Stołeczni radni zdecydowali w styczniu o zamknięciu siedmiu placówek. To największa likwidacja w kraju, ale przedszkola i szkoły znikają od Pomorza Zachodniego po Podkarpacie. Powód wszędzie ten sam: demograficzna zapaść. W 2025 r. urodziło się o 14 tys. dzieci mniej niż rok wcześniej.
Już w listopadzie władze Płocka zdecydowały o likwidacji dwóch przedszkoli. Początkowo zamierzały zamknąć jeszcze jedno, a także szkołę podstawową. Ostatecznie plany ograniczono. W styczniu radni Warszawy zgodzili się na zamknięcie siedmiu placówek w Śródmieściu i na Mokotowie.
„Do likwidacji przeznaczane są przedszkola od Sasa do Lasa. Jedne dlatego, że są małe, inne nie wiadomo dlaczego. Nie ma kryteriów, żadnego porządku” – mówiła obecna na posiedzeniu rady skrajnie lewicowa senator Magdalena Biejat.
Z kolei radny Tomasz Herbich z PiS zwracał uwagę, że wspomniane dzielnice się wyludniają, a likwidacja infrastruktury jeszcze pogorszy sprawę.
Powodem zamykania przedszkoli jest właśnie wyludnienie. Główny Urząd Statystyczny podał, że na koniec 2025 r. liczba Polaków była o 157 tys. mniejsza niż rok wcześniej. To więcej niż wynosi liczba mieszkańców Opola. W sumie w naszym kraju mieszka 37,332 mln ludzi.
Nie ma komu chodzić
W 2025 r. urodziło się 238 tys. dzieci, czyli o 14 tys. mniej niż w 2024 r. W Warszawie oznacza to, że z 43 tys. miejsc w przedszkolach wolnych jest 2,5 tys. W porównaniu z obecnym rokiem, liczba trzylatków, którzy we wrześniu 2026 r. zaczną chodzić do przedszkoli będzie mniejsza o blisko 2 tys. W efekcie tego placówki walczą o dzieci, a miasto prowadzi kampanię bilbordową zachęcającą do zapisów.
W 130-tysięcznej Rudzie Śląskiej w styczniu 2026 r/ podpisano list intencyjny w sprawie zamykania placówek edukacyjnych. Zniknąć ma jedno przedszkole i dwa oddziały przedszkolne.
„O ile w roku szkolnym 2024/2025 populacja dzieci w wieku przedszkolnym liczyła 4563 osoby, o tyle prognozy na rok 2027/2028 przewidują już tylko 3298 wychowanków. W praktyce oznacza to, że w ciągu zaledwie trzech lat z miejskiego systemu «znika» aż 1265 dzieci” – tłumaczą władze miasta.
Ogólnopolski pogrom
Z kolei w żłobkach wolne miejsca są m.in. w Łodzi, Lublinie, Częstochowie i Poznaniu. Oznacza to, że niedługo zabraknie dzieci w przedszkolach.
Przymiarki do likwidacji placówek edukacyjnych w całym kraju trwają od dłuższego czasu. W marcu 2024 r. Portal Samorządowy informował składanych w kuratoriach oświaty wnioskach dotyczących przedszkoli i szkół. W województwie podlaskim złożono ich 12 i wszystkie zostały rozpatrzone pozytywnie. W województwie dolnośląskim wnioski były dwa: jeden uzyskał opinię pozytywną, a drugi negatywną. W Łódzkiem kurator dostał 11 wniosków. Szybką zgodę decyzję wydano w dwóch przypadkach, przy czym Łódź jest najszybciej wyludniającym się miastem w Polsce, więc likwidacji może być dużo. W Wielkopolsce zgód było 10, w województwie świętokrzyskim 8, na Pomorzu 4 (w tym jedna dotycząca przedszkola), na Pomorzu Zachodnim 10, w kujawsko-pomorskim 5, a na Śląsku 11.
Źródła: „Rzeczpospolita”, portalsamorzadowy.pl, samorząd.pap.pl, warszwa.tvp.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.