Pasterz wielkoduszny i odważny

O postaci kolumbijskiego abp Isaiasa D. Cancino, zamordowanego 16 marca 2002 przez lewackich partyzantów

Arcybiskup Isaias Duarte Cancino kierował Kościołem w niełatwych czasach. Od początku swojej misji głosił naukę Chrystusa, narażając się różnym ugrupowaniom politycznym. Stawał w obronie biednych i słabych, dlatego silniejsi i bogatsi uznali go za swojego wroga. Biskup nigdy się nie wycofał. Na pewno znał los swoich poprzedników, zamordowanych biskupów z Argentyny, Gwatemali czy Salwadoru. Za swoją niezłomność zapłacił wysoką cenę.

Episkopat Kolumbii od dawna podejmuje różne inicjatywy, by zakończył się zbrojny konflikt. Biskupi regularnie stają się mediatorami między stronami sporu, angażując się bezpośrednio, ale jednocześnie nie przestają zachęcać do modlitwy. Organizują Tygodnie Modlitw o Pojednanie i Pokój. Jest o co się modlić, skoro Kolumbia jest krajem, w którym rocznie dokonuje się 23 tysięcy zabójstw. Porwania, akty terroru i gwałty należą do codzienności. Na świecie niewiele jest równie niebezpiecznych miejsc. Niestety, Kolumbia jest też jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla dzieci. Około milion z nich to pośrednie lub bezpośrednie ofiary wojny.

Już w 1999 roku doszło do porwania jednego z członków kolumbijskiego episkopatu. Biskup Jose de Jesusa Quintero był zakładnikiem ugrupowania partyzanckiego. Ludowa Armia Wyzwolenia, najmniejsza organizacja partyzancka w Kolumbii, prowadzi z rządem od grudnia 1998 roku negocjacje mające doprowadzić do stopniowego zintegrowania swych członków ze społeczeństwem.

W tym samym czasie Konferencja Biskupów Kolumbii wezwała do zorganizowania Tygodnia Modlitw o Pojednanie i Pokój pod hasłem: „W nowym millennium pokój jest możliwy”. Biskupi chcieli w ten sposób pomóc Kolumbijczykom w odzyskaniu nadziei na osiągnięcie trwałego pokoju po wieloletnim konflikcie między wojskiem a grupami partyzanckimi. Jednocześnie abp Isaias Duarte Cancino osobiście zaangażował się w uwolnienie części zakładników porwanych przez Armię Wyzwolenia Narodowego (ELN). Ogłosił oficjalnie, że nakłada ekskomunikę na członków marksistowskiego Frontu Wyzwolenia Narodowego (ELN) za porwanie 150 wiernych, którzy uczestniczyli w Mszy świętej w kościele Matki Bożej w Cali. Wcześniej wielokrotnie apelował do porywaczy o uwolnienie zakładników. „Chcemy, by zrozumieli, że popełnili zło i że zostają wyłączeni z komunii Kościoła. Mamy nadzieję, że zrozumieją swój błąd, naprawią go i wrócą na łono Kościoła” — powiedział w homilii. Katolicki hierarcha wezwał też członków ELN do dialogu i do poszukiwania pokoju. Papież Jan Paweł II nazwał to porwanie „świętokradztwem”.

W trwającej od 1965 r. w Kolumbii wojnie domowej zginęło ponad 120 tys. osób. Wysiłki pokojowe poddawane były wielokrotnie ciężkiej próbie. Partyzanci z ELN uprowadzili wenezuelski samolot rejsowy z 14 osobami na pokładzie, natomiast w zamachu bombowym w Medellin, przypisywanym FARC, drugiej co do wielkości organizacji terrorystycznej w Kolumbii, śmierć poniosło 10 osób.

Przemoc w Kolumbii krytykował ostro Papież Jan Paweł II. Wezwał Konferencję Biskupów tego kraju do podjęcia się roli mediatora. W czasie jednej z modlitw „Anioł Pański” w Castel Gandolfo Ojciec Święty wyraził ubolewanie z powodu zbrojnego konfliktu, którego konsekwencją są porwania setek osób, zniszczenia budynków mieszkalnych i obiektów sakralnych oraz zabijanie niewinnych ludzi. Papież zachęcał do procesu pokojowego i podkreślił, że stanowi on „jedyną możliwą drogę, na której można osiągnąć pojednanie wśród mieszkańców Kolumbii”.

Zachęcony solidarnością Stolicy Apostolskiej Arcybiskup Cali odważnie wypowiadał się o sytuacji w swoim kraju. Potępił kolejne masowe uprowadzenie wiernych uczestniczących w Mszy św. w kościele na terenie swojej diecezji. 63-letni metropolita kolumbijskiej archidiecezji Cali 16 marca został zamordowany na ulicy. Gdy po pobłogosławieniu licznych małżeństw w parafii Dobrego Pasterza wsiadał do samochodu, otworzyli do niego ogień dwaj uzbrojeni mężczyźni. Abp Duarte zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych ran.

Isaias Duarte Cancino był arcybiskupem Santiago de Cali od 1995 r. W mieście odległym o ok. 500 km od stolicy kraju Bogoty, gdzie żyje dwa miliony mieszkańców. Mimo śmierci biskupa, ciągle aktualna będzie jego krytyka partyzanckich akcji przemocy i handlu narkotykami.

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama