Szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas powiedziała w poświęconej Grenlandii debacie w Parlamencie Europejskim w Strasburgu, że groźby prezydenta USA w sprawie ceł stworzyły sytuację, z którą Unia nigdy wcześniej się nie mierzyła. – Nasza odpowiedź powinna być spokojna i oparta na jedności – podkreśliła.
Kallas podkreśliła, że Grenlandia jest strategicznie ważna dla UE, tym bardziej że wokół wyspy biegną główne szlaki okrętów podwodnych i znajdują się złoża ważne dla europejskiej gospodarki.
„Grenlandia należy do jej mieszkańców”
W odniesieniu do gróźb Trumpa w sprawie przejęcia wyspy oraz nałożenia ceł na kraje pomagające Grenlandii Kallas powiedziała, że
„Grenlandia należy do jej mieszkańców i żadne groźby ani cła tego nie zmienią”. – Suwerenność nie jest na sprzedaż – oświadczyła.
Polityczka zapewniła, że Unia stoi u boku Grenlandii i Królestwa Danii w ochronie ich terytorialnej integralności i suwerenności. Dodała, że UE jest bliskim i wiarygodnym partnerem Grenlandii. – Nasza współpraca daje konkretne wyniki w dziedzinie edukacji i zrównoważonego rozwoju – powiedziała Kallas, przypominając, że Komisja Europejska zaproponowała podwojenie wsparcia finansowego dla Grenlandii w kolejnych wieloletnich ramach finansowych UE. W ramach projektu nowego budżetu UE na lata 2028-2034 Komisja chce przekazać na rzecz Grenlandii fundusze w wysokości ok. 530 mln euro; to wzrost wobec dotychczasowych 225 mln euro.
Wśród sojuszników nie może być gróźb
Kallas skomentowała też niedawne rozmowy między władzami Danii, Grenlandii i USA. Strony rozmawiały ze sobą bezpośrednio, tak jak powinni to robić sojusznicy, ale ważny jest też ton tych rozmów, w których nie powinno być gróźb – podkreśliła.
„Chcę jasno powiedzieć, że bezpośrednie groźby na pewno nie wymuszą na Danii oddania Grenlandii. One tylko zubożą i Stany Zjednoczone, i Grenlandię, i podkopią nasz wspólny dobrobyt” – oceniła szefowa unijnej dyplomacji. Jak dodała, UE będzie twardo bronić swoich interesów i że „ma do tego narzędzia”.
Arktyka – nowy teatr strategiczny
Zauważyła też, że Arktyka stała się „nowym teatrem strategicznym i (areną – PAP) globalnej konkurencji”.
„W miarę jak topi się pokrywa lodowa, wzrasta zagrożenie, że Rosja i Chiny zwiększą swoją obecność w regionie. Przez całe lata Rosja inwestowała w obecność wojskową na dalekiej północy, ale także Chiny zwiększyły obecność swoich polarnych okrętów. Jeśli niepokoimy się o bezpieczeństwo Grenlandii, to NATO jest na pewno świetnie przygotowane, by się tym zająć” – powiedziała Kallas.
Podkreśliła, że w ostatnich tygodniach państwa europejskie wysłały personel wojskowy na misję pokojową w Grenlandii, by zagwarantować, że region będzie bezpieczny, przewidywalny i stabilny. – To nie jest zagrożenie dla nikogo, bo na ochronie Grenlandii zależy zarówno Europie, jak i wszystkim sojusznikom (należącym do – PAP) NATO – oceniła.
Źródło: 