22
września
czwartek
XXV Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Koh 1, 2-11
Psalm responsoryjny:
Ps 90 (89), 3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17 (R.: por. 1b)
Werset przed Ewangelią:
J 14, 6
Ewangelia:
Łk 9, 7-9

Patroni:

  • św. Emeryta,
  • św. Eksuperiusz,
  • św. Maurycy, Eksuperiusz, Kandyd, Wiktor i tow. z legionu tebaidzkiego,
  • św. Bazilla,
  • św. Sylwan,
  • św. Florencjusz,
  • św. Lauto lub Laudus,
  • św. Salaberga,
  • św. Emmerammus,
  • bł. Otto,
  • św. Ignacy z Santhiá,
  • bł. Józef Marchandon,
  • bł. Karol Navarro,
  • bł. German Gozalvo Andreu,
  • bł. Wincenty Pelufo Corts i Józefa Moscardó Montalvá,
  • bł. Wincenty Sicluna Hernández,
  • bł. Maria od Oczyszczenia Vidal Pastor,
  • bł. Alojzy (Ludwik) Maria Monti

Liturgia na dzień 2022-09-22:

Pierwsze czytanie

Koh 1, 2-11
Czytanie z Księgi Koheleta

Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko jest marnością. Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem? Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy. Słońce wschodzi i zachodzi, i na miejsce swoje śpieszy z powrotem, i znowu tam wschodzi. Ku południowi ciągnąc i ku północy zawracając, kolistą drogą wieje wiatr i znowu wraca na drogę swojego krążenia. Wszystkie rzeki płyną do morza, a morze wcale nie wzbiera; do miejsca, do którego rzeki płyną, zdążają one bezustannie.

Każde mówienie jest wysiłkiem: nie zdoła człowiek wyrazić wszystkiego słowami. Nie nasyci się oko patrzeniem ani ucho napełni słuchaniem.

To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie, więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem. Jeśli jest coś, o czym by się rzekło: «Patrz, to coś nowego» – to przecież istniało to już w czasach, które były przed nami. Nie ma pamięci o tych, co żyli dawniej, ani też o tych, co będą kiedyś żyli, nie pozostanie wspomnienie u tych, co będą potem.

Psalm responsoryjny

Ps 90 (89), 3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17 (R.: por. 1b)
Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Obracasz w proch człowieka *
i mówisz: «Wracajcie, synowie ludzcy».
Bo tysiąc lat w Twoich oczach †
jest jak wczorajszy dzień, który minął, *
albo straż nocna.

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Porywasz ich, stają się niby sen poranny, *
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca, *
wieczorem więdnie i usycha.

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Naucz nas liczyć dni nasze, *
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał? *
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Nasyć nas o świcie swoją łaską, *
abyśmy przez wszystkie dni nasze
mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami †
i wspieraj pracę rąk naszych, *
dzieło rąk naszych wspieraj!

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 6
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 9, 7-9
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Tetrarcha Herod posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że zjawił się Eliasz; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał.

A Herod mówił: «Jana kazałem ściąć. Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?» I starał się Go zobaczyć.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?” (Łk 9,9)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?” (Łk 9,9)   Jon Meza / Unsplash


To jedna z nielicznych Ewangelii w ciągu roku, w której nie ma zawartego żadnego słowa wypowiedzianego przez Jezusa. Dzisiaj oglądamy Zbawiciela oczami… tetrarchy Heroda, który „posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony” (Łk 9,7). Rodzi się niemal spontanicznie pytanie o powody tego niepokoju Heroda. 
Zarówno Jezus, jak i Jan Chrzciciel, prowadzili swoją działalność publiczną właśnie za czasów Heroda zwanego także Antypasem. Poślubił on Herodiadę, mimo że była jego krewną i żoną jego przyrodniego brata. Jan Chrzciciel krytykował to małżeństwo, został przez Antypasa uwięziony i na jego polecenie ścięty.    
Można przypuszczać, że Herod po prostu bał się o swoją władzę słysząc o kimś, kto ma szczególną moc i na którą on nie potrafi znaleźć żadnego „lekarstwa”. Przecież jego ludzie informowali go o tym, że Jezus jest w stanie dokonać nieprawdopodobnych rzeczy i że tłumy idą za nim. To kolejna rzecz, która niepokoiła tetrarchę, wszak tajemniczy prorok mógł nawoływać jego podwładnych do buntu przeciw tetrarsze, a nawet przeciw rzymianom.  Ale Herod bał się pewnie też dlatego, że, wedle niektórych, „Jan powstał z martwych”, a przecież on skazał go ściąć…
Prawdopodobnie wszystkie te faktory w jakiejś mierze rodziły lęk u Heroda, człowieka o podwójnej twarzy, wszak jednocześnie starał się zobaczyć Jezusa (zob. Łk 9,9). Będzie miał kiedyś do tego okazję, kiedy Jezus stanie przed nim w czasie procesu. Nie tylko, że ją zmarnuje, ale wzgardzi Jezusem, choć wcześniej tak bardzo chciał Go poznać. 
Warto dzisiaj zapytać o nasze wewnętrzne lęki i ich najgłębsze przyczyny. Człowiek współczesny jest często zalękniony z racji na toczącą się wojnę, niepewną przyszłość, możliwość utraty pracy i brak środków do życia, ciężką chorobę itd. Ale niepokoją nas może jeszcze bardziej nasze błędy popełnione w przeszłości, grzechy, które nie dają nam wewnętrznego pokoju, krzywdy wyrządzone nam i innym… Przeszłości już nie zmienimy, ale na teraźniejszość mamy wpływ. W dzisiejszym psalmie responsorialnym powtarzamy słowa: „Panie, ty zawsze byłeś nam ucieczką” (Ps 90,1). Nie mamy innego duchowego „lekarstwa”, poza sakramentem pokuty i prośbą o Boże miłosierdzie, na różnego rodzaju wewnętrzne niepokoje wywołane przez nasze upadki. Tylko Pan może nam darować nasze największe przewinienia i tylko On może sprawić, że będziemy żyć bez lęku i niepokoju, pełni ufności i nadziei.