21
października
piątek
Dzień powszedni albo wspomnienie bł. Jakuba Strzemię
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Ef 4, 1-6
Psalm responsoryjny:
Ps 24 (23), 1b-2. 3-4b. 5-6 (R.: por. 6)
Werset przed Ewangelią:
Mt. 11, 25
Ewangelia:
Łk 12, 54-59

Patroni:

Liturgia na dzień 2022-10-21:

Pierwsze czytanie

Ef 4, 1-6
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan

Bracia:

Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, do jakiego zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój.

Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.

Psalm responsoryjny

Ps 24 (23), 1b-2. 3-4b. 5-6 (R.: por. 6)
Oto lud wierny, szukający Boga

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia, *
świat cały i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził *
i utwierdził ponad rzekami.

Oto lud wierny, szukający Boga

Kto wstąpi na górę Pana, *
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, *
którego dusza nie lgnęła do marności.

Oto lud wierny, szukający Boga

On otrzyma błogosławieństwo od Pana *
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają, *
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

Oto lud wierny, szukający Boga

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt. 11, 25
Alleluja, alleluja, alleluja

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 12, 54-59
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus mówił do tłumów: «Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcz idzie”. I tak się dzieje. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: „Będzie upał”. I bywa. Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże chwili obecnej nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?

Gdy idziesz do sprawującego władzę ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie zaciągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni pieniążek».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Anioły, babulinka, manager

ks. Bartłomiej Kuźnik ks. Bartłomiej Kuźnik

Anioły, babulinka, manager   Pixabay.com, CC0

Z tą pogodą to i u nas bardzo podobnie. Czy wzmagający się wiatr, czy, coraz bardziej ciężkie i czarne od chmur, niebo. Ulewy i śnieżyce, burze i gradobicia. Najczęściej to wszystko z zachodu. Ocieplenia z południa, ochłodzenia znad Skandynawii. Im więcej lat mamy, tym to bardziej oczywiste. 

Kilka lat temu Pan Bóg mocno mnie wybił z tej pewności w odczytywaniu znaków wszelkich. Wybił, bo pokazał, że niebezpiecznie rozpędzam się i … przegapiam. Oto pewnego wiosennego dnia, po kilkunastu latach życia w moim mieście, przechodząc obok katedry, zadarłem głowę i po raz pierwszy dostrzegłem, że katedralny dach podpierają dziesiątki przepięknych aniołów. Dlaczego ich wcześniej nie widziałem, przecież zawsze tam były!? Dlaczego lepiej znałem układ chodnikowej kostki i napisy grafficiarzy na ścianach kamienic?! Ile jeszcze cudów i piękna mogłem w życiu minąć…

Ilu ludzi przeżyło podobny szok, bo przecież tyle lat wisiał ten obraz w gościnnym, a dopiero w ten wtorkowy poranek, dostrzegło się kilka dodatkowych postaci w jego tle. Przydrożny krzyż tuż obok spożywczego. Jaki krzyż? ! - No przecież tam stoi od lat – spory, murowany, szary krzyż! Nie wiedziałeś? Zdanie w brewiarzu, choć przecież zawsze tkwiło w tym samym miejscu. Babulinka sprzedająca przy naszej trasie do biura czosnek i zakwas do żurku za marne grosze. Nowa suknia żony, świeżutkie zimówki załatwione za półdarmo przez męża. Aż po kolor oczu własnych dzieci, czy ich, nagle niewytłumaczalnie smutne, twarze.

Jezus daje nowy wzrok, dzięki któremu za nerwowością kasjerki, dostrzeżesz możliwy ból po stracie jej ukochanego. Za ordynarnością managera – wyszydzenie go przed chwilą przed całym zespołem przez prezesa firmy. Jezus daje nowy wzrok, który nie pozwoli Ci przegapić pochylonego staruszka próbującego bezskutecznie doczytać, na której stacji ma wysiąść.