Sanktuarium dało impuls. Mamy plan na uzdrowisko – mówi Opoce wójt Milejczyc [ZOBACZ WIDEO]

Wójt Milejczyc, Sebastian Sawicki chce przywrócić gminie dawną sławę uzdrowiska. Impuls dało powstające tu sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Kuracjuszy – podobniej jak przed II wojną światową – mają przyciągnąć sosnowe lasy, borowiny i doskonałe warunki do odpoczynku. Samorząd rozpoczął już pierwsze działania.

„To na pewno największe wydarzenie w historii naszej gminy. Takich uroczystości jeszcze nie mieliśmy. Jest ono bardzo ważne nie tylko pod względem sakralnym, ale także z punktu widzenia przyszłego rozwoju gminy” – mówi wójt.

Jak podkreśla, już dziś widać pierwsze efekty rosnącego ruchu pielgrzymkowego. Przyjezdni szukają miejsc noclegowych i gastronomicznych, a lokalni przedsiębiorcy zaczynają dostrzegać nowe możliwości. Symbolicznym znakiem tych zmian jest otwarcie pierwszego lokalu gastronomicznego w Milejczycach.

„Ta knajpka prawdopodobnie by nie powstała, gdyby nie pielgrzymi. Nasza gmina jest bardzo mała, ale sanktuarium będzie napędzać przedsiębiorczość i takich inicjatyw będzie coraz więcej” – uważa Sawicki.

Zobacz rozmowę:

Wójt Milejczyc: Sanktuarium to dopiero początek. Mamy plan na uzdrowisko
Portal Opoka


Wójt przypomina, że Milejczyce mają także bogatą tradycję uzdrowiskową. Przed II wojną światową Milejczyce były znanym ośrodkiem wypoczynkowym. W lasach wokół miejscowości działało około 20 pensjonatów prowadzonych głównie przez ludność żydowską. Kuracjusze przyjeżdżali tu przede wszystkim ze względu na wyjątkowy sosnowy mikroklimat, który pomagał w leczeniu chorób górnych dróg oddechowych. W sezonie do miasta przybywało od 2 do 4 tysięcy Żydów.

„Dziwiłem się, że przez dziesięciolecia nikt nie próbował odnowić tych historycznych walorów uzdrowiskowych. Kiedy zostałem wójtem, uznałem, że trzeba wrócić do tego pomysłu” – mówi. „Na naszym terenie nie ma fabryk ani przemysłu. Mamy czyste powietrze, nieskażone środowisko i doskonałe warunki do odpoczynku. Te walory pozostały do dziś” – podkreśla wójt.

Samorząd rozpoczął już pierwsze formalne działania zmierzające do uzyskania statusu obszaru ochrony uzdrowiskowej. Rada Gminy przyjęła stosowną uchwałę, a obecnie powstaje koncepcja operatu uzdrowiskowego.

„To bardzo długi proces. Nie można pstryknąć palcami i zostać uzdrowiskiem. Przed nami jeszcze badania klimatyczne, które potrwają około dwóch lat, oraz analiza naturalnych surowców leczniczych” – wyjaśnia Sawicki.

Władze gminy liczą m.in. na potwierdzenie występowania borowin oraz walorów miejscowych wód.

„Wiemy, że mamy świetną wodę, a także borowiny. Jeśli badania to potwierdzą, będziemy na dobrej drodze. Oczywiście na efekty trzeba poczekać, ale ktoś musi zrobić pierwszy krok” – mówi wójt.

Jego zdaniem przyszłość Milejczyc może opierać się na połączeniu dwóch atutów: rozwijającego się sanktuarium oraz wyjątkowych walorów przyrodniczych Podlasia.

„Już dziś dzięki sanktuarium przyjeżdża do nas coraz więcej osób. Chcemy do tego dołożyć także rozwój funkcji uzdrowiskowej jako strategiczny kierunek rozwoju naszej gminy” – podsumowuje Sebastian Sawicki.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »