Proces polskiego duchownego oskarżonego o molestowanie nieletniego odbywa się na wyspie Jersey. O mającej się odbyć rozprawie poinformował ks. Sławomir Kostrzewa. W czerwcu 2025 r. sąd uznał ks. Glasa winnym i skazał na 5 lat pozbawienia wolności. Według ks. Kostrzewy, apelacja nie zakończy jeszcze postępowania.
„W przyszłym tygodniu na wyspie Jersey odbędzie się apelacja od wyroku sądu pierwszej instancji, co stanowi kolejny, bardzo istotny etap w sprawie księdza Piotra Glasa – napisał na Facebooku ks. Kostrzewa. Jak przypomniał, wyspa Jersey ma własny system prawny.
„Postępowanie apelacyjne na Jersey będzie przebiegać zgodnie z lokalnymi procedurami. Należy podkreślić, że apelacja od wyroku pierwszej instancji nie kończy całego procesu – w zależności od dalszego rozwoju sprawy możliwe są kolejne etapy odwoławcze do sądów wyższej instancji jak np. w Wielkiej Brytanii”
– dodał ks. Sławomir Kostrzewa, prosząc o modlitwę w intencji ks. Glasa.
Fetysz
Pochodzący z Polski i posługujący od lat za granicą ks. Piotr Glas został skazany na 5 lat pozbawienia wolności za wykorzystanie nieletniego. Postawiono mu 10 zarzutów. Z większości został oczyszczony, ale ławnicy i sędzia uznali go winnym molestowania na tle „fetyszu stóp”.
Czyny miały mieć miejsce w latach 2004-2007 na brytyjskiej wyspie Jersey, gdzie ks. Glas wówczas posługiwał. Poszkodowany miał wtedy 13-15 lat. Później poszedł do seminarium. Utrzymywał kontakt z ks. Glasem, zaprosił go na swoją prymicję.
Ks. Sławomir Kostrzewa i inne osoby, które stanęły po stronie polskiego duchownego zarzucają wymiarowi sprawiedliwości z Jersey wiele nadużyć. Według nich, sąd miał zlekceważyć informację o tym, że poszkodowany w przeszłości dopuścił się fałszywego oskarżenia innej osoby. Ze słów ks. Kostrzewy wynika też m.in. to, że manipulowano treścią nagrań będących dowodem w sprawie. Chodzi o rozmowy telefoniczne, podczas których ks. Glas miał np. stwierdzić, że ma problemy ze stopami. Uznano to za potwierdzenie tego, że ma fetysz stóp.
MDMA bez znaczenia?
Obrona ks. Piotra Glasa starała się podważyć zeznania poszkodowanego. Duchowny miał bliski kontakt z jego rodziną, gdy ten był nastolatkiem. Odprawiał też lub uczestniczył w odprawianych nad nim egzorcyzmach. Adwokat podkreślał, że nastolatek miał problemy z alkoholem i narkotykami, w wieku 17 lat został zatrzymany z fałszywym dokumentem, z użyciem którego kupował alkohol, a także zaatakował kiedyś ks. Glasa, podbijając mu oko. W opublikowanej w lipcu 2025 r. decyzji sąd odrzuca te argumenty.
Sędziowie kwestionują przebieg ataku poszkodowanego na ks. Glasa; stwierdzają też, że zażycie MDMA i marihuany nie podważa wiarygodności zeznań i dodają, że „powszechnym zjawiskiem jest, że nastolatki poniżej 18. roku życia noszą przy sobie fałszywy dokument tożsamości, aby móc go okazać przy zakupie alkoholu”.
Źródła: facebook.com, jerseylaw.je
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.