11
października
niedziela
XXVIII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Iz 25, 6-10
Psalm responsoryjny:
Ps 23
Drugie czytanie:
Flp 4,12-14. 19-20
Werset przed Ewangelią:
Ef 1, 17-18
Ewangelia:
Mt 22,1-14

Patroni:

  • św. Filip,
  • św. Tarakus, Probus i Andronikus ,
  • św. Nikazjusz, Kwiryn, Scubiculus i Pientia ,
  • św. Sanktyn,
  • św. Sarmata,
  • św. Firmin,
  • św. Canicus,
  • św. Anastazy,
  • św. Gummarius,
  • św. Brunon,
  • św. Radzim,
  • św. Gaudenty lub Radzim,
  • św. Meinard,
  • bł. Jakub Griesinger z Ulm,
  • św. Aleksander Sauli,
  • św. Maria Desolata {Emmanuela} Torres Acosta,
  • św. Anioł Ramos Velazquez,
  • św. Jan XXIII

Liturgia na dzień 2020-10-11:

Pierwsze czytanie

Iz 25, 6-10
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win. Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, zdejmie hańbę ze swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł.

I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność; cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia! Albowiem ręka Pana spocznie na tej górze.

Psalm responsoryjny

Ps 23
Ps 23 (22), 1-2a. 2b-3. 4. 5. 6 (R.: 6cd)

Po wieczne czasy zamieszkam u Pana.

Pan jest moim pasterzem, *
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć *
na zielonych pastwiskach.

Po wieczne czasy zamieszkam u Pana.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.

Po wieczne czasy zamieszkam u Pana.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, *
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska *
są moją pociechą.

Po wieczne czasy zamieszkam u Pana.

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
obficie napełniasz mój kielich.

Po wieczne czasy zamieszkam u Pana.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia.
I zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

Po wieczne czasy zamieszkam u Pana.

Drugie czytanie

Flp 4,12-14. 19-20
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian

Bracia:

Umiem cierpieć biedę, umiem też korzystać z obfitości. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, korzystać z obfitości i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. W każdym razie dobrze uczyniliście, biorąc udział w moim ucisku.

A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę. Bogu zaś i Ojcu naszemu chwała na wieki wieków. Amen.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ef 1, 17-18
Alleluja, alleluja, alleluja

Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem,
abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 22,1-14
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.

Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.

Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.

Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami.

Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».

[wersja krótsza: Mt 22, 1-10]

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

UCZTA U PANA BOGA – DAR I ZOBOWIĄZANIE

Antoni Bartoszek Antoni Bartoszek

UCZTA U PANA BOGA – DAR I ZOBOWIĄZANIE

Prorok Izajasz w dzisiejszym pierwszym czytaniu mówi o „zasłonie, zapuszczonej na twarz wszystkich ludów i o całunie, który okrywał wszystkie narody”. Ma na myśli ludzką egzystencję poddaną cierpieniu i śmierci. Czas epidemii to jak trwanie w takiej zasłonie i całunie. Czujemy się osaczeni i doświadczamy kruchości naszego życia. Jakby nas motała pajęczyna. Jednak prorok zapowiada czasy ostateczne i śle nam dobrą nowinę. Mówi o tym, że Bóg zedrze tę zasłonę i całun, że „raz na zawsze zostanie pokonana śmierć” (Iz 25, 7n) i zapowiada wieczne szczęście w niebie. W niebie będzie pięknie i radośnie. Bo będzie to miejsce przygotowane przez dobrego Boga. Przebywanie w niebie przedstawiane jest jako wykwintna uczta: „z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win” (Iz 25, 6).
Wszystkie te przepowiednie spełniły się w osobie Jezusa Chrystusa, który przez swoje zmartwychwstanie pokonał śmierć i który przygotował nam ucztę, będącą zapowiedzią uczty w niebie – Eucharystię. Pan Jezus zaprasza na tę ucztę: „przyjdźcie do mnie wszyscy…”; „bierzcie i jedzcie…”; „bierzcie i pijcie…”. Czyni to ustami duszpasterzy, ogłaszających niedzielne Msze święte w kościołach. Samo zaproszenie jest łaską. Bo przecież nie brak na świecie miejsc, gdzie dostęp do Eucharystii jest niezwykle utrudniony. Niestety niejeden człowiek lekceważy to zaproszenie. Czasem ważniejsze jest – jak dzisiejszej przypowieści – pójście „na swoje pole” (Mt 22, 5), czyli coś co dziś nazywa się niekonieczną pracą w niedzielę kosztem Mszy świętej, innym razem ważniejsze jest „kupiectwo” (Mt 22, 5), które dziś przybiera kształt zakupów robionych w Dzień Pański. Możliwość odrzucenia zaproszenia pokazuje, że Pan Bóg szanuje ludzką wolność.
Boże zaproszenie na ucztę jest powszechne. Zaproszeni są na nią ludzie „i dobrzy i źli”, a dokładnie, czytając przypowieść „i źli i dobrze” (Mt 22, 10). Widać w jak bardzo prowokacyjnej kolejności formułowane jest zaproszenie. Duszpasterze nie są od tego, by sądzić ludzi i by czynić z liturgii zebranie elity. Zresztą żaden z dojrzałych duszpasterzy nie ma elitarnego myślenia o Mszy świętej. Duszpasterze kierują zaproszenie do wszystkich. To zaproszenie na Eucharystię „wszystkich” dokonuje się między innymi podczas wypracowanego przez polską tradycję chodzenia „po kolędzie” od drzwi do drzwi, a nie przybywaniem jedynie w miejsca, gdzie się jest specjalnie zaproszonym. To właśnie w trudniejszych duszpastersko domach zaproszenie na niedzielną Mszę świętą winno szczególnie mocno wybrzmiewać. Polska tradycja chodzenia po kolędzie jest bezpośrednią realizacją słów z dzisiejszej Ewangelii: „idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych”. Nawet jeśli w tym roku epidemia utrudni, a może nawet w niektórych miejscach uniemożliwi, tradycyjną kolędę, to jednak jej modelu należy strzec jako wielkiego skarbu.
Z uczty, o której opowiada dzisiejsza przypowieść został wyproszony ktoś, kto nie miał „stroju weselnego” (Mt 22, 11). Przybycie na Eucharystię, czyli pozytywna odpowiedź na zaproszenie, jest wejściem w przestrzeń oddziaływania łaski Bożej. Jednak łaska nigdy nie działa automatycznie. Ona zawsze stanowi wezwanie dla ludzkiej wolności. Wzywa do wysiłku moralnego, wyrażającego się w trudzie nawrócenia. Do Komunii świętej, będącej pełnym uczestnictwem w uczcie, mogą przystąpić ci, którzy nie mają grzechu ciężkiego. Niektórzy stawiają zarzut wobec tego typu myślenia, twierdząc, że w ten sposób Komunia staje się nagrodą za dobre życie i że – jakoby – o zbawieniu decyduje nie łaska, ale zasługi i dobre uczynki. To właśnie dzisiejsza przypowieść jest odpowiedzią na ten typ zarzutów. Jezus dziś w Ewangelii przypomina, że pierwszym warunkiem zbawienia jest Boża łaska, wyrażająca się w zaproszeniu wszystkich na ucztę, zaś drugim– jest odpowiedź człowieka, wyrażająca się w dobrowolnym przyjęciu zaproszenia, czyli łaski oraz podejmowany w mocy tejże łaski – trud nawrócenia, którego owocem jest czyste sumienie, czego symbolem jest w Ewangelii odpowiedni strój.
O ile pokazane w dzisiejszej Ewangelii zaproszenie wszystkich na ucztę jest źródłem radości i napawa wielkim optymizmem, o tyle konsekwencje nieprzyjęcia zaproszenia i złego potraktowania tych, którzy zapraszali (miasto zaproszonych zostało spalone; por. Mt 22,7) oraz konsekwencje braku nawrócenia (wyproszonego gościa spotkała ciężka kara; Mt 22,13) jest czymś, co rodzi bardzo poważny niepokój. Bo o ile prawda o tym, że Bóg ma wolę doprowadzenia do zbawienia wszystkich ludzi, rodzi nadzieję, gdyż jest znakiem Bożej miłości, o tyle konsekwencje dobrowolnego odrzucenia łaski winny rodzić bojaźń, prowadzącą do większej troski o własne i bliźnich zbawienie. Konsekwencje te potwierdzają, że zbawienie jest sprawą ważną i poważną. Tak, ono jest kluczowe, bo prowadzi do całkowitego wyzwolenia spod całunu śmierci. Trzeba podejmować ludzkie wysiłki w ochronie przed wirusem. Jednak epidemia ukazuje ograniczoność ludzkich możliwości oraz potwierdza, że zbawienie płynie od Boga. Na końcu czasów będziemy mogli powiedzieć, jak Izajasz: „oto nasz Bóg, Ten, któremuśmy zaufali, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność: cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia!”