Szef NATO Mark Rutte powiedział na konferencji prasowej podczas spotkania ministrów obrony państw Sojuszu w Brukseli, że NATO będzie z Ukrainą tak długo, jak będzie trzeba. „Sojusznicy ciężko pracują każdego dnia, aby zapewnić jak najsilniejsze gwarancje bezpieczeństwa” – dodał.
Rutte powitał w Brukseli nowego ministra obrony Ukrainy Mychajłę Fedorowa, podkreślając, że jego doświadczenie w obszarze innowacji i technologii może wnieść nową jakość do kierowania resortem w czasie wojny.
Zapewnił, że Sojusz będzie nadal wspierał Ukrainę w zakresie szkoleń, dostaw uzbrojenia oraz wyciągania wniosków z działań na froncie.
„Sojusznicy ciężko pracują każdego dnia, aby zapewnić jak najsilniejsze gwarancje bezpieczeństwa, doprowadzić do – miejmy nadzieję rychłego – długoterminowego zawieszenia broni, a jeszcze lepiej – do zawarcia porozumienia pokojowego” – powiedział.
Rutte relacjonował swoją wizytę w Kijowie, gdzie widział zniszczoną ciepłownię, od której zależało ogrzewanie ok. 1100 budynków zamieszkanych przez blisko 250 tys. osób. Oskarżył Rosję o ataki na infrastrukturę cywilną mające na celu szerzenia strachu i chaosu.
„Ale narodu ukraińskiego nie da się złamać. Tego właśnie doświadczyłem w zeszłym tygodniu. Spotkałem ponownie żołnierzy i widziałem w ich oczach determinację i zaciętość w walce z Rosjanami. A Rosjanie robią jedynie bardzo stopniowe postępy. To bardzo stopniowe postępy w obliczu wysokich strat. W niektórych miesiącach nawet 30 000 Rosjan ginęło, nie odniosło poważnych ran, zginęło. To niewiarygodne liczby” – powiedział.
Rutte odwiedził również Czernihów, okupowany przez wojska rosyjskie przez sześć tygodni na początku 2022 r. Rozmowy z mieszkańcami miasta określił jako wstrząsające. Podkreślił, że zarówno cywile, jak i żołnierze deklarują, iż Ukraina nie zrezygnuje z walki.
„Ukraina się nie podda” – podsumował.
Źródło: 