest wiele grzechów. I gdyby to była tylko ludzka instytucja, to rozpadłaby się nie tylko na naszych oczach, ale chyba już wtedy, u samych początków. Jeśli jednak wyznajemy wiarę „w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół”, to znaczy jesteśmy przekonani, że jest to Boże dzieło, które ma w sobie Bożego Ducha, a „bramy piekielne go nie przemogą”.