27
czerwca
piątek
Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Ez 34, 11-16
Psalm responsoryjny:
Ps 23
Drugie czytanie:
Rz 5, 5b-11
Werset przed Ewangelią:
Mt 11, 29ab
Ewangelia:
Łk 15, 3-7

Patroni:

  • św. Cyryl z Aleksandrii,
  • św. Guddenas,
  • św. Zoilus,
  • św. Samson,
  • św. Jan,
  • św. Arialdus,
  • bł. Małgorzata Bays,
  • bł. Ludwika Teresa Montaignac de Chauvance

Liturgia na dzień 2025-06-27:

Pierwsze czytanie

Ez 34, 11-16
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Tak mówi Pan Bóg: «Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę sprawował nad nimi pieczę. Jak pasterz dokonuje przeglądu swojej trzody, gdy znajdzie się wśród rozproszonych owiec, tak Ja dokonam przeglądu moich owiec i uwolnię je ze wszystkich miejsc, dokąd się rozproszyły w dni ciemne i mroczne. Wyprowadzę je spomiędzy narodów i zgromadzę je z różnych krajów, sprowadzę je z powrotem do ich ziemi i paść je będę na górach izraelskich, w dolinach i we wszystkich zamieszkałych miejscach kraju. Na dobrym pastwisku będę je pasł, na wyżynach Izraela ma być ich pastwisko. Wtedy będą one leżały na dobrym pastwisku, na tłustym pastwisku paść się będą na górach izraelskich.

Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisku» – mówi Pan Bóg. «Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie».

Psalm responsoryjny

Ps 23
Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)
Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem, †
niczego mi nie braknie, *
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, †
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. *
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Drugie czytanie

Rz 5, 5b-11
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdy jeszcze byliśmy bezsilni. A nawet za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć.

Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami. Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni.

Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednanymi, dostąpimy zbawienia przez Jego życie. I nie tylko to – ale i chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 11, 29ab
Alleluja, alleluja, alleluja

Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie,
bo jestem cichy i pokornego serca.

Alleluja, alleluja, alleluja

[lub:]
J 10, 14
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem dobrym pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 15, 3-7
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus opowiedział faryzeuszom i uczonym w Piśmie następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła.

Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Serce Pasterza

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

Serce Pasterza  

Na dzisiejszą Uroczystość Serca Jezusowego Liturgia Słowa proponuje nam ewangelię o poszukiwaniu zagubionej owcy. To nieco zaskakujące. Nasuwa się myśl, że Serce Jezusa jest sercem Dobrego Pasterza. W tym Sercu Jezusa jest miejsce dla wszystkich owiec. Sto procent owiec jest Bożą własnością i Bóg chce zbawienia każdego i każdej. Z drugiej strony Boża miłość działa tak, że dotyka nas w bardzo osobisty sposób. W Sercu Jezusa jest miejsce zarezerwowane tylko dla mnie. Dla Bożego Pasterza każda z owiec jest bezcenna, wyjątkowa, godna poszukiwania i uwagi. Bóg nie chce pogodzić się ze stratą nawet najmniejszej owieczki.

Serce Jezusa jest obrazem miłości Bożej, która wyrusza na poszukiwanie zagubionego człowieka. Jest to serce miłosierne, czyli takie, które reaguje na ludzką biedę, zagubienie i bezradność. To Serce Ojca marnotrawnych synów, które czeka na ich powrót do domu i jest gotowe wyprawić ucztę na ich cześć. To serce Dobrego Samarytanina, które podejmuje wysiłek, aby ocalić człowieka poranionego przez zło, przez grzechy innych i swoje.

I w końcu, rzecz najważniejsza. Serce Jezus to serce Dobrego Pasterza, który oddaje życie za owce. Jego Serce jest przebite. Ono już nie pompuje krwi tylko dla niego samego. Jest przebite, ale wciąż przetacza krew, tyle, że dla innych, dla świata całego. Otwarte serce zranionego Pasterza jest źródłem nieskończonego Miłosierdzia Bożego, które zbawia zagubione owce.

Za prekursora nabożeństwa do Serca Jezusa można uznać św. Tomasza Apostoła. On był sam w pewnym momencie zagubioną owcą. Nie wierzył swoim braciom w wierze, że Jezus żyje. Po prostu chciał Go sam zobaczyć. Nie chciał być pominięty. Pragnął dotknąć ran Jezusa nie tylko ze względu na swoje wątpienie, ale ze względu na samotność serca. Kiedy Ukrzyżowany i Zmartwychwstały Pan stanął przed niedowiarkiem spragnionym miłości pokazał mu nie tylko swoje rany, ale zachęcił, by ich dotknął i włożył rękę do Jego boku. „Pan mój i Bóg mój” – ten okrzyk Apostoła był wyrazem jego wiary, a także odpowiedzią jego serca na miłość Jezusa, która przekroczyła jego wyobrażenia. Św. Bonawentura pisze: „Rana ciała ukazuje ranę ducha (…). Przez ranę widzialną wpatrujemy się w niewidzialną ranę miłości”. Kard. Ratzinger zauważa: „My wszyscy jesteśmy Tomaszem i niedowiarkiem; wszyscy jednak możemy podobnie jak on dotykać odsłoniętego serca Jezusa i w nim dotykać samego Logosu, w Niego wpatrywać się i w ten sposób ręką i oczami skierowanymi na to Serce – dojść do wyznania: «Pan mój i Bóg mój»”. Kult Najświętszego Serca bazuje na tajemnicy wcielenia, ale jego sednem jest tajemnica paschalna. To adoracja miłości Boga, która wyraziła się w Krzyżu i Zmartwychwstaniu. Rany Jezusa są znakiem, niezwykłą pamiątką, żywą „relikwią” Jego Paschy. Można metaforycznie powiedzieć, że kult Serca Jezus jest naśladowaniem Tomasza Apostoła w jego głębokim pragnieniu osobistego dotknięcia Jezusa, doświadczenia Jego miłości, uczynienia jej czymś bliskim, głęboko osobistym. Słowo „mój” w odniesieniu do słów „Pan” i „Bóg” mają tutaj swoje znaczenie. Chodzi bowiem o uczynienie doświadczenia miłości Bożej czymś własnym. Te rany są ze względu na mnie, na moje życie. To ja jestem kochany przez Jezusa, to dla mnie Jego serce zostało otwarte. To ja jestem owcą odnalezioną i bezpieczną w Jego ramionach.