reklama

Magdalena Biejat kandydatką Nowej Lewicy na prezydenta. Chce „odgrodzenia państwa do wpływów religii”

Rozwiązanie kryzysu mieszkaniowego, bezpieczeństwo, praworządność i świeckie państwo „odgrodzone od wpływów religii” to postulaty kandydatki Nowej Lewicy w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Decyzją Rady Krajowej Nowej Lewicy została nią wicemarszałek Senatu, Magdalena Biejat.

AS

dodane 15.12.2024 20:48

Biejat to wicemarszałek Senatu obecnej kadencji, która do niedawna była działaczką partii Razem. Pod koniec października br. wraz z czterema innymi parlamentarzystkami opuściła to ugrupowanie, jednak pozostała w klubie Lewicy i nie zapisała się do żadnej partii.

Biejat przedstawiła swój program. Powiedziała, że dla niej „tematem numer jeden jest dzisiaj kryzys mieszkaniowy”. „Mieszkania po prostu muszą być tańsze” – mówiła. „Moja kadencja to ostateczne rozwiązanie problemu mieszkalnictwa w Polsce. Do tego wykorzystam prezydencką inicjatywę ustawodawczą” – podkreśliła. Zadeklarowała też, że będzie „walczyć o maksymalny limit marż bankowych na kredytach hipotecznych”.

Kolejny postulat Biejat dotyczy bezpieczeństwa. „Polska musi być gotowa na najgorsze, musi być silna militarnie i musi w razie potrzeby obronić się sama. Jestem gotowa podpisać ze wszystkimi kandydatami na urząd prezydencki porozumienie mówiące o tym, że wszyscy chcemy dalszego wzmocnienia bezpieczeństwa Polski i utrzymania obecnego poziomu inwestycji w zbrojenia” – podkreśliła.

Jej zdaniem, „bezpieczeństwo, to nie tylko silna i dobrze wyposażona armia”. „To ochrona ludności, tzw. obrona cywilna, o której poprzedni rząd zapomniał i to w trakcie haniebnej agresji Rosji na naszego sąsiada - Ukrainę” – powiedziała.

Podkreśliła też wagę dostępności żłobków, miejsc w szpitalach orz mieszkań. Według Biejat „nie musimy wybierać pomiędzy flagą Polski i Unii Europejskiej”. „Potrzebujemy ich obu. Silna Polska w Unii to gwarancja bezpieczeństwa i rozwoju” – oceniła.

Jej zdaniem nie ma również konfliktu pomiędzy ochroną klimatu a rozwojem Polski. „Możemy postawić na sprawną, sprawiedliwą transformację energetyczną” – podkreśliła. Jej zdaniem Polska jest już państwem na dorobku i „nie musimy nieustannie zaciskać pasa i gonić Zachodu”. Wskazywała na konieczność godnego wynagradzania pracowników i zapewnienia równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Oceniła, że stać nas na wyższe płace w sektorze prywatnym i w budżetówce, a także na nowoczesne szpitale, edukację na najwyższym poziomie i sieć elektrowni atomowych.

Zapowiedziała też m.in. naprawienie systemu sprawiedliwości i przywrócenie praworządności w Polsce. Stwierdziła przy tym, że sprawiedliwość to nie tylko konstytucyjny skład KRS lub Izb Sądu Najwyższego, ale szybkie i sprawne sądy rodzinne oraz sądy pracy. „To uczciwość w dostępie do ochrony zdrowia, to brak wpisanej drobnym druczkiem klauzuli do umowy kredytowej, przez którą nasza rata za mieszkanie nagle staje się nie do udźwignięcia. To sprawne, opiekuńcze państwo, w centrum którego zawsze jest człowiek” – powiedziała.

Odnosząc się do kwestii światopoglądowych Biejat powiedziała, że „Polska może być krajem, w którym szanujemy nasze korzenie, ale państwo jest świeckie, stanowczo odgrodzone od wpływów religii”. Jej zdaniem nie trzeba również wybierać między prawami kobiet, a wartościami rodzinnymi.

Źródło: PAP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

 

Godło i barwy RPProjekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023. Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

1 / 1

reklama