24
czerwca
piątek
Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Ez 34, 11-16
Psalm responsoryjny:
Ps 23
Drugie czytanie:
Rz 5, 5b-11
Werset przed Ewangelią:
Mt 11, 29ab
Ewangelia:
Łk 15, 3-7

Patroni:

  • św. Jan Chrzciciel,
  • św. Jan i Festus,
  • św. Symplicjusz,
  • św. Agoard, Aglibert i towarz.,
  • św. Rumold,
  • św. Teodulf,
  • św. Gohard,
  • św. Teodgar,
  • św. Maria Guadalupe Garcia Zavala

Liturgia na dzień 2022-06-24:

Pierwsze czytanie

Ez 34, 11-16
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Tak mówi Pan Bóg: «Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę sprawował nad nimi pieczę. Jak pasterz dokonuje przeglądu swojej trzody, gdy znajdzie się wśród rozproszonych owiec, tak Ja dokonam przeglądu moich owiec i uwolnię je ze wszystkich miejsc, dokąd się rozproszyły w dni ciemne i mroczne. Wyprowadzę je spomiędzy narodów i zgromadzę je z różnych krajów, sprowadzę je z powrotem do ich ziemi i paść je będę na górach izraelskich, w dolinach i we wszystkich zamieszkałych miejscach kraju. Na dobrym pastwisku będę je pasł, na wyżynach Izraela ma być ich pastwisko. Wtedy będą one leżały na dobrym pastwisku, na tłustym pastwisku paść się będą na górach izraelskich.

Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisku» – mówi Pan Bóg. «Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie».

Psalm responsoryjny

Ps 23
Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)
Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem, †
niczego mi nie braknie, *
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, †
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. *
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Drugie czytanie

Rz 5, 5b-11
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdy jeszcze byliśmy bezsilni. A nawet za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć.

Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami. Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni.

Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednanymi, dostąpimy zbawienia przez Jego życie. I nie tylko to – ale i chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 11, 29ab
Alleluja, alleluja, alleluja

Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie,
bo jestem cichy i pokornego serca.

Alleluja, alleluja, alleluja

[lub:]
J 10, 14
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem dobrym pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 15, 3-7
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus opowiedział faryzeuszom i uczonym w Piśmie następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła.

Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„W niebie większa będzie radość”

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„W niebie większa będzie radość”  

Wracamy dzisiaj do świata przypowieści Jezusa. Tym razem opowieść zaczyna się od pytania: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie?” (Łk 15, 4). Odpowiedź jest niejako zawarta w pytaniu, choć mogłaby wydawać się mało racjonalna, wszak pasterz dla jednej owcy pozostawia bez opieki i w narażeniu na różne niebezpieczeństwa aż dziewięćdziesiąt dziewięć pozostałych owiec. Tak bardzo jednak mu zależy na tym, aby odnaleźć tę jedną zgubioną.   


Drugą część przypowieści stanowi opis radości pasterza, który, po znalezieniu zgubionej owcy, bierze ją na ramiona, wraca do domu, sprasza przyjaciół i sąsiadów i zaprasza ich do wspólnej radości (por. Łk 15, 5-6) mówiąc: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła” (Łk 10, 6). Nic więc dziwnego, że niekiedy ta przypowieść nazywa się przypowieścią o Bożej radości, bo Pasterz-Bóg tak bardzo się cieszy z odnalezienia swojego stworzenia, które może się pogubić, z różnych zresztą powodów, i pozostawić stado. Ileż jest dzisiaj takich „pogubień”, zwłaszcza wśród ludzi młodych. Moi koledzy, proboszczowie, szczerze wyznają, że odejścia młodych ludzi od Kościoła wyjątkowo mocno ich zasmucają, niepokoją, zastanawiają. Podejmują różne inicjatywy i próby „odnalezienia” zagubionych owieczek, jednak ich powrót jest wyjątkowo trudny. 


„Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia” (Łk 15, 7). Trzeba nam wszystkim zabiegać o innych, zwłaszcza tych, którzy się oddalili, a dzieje się to coraz częściej także w rodzinach  uchodzących za tradycyjnie mocno związane z Kościołem. 
Niewątpliwie najskuteczniejszym sposobem „odnajdywania” będzie modlitwa i własny przykład życia we wspólnocie wierzących. Warto to podkreślić także po to, abyśmy, przekonani o naszej wierze, sami nie znaleźli się w oddaleniu. Zauważmy, że Jezus skierował dzisiejszą przypowieść przede wszystkim do faryzeuszów i uczonych w Piśmie (por. Łk 15, 3), czyli do tych, którzy uważali się za elity wśród wierzących. Z pewnością nie postrzegali oni siebie jako zagubionych. 


Bądźmy zatem uważni i trzymajmy się wspólnoty, wpatrując się w naszego dobrego Pasterza, troszczącego się o wszystkie swoje owieczki i zapowiadającego, że w niebie radość będzie większa...