22
września
środa
XXV Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Ezd 9, 5-9
Psalm responsoryjny:
Tb 13
Werset przed Ewangelią:
Mk 1, 15
Ewangelia:
Łk 9, 1-6

Patroni:

  • św. Emeryta,
  • św. Eksuperiusz,
  • św. Maurycy, Eksuperiusz, Kandyd, Wiktor i tow. z legionu tebaidzkiego,
  • św. Bazilla,
  • św. Sylwan,
  • św. Florencjusz,
  • św. Lauto lub Laudus,
  • św. Salaberga,
  • św. Emmerammus,
  • bł. Otto,
  • św. Ignacy z Santhiá,
  • bł. Józef Marchandon,
  • bł. Karol Navarro,
  • bł. German Gozalvo Andreu,
  • bł. Wincenty Pelufo Corts i Józefa Moscardó Montalvá,
  • bł. Wincenty Sicluna Hernández,
  • bł. Maria od Oczyszczenia Vidal Pastor,
  • bł. Alojzy (Ludwik) Maria Monti

Liturgia na dzień 2021-09-22:

Pierwsze czytanie

Ezd 9, 5-9
Czytanie z Księgi Ezdrasza

Ja, Ezdrasz, w czasie ofiary wieczornej wstałem z upokorzenia swego, w rozdartej szacie i płaszczu padłem na kolana, wyciągnąłem dłonie do Pana, Boga mojego, i rzekłem:

«Boże mój! Bardzo się wstydzę, Boże mój, podnieść twarz do Ciebie, albowiem przestępstwa nasze urosły powyżej głowy, a wina nasza wzbiła się do nieba. Od dni ojców naszych aż po dziś dzień ciąży na nas wielka wina. My, królowie nasi, kapłani nasi zostaliśmy wydani za nasze przestępstwa pod władzę królów tych krain, pod miecz, w niewolę, na złupienie i na publiczne pośmiewisko, jak to jest dziś.

A teraz zaledwie na chwilę przyszło zmiłowanie od Pana, Boga naszego, przez to, że pozostawił nam garstkę ocalonych, że w swoim miejscu świętym dał nam schronienie, że Bóg nasz rozjaśnił oczy nasze i że pozwolił nam w niewoli naszej trochę odetchnąć, bo przecież jesteśmy niewolnikami. Ale w niewoli naszej nie opuścił nas Bóg nasz, lecz dał nam znaleźć względy u królów perskich, pozwalając nam odżyć, byśmy mogli wznieść dom Boga naszego i odbudować jego ruiny – dając nam ostoję w Judzie i Jerozolimie».

Psalm responsoryjny

Tb 13
Tb 13, 2abcde. 3-4a. 4bcd. 5. 8 (R.: por. 2a)

Pan bardzo wielki, żyjący na wieki

Niech będzie błogosławiony Bóg, który żyje na wieki, *
i niech będzie błogosławione Jego królestwo!
To On karze i okazuje miłosierdzie, †
posyła do podziemnej Otchłani *
i wyprowadza z największej zagłady.

Pan bardzo wielki, żyjący na wieki

Wysławiajcie Go, synowie Izraela, *
wobec narodów,
wśród których was rozproszył *
i tam swoją wielkość wam okazywał.

Pan bardzo wielki, żyjący na wieki

Wychwalajcie Go wobec wszelkiego stworzenia, *
gdyż On sam jest Panem i Bogiem naszym,
On sam naszym Ojcem i Bogiem *
po wszystkie czasy.

Pan bardzo wielki, żyjący na wieki

On was karci za wasze nieprawości, *
lecz zmiłuje się nad wami wszystkimi.
I zgromadzi was spośród wszelkich narodów, *
wśród których zostaliście rozproszeni.

Pan bardzo wielki, żyjący na wieki

Ja zaś wychwalam Go w ziemi mego wygnania, *
obwieszczam narodowi grzeszników Jego moc i wielkość.
Nawróćcie się, grzesznicy, †
i postępujcie przed Nim sprawiedliwie, *
kto wie, może znajdzie w was upodobanie
i miłosierdzie wam okaże.

Pan bardzo wielki, żyjący na wieki

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mk 1, 15
Alleluja, alleluja, alleluja

Bliskie jest królestwo Boże.
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 9, 1-6
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami oraz władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych.

Mówił do nich: «Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie. Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, pozostańcie tam i stamtąd będziecie wychodzić. Jeśliby was gdzieś nie przyjęli, wychodząc z tego miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim!»

Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Chodzili głosząc Ewangelię

Arkadiusz Nocoń Arkadiusz Nocoń

Chodzili głosząc Ewangelię  


Jezus zwołał Dwunastu. Kiedy mowa o Apostołach, widzimy w myślach ich wizerunki umieszczone w naszych kościołach: starszych mężczyzn, z długimi brodami i siwymi włosami. Chrystus nie powołał jednak starców. Najmłodszy Jan mógł mieć lat osiemnaście, najstarszy Piotr dwadzieścia pięć, dokładnie tyle, ile nasi młodzieńcy w seminarium. W dzisiejszej Ewangelii Jezus czyni z nich młodzieńców misjonarzy – pierwszych misjonarzy. Jeśli zadanie, które im powierzył, mimo młodego wieku i braku doświadczenia, zakończyło się sukcesem, to warto aby rady, których im wtedy udzielił, wziąć sobie do serca. Na mocy chrztu świętego i bierzmowania, wszyscy, na swój sposób, mamy bowiem być misjonarzami.

I wysłał ich. Ewangelista Marek doda, że wysłał ich „po dwóch” (por. Mk 6,7). Po dwóch, ponieważ zgodnie z Prawem Mojżeszowym tylko świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe (por. J 8,17, Pwt 17,6). Po dwóch, aby pokazać, że Ewangelię głosi się we wspólnocie, i że prywatnie nikt nie może mieć na nią monopolu. Po dwóch, ponieważ pierwszym kazaniem, zanim jeszcze misjonarze otworzą usta, powinna być ich jedność. Trudno aby nie zabolał nas w tym miejscu skandal rozbicia Kościoła i istnienie ponad 350 różnych wyznań chrześcijańskich. Jakże to osłabia naszą misję.

Nie bierzcie nic na drogę. Jezusowi chodziło nie tyle o bagaż podróżny, ale o to jaki miał być duch pierwszych misjonarzy, choć doświadczenie uczy, że te sprawy są akurat ze sobą powiązane. Wie o tym każdy, kto tylko na chwilę wpadł do supermarketu, po jedną, małą rzecz, wyjeżdżając później z obładowanym wózkiem. Rzeczy lubią się do nas „przyklejać”, lubią nas absorbować, zabierając nam czas i wolność. Właśnie przed tym Jezus próbował przestrzec swoich uczniów, aby rzeczy nie przysłoniły im horyzontu nakreślonego przez Boga. Dokładnie przed tym samym przestrzega każdego z nas, przypominając, że nasz rodowód jest królewski, nie drobnomieszczański, i że naszym powołaniem jest panować, a nie wiecznie ciułać: dobry samochód, lepszy samochód, jeszcze lepszy samochód, tracąc po drodze to co najważniejsze. „Nie znam się na nowych markach aut – powiedział kiedyś znany w Polsce kaznodzieja – jeszcze mniej na komputerach i telefonach, więc przy stole, wśród młodych księży na ogół milczę. Szkoda tylko, że gdy wychodzimy na ambonę, milczą oni”. Milczymy niestety i my w wielu sytuacjach i środowiskach, do których zostaliśmy posłani. Bo to są nasze misje, to jest nasza Afryka i Azja, czasem nawet trudniejsza niż ta za morzami, wszak więcej odwagi wymaga dzisiaj głoszenie Ewangelii ochrzczonym aniżeli poganom. Będąc uczniami Jezusa strach nam jednak nie przystoi.