7
sierpnia
niedziela
XIX Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Mdr 18, 6-9
Psalm responsoryjny:
Ps 33
Drugie czytanie:
Hbr 11, 1-2. 8-19
Werset przed Ewangelią:
Mt 24, 42a. 44
Ewangelia:
Łk 12, 32-48

Patroni:

  • św. Agapit i Felicissimus,
  • św. Sykstus Pp II i towarz.,
  • św. Kajetan z Thiene,
  • św. Afra,
  • św. Donat,
  • św. Donacjan,
  • św. Wiktrycjusz,
  • św. Donat,
  • bł. Jordan Forzaté,
  • św. Albert z Abbatibus,
  • bł. Albert,
  • bł. Wincenty,
  • bł. Agatangelus z Vindocino {Franciszek} Nourry i Kasjan z Nantes {Gundisalvus} Vaz López Netto,
  • bł. Kasjan {Gundisalvus} Vaz López Netto,
  • bł. Marcin od św. Felice {Jan} Woodcock, Edward Bamber i Tomasz Whitaker ,
  • bł. Mikołaj Postgate,
  • bł. Edmund Bojanowski

Liturgia na dzień 2022-08-07:

Pierwsze czytanie

Mdr 18, 6-9
Czytanie z Księgi Mądrości

Noc wyzwolenia oznajmiono wcześniej naszym ojcom, by nabrali otuchy, wiedząc dobrze, jakim przysięgom zawierzyli. I lud Twój wyczekiwał ocalenia sprawiedliwych, a zatraty wrogów. Czym bowiem pokarałeś przeciwników, tym wsławiłeś nas, powołanych.

Pobożni potomkowie dobrych składali w ukryciu ofiary i ustanowili zgodnie Boskie prawo, że jednakowo te same dobra i niebezpieczeństwa podejmą święci, i już zaczęli śpiewać hymny przodków.

Psalm responsoryjny

Ps 33
Ps 33 (32), 1 i 12. 18-19. 20 i 22

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana.

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana,
prawym przystoi pieśń chwały.
Szczęśliwy lud, którego Pan jest Bogiem,
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana.

Dusza nasza oczekuje Pana.
On jest naszą pomocą i tarczą.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska,
według nadziei, którą pokładamy w Tobie.

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana.

Drugie czytanie

Hbr 11, 1-2. 8-19
Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:

Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. To dzięki niej przodkowie otrzymali świadectwo.

Dzięki wierze ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie. Dzięki wierze przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg.

Dzięki wierze także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie, jak niezliczone ziarnka piasku na wybrzeżu morza.

W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i witali, uznawszy siebie za obcych i gości na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, wykazują, że szukają ojczyzny. Gdyby zaś tę wspominali, z której wyszli, znaleźliby sposobność powrotu do niej. Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywanym ich Bogiem, gdyż przysposobił im miasto.

Dzięki wierze Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna składał na ofiarę, on, który otrzymał obietnicę, któremu powiedziane było: «Z Izaaka będzie dla ciebie potomstwo».

Pomyślał bowiem, iż Bóg mocen jest wskrzesić także umarłych, i dlatego odzyskał go, na podobieństwo śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

[Wersja krótsza: Hbr 11, 1-2. 8-12]
Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:

Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. To dzięki niej przodkowie otrzymali świadectwo.

Dzięki wierze ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie. Dzięki wierze przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg.

Dzięki wierze także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie, jak niezliczone ziarnka piasku na wybrzeżu morza.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 24, 42a. 44
Alleluja, alleluja, alleluja

Czuwajcie i bądźcie gotowi,
bo o godzinie, której się nie domyślacie,
Syn Człowieczy przyjdzie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 12, 32-48
Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo.

Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.

Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.

A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie przyjść ma złodziej, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

Wtedy Piotr zapytał: «Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?»

Pan odpowiedział: «Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby rozdawał jej żywność we właściwej porze? Szczęśliwy ten sługa, którego pan, powróciwszy, zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w sercu: Mój pan się ociąga z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; surowo go ukarze i wyznaczy mu miejsce z niewiernymi.

Ów sługa, który poznał wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie poznał jego woli, a uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą».

[Wersja krótsza: Łk 12, 35-40]
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.

A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie przyjść ma złodziej, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Dobrych przełożonych awansować, złych – usuwać

ks. Antoni Bartoszek ks. Antoni Bartoszek

Dobrych przełożonych awansować, złych – usuwać   unsplash.com

Czuwanie to postawa głęboko chrześcijańska. Wyraża gotowość na ostateczne spotkanie z Panem, które nastąpi wraz z końcem świata albo w momencie śmierci człowieka. Nie wiadomo, kiedy przyjdzie Pan, „czy o drugiej, czy o trzeciej straży”; może będzie to przyjście niespodziewane, jak wtargnięcie złodzieja. W ewangelicznej przypowieści Jezus daje przykład sługi, który ma przepasane biodra i zapaloną lampę. Nie śpi, bo wie, że jego zadaniem jest otworzyć drzwi gospodarzowi. Czuwanie to wierne wypełnianie swoich życiowych obowiązków.

Zadanie czuwania w sposób szczególny dotyczy przełożonych, odpowiedzialnych za wspólnoty. Na pytanie Piotra: „Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?” Jezus przedstawia obraz zarządcy odpowiedzialnego za majątek, a przede wszystkim za domowników: „Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas rozdawał jej żywność”. Zdanie to można odnieść do wszystkich osób podejmujących jakąkolwiek odpowiedzialność materialną oraz personalną.

To odniesienie do rodziców odpowiedzialnych za dom, a przede wszystkim za dzieci. Rodzice mają czuwać nad domem, nad jego bezpieczeństwem. Ale nade wszystko winni czuwać nad zdrowiem własnych dzieci: nie tylko fizycznym, ale także moralnym. Są odpowiedzialni za kształt sumień młodego pokolenia. 

Słowa z Ewangelii odnoszą się do dyrektorów odpowiedzialnych za firmy: za majątek, a przede wszystkim za pracowników. Sprawy personalne w zakładzie pracy wymagają szczególnej roztropności i mądrego zarządzania.

Słowa Pana Jezusa o rządcy wiernym i roztropnym powinny mieć zastosowanie w życiu polityków biorących odpowiedzialność za gminy, regiony, za Ojczyznę. Polityka nie jest brudna sama w sobie. Ma być służbą dobru wspólnemu. I wymaga ciągłego czuwania: o bezpieczeństwo (szczególnie w czasie wojny), o zdrowie publiczne (szczególnie w czasie epidemii), o finanse (szczególnie w czasie inflacji).

Mamy tu też odniesienie do przełożonych kościelnych, szczególnie proboszczów i biskupów – odpowiedzialnych za dobra materialne Kościoła, a przede wszystkim za wspólnotę Ludu Bożego. Choć można określać godziny urzędowania kancelarii parafialnej czy kurialnej, to jednak przełożony kościelny winien pośród swojej owczarni czuwać cały czas. Dlatego też zasadniczo w każdej parafii sprawy nagłe, przede wszystkim związane z organizacją pogrzebów, są realizowane i powinny być realizowane o każdej porze dnia, zaś te związane z duszpasterstwem poważnie chorych: nawet o każdej „straży nocnej”.

Co jeszcze dzisiejsza Ewangelia mówi przełożonym? 

Dobrego przełożonego czeka nagroda: „Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności”. A czasem nawet awans: „prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem”. Przy czym tzw. awans w Kościele oznacza i ma oznaczać ostatecznie tylko i wyłącznie większą służbę i głębszą odpowiedzialność. Zresztą podobnie powinno być w przestrzeni życia społecznego.

Złego przełożonego powinna czekać po prostu kara: „Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: Mój pan ociąga się z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce”. Według biblistów, np. ks. Franciszka Mickiewicza, gdy Ewangelia mówi o „ćwiartowaniu”, to nie chodzi o jakieś wyrafinowane tortury, ale o stanowcze odłączenie od społeczności. Zły przełożony, wykorzystujący swoją pozycję dla własnych egoistycznych zachcianek i czyniący to dodatkowo kosztem podwładnych, jest szczególnie groźny dla wspólnoty. Oby wspólnoty (zarówno świeckie jak i kościelne) miały na tyle wewnętrznej siły, by „ćwiartować” takich przełożonych, czyli odrywać ich „od stołka”. Oczywiście problemem wymagającym dużej roztropności jest znalezienie granicy między "już usuwać" a "jeszcze pozostawić". O pozostawieniu, czyli daniu szansy opowiada inna Ewangelia: o drzewie figowym. 

To, co ujdzie podwładnym, nie godzi się przełożonym, bo mają większą wiedzę i świadomość oraz większą odpowiedzialność: „Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę”. Jeśli ktoś jest przełożonym, to niech nie myśli o władzy, którą ma, ale o poważnej odpowiedzialności, która na nim ciąży. Czasem wyżsi przełożeni i ważniejsze osoby są niesprawiedliwie chronione przez sądy. Ciągle jeszcze w wielu miejscach funkcjonuje groźna kastowość. Ewangelia mówi inaczej: „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą”.