9
września
piątek
Dzień Powszedni albo wspomnienie bł. Anieli Salawy, dziewicy albo wspomnienie św. Piotra Klawera, prezbitera
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
1 Kor 9, 16-19. 22-27
Psalm responsoryjny:
Ps 84
Werset przed Ewangelią:
J 17, 17ba
Ewangelia:
Łk 6, 39-42

Patroni:

  • św. Piotr Klawer (Claver),
  • św. Gorgoniusz,
  • św. Jacek (Hiacyntus),
  • św. Ciaran,
  • bł. Turybia lub Maria de la Cabeza,
  • bł. Maria de la Cabeza,
  • bł. Jerzy Douglas,
  • bł. Jakub Dezyderat Laval,
  • bł. Franciszek Gárate Aranguren,
  • św. Maria Euthymia Üffing ,
  • bł. Piotr Bonhomme

Liturgia na dzień 2022-09-09:

Pierwsze czytanie

1 Kor 9, 16-19. 22-27
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi bowiem, gdybym nie głosił Ewangelii!

Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza. Jakąż przeto mam zapłatę? Otóż tę właśnie, że głosząc Ewangelię bez żadnej zapłaty, nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia.

Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby uratować choć niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział.

Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, kto staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś – nieprzemijającą. Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakby zadając ciosy w próżnię – lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego.

Psalm responsoryjny

Ps 84
Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich, *
serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.
Nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo, †
gdzie złoży swe pisklęta: *
przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, Królu mój i Boże!

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, *
nieustannie wielbiąc Ciebie.
Szczęśliwi, których moc jest w Tobie, *
którzy zachowują ufność w swym sercu.

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Bo Pan Bóg jest słońcem i tarczą, *
On hojnie darzy łaską i chwałą,
nie odmawia dobrodziejstw *
żyjącym nienagannie.

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 17, 17ba
Alleluja, Alleluja, Alleluja

Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

Alleluja, Alleluja, Alleluja

Ewangelia

Łk 6, 39-42
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus opowiedział uczniom przypowieść:

«Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?

Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Ślepi, drzazga, belka

ks. Bartłomiej Kuźnik ks. Bartłomiej Kuźnik

Ślepi, drzazga, belka   Osarugue Igbinoba / Unsplash

To jeden z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów Ewangelii. Rzeźbi naszą moralność i kulturę od wieków. Wystarczy użyć w rozmowie sformułowań: „Ślepy ślepego…”  albo „drzazga i belka”  i prawie na pewno będzie jasne, do czego się odwołujemy. Weszły nam te biblijne mądrości w krew. Na szczęście. To skróty myślowe na wagę złota. Z hojności Jego serca i nauczających ust. Nieraz wbijające się w nasze życie jak sztylety – bo ktoś kto podawał się za fachowca okazał się nieudacznikiem, bo ktoś zaczął się nas czepiać o drobnostki, a sam miał z czymś ogromny problem. Ale – przyszpilmy to – mogło być też tak, że sztylet pokornych ubódł nas samych, bo to w naszym oku utkwiła belka, której nie widzieliśmy przez lata, a wysysała dobro z nas i z wszystkich wokół jak czarna dziura.

Nie potrafię się Bogu nadziękować, że dał nam kogoś tak mądrego i wyrozumiałego jak własny Syn – Jezus Chrystus. Nauczyciel dobry. Punkt odniesienia. Latarnia stojąca zawsze w tym samym miejscu. Chroniący przed mieliznami Przyjaciel. Niezmienny, wymagający - stąd często niewygodny, ale cierpliwy dla naszych buntów, bo… „może by też coś czasem poluzował, może by się też jakoś dostosował do trendów, może by Go tak pomyśleć i opowiedzieć na nowo?”

Oby nie. Bo czy rozbitek przeklina głaz za jego niewzruszoność? Nie! Lgnie do niego, płacząc z wdzięczności.

I ta antyfona na komunię, na którą celebransi zerkają w mszałach przez cały ten tydzień… - „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życie” (J 8,12). Dokładnie tak – iść za Nim i z Nim, dać Mu się poprowadzić, chcieć stać się Jego uczniem, słuchać Go, pragnąć by był zawsze w pobliżu. To On pomaga omijać doły, wyjmować z oczu belki obłudy, patrzeć na bliźniego jak na część siebie.